
Akwarium: 112l, oświetlenie 4x18W 8h, średnio pół zbiornika obsadzone (Sagittaria subulata, Utricularia graminifolia,
Eleocharis parvula, Java moss,
Ludwigia repens i
Hygrophila polysperma), unimax 250: gąbka, wata, ceramika, zoolit

12 neonów czerwonych, 4 szczupieńczyki karłowate, kilkanaście krewetek RC
Zacznę od tego, że zbiornik wystartował 4 miesiące temu z dojrzałym
podłożem i połową wkładów ze starego filtra (m.in. ceramiką) i taki wynik NO2 jest dla mnie kompletną zagadką i lekkim szokiem. Ostatnio zaczęłam nawożenie PG Aqua Artu Macro Red, wcześniej już dodawany był K i tak na prawdę to jedyna zmiana która w tym zbiorniku zaszła. Uprzedzając pytania: nie przesadzałam żadnych roślin, nie czyściłam kubełka, nie zwiększałam karmienia (jedno dziennie, staram się podawać tak, żeby
pokarm został zjedzony zanim opadnie na dno). Kilka dni temu zapchał się prefiltr (zatkał się ścinkami e.parvula) ale to na max 24h a przepływ był cały czas, możliwe, że o połowę słabszy ale moim zdaniem to nie jest wystarczający powód żaby NO2 skoczyło z poziomu 0 do prawie 1.
NO2 to jedyny mój test zooleku który pewnie nie jest zbyt dokładny ale nawet uwzględniając wynik +/- trzy oczka to stężenie 0,5-1,5 nie jest dopuszczalne. Nie wiem też jak długo taki stan jest - średnio co tydzień robię testy ale NO2 zaniedbałam ze względu na stały wynik 0, małą obsadę i 0 NO2 w kranie (maksymalne stężenie odnotowane przez wodociągi to 0,45 na II połowę 2012, średnie stężenie 0, maksymalne dopuszczane stężenie 0,5) ale jestem pewna że nie trwa to dłużej niż kilka dni a podmiana 20l w niedzielę nie mogła dać takiego kosmosu.
Krewetki wszystkie żyją i to też jest dla mnie zaskoczenie (pozytywne tym razem

). Testy robione wczoraj wieczorem i dzisiaj, po małej podmiance kolor prawie bez zmian. Od dzisiaj przestanę lubić różowy
Już 2 dzień utrzymuje się taki poziom, udało mi się zbić do około 0,5 węglem i ostrożnymi podmiankami ale to wciąż nie jest odpowiedź. Przez te dni 0 karmienia. Czemu nie jest domknięty cykl nitryfikacyjny?