Musisz mieć świadomość, że takie drastyczne przesadzanie wpływa dość mocno na kondycję roślin, trzeba dać im nieco czasu na regenerację
korzeni.
W momencie przenoszenia podłoża i ponownego umieszczenia w akwarium, znaczna część zakumulowanej w niej materii organicznej przedostała się do słupa wody - z pewnością zachwiało to proporcją pierwiastków w wodzie i do czasu wyregulowania tego kilkoma podmianami wody możemy tylko zgadywać jaki jest skład chemiczny jeśli chodzi o pierwiastki takie jak azot i fosfor. Jeśli masz możliwość - zrób proste
testy wody, będziesz wiedział na czym stoisz.
Podmiany wody są konieczne, ponieważ taka ilość materii organicznej w wodzie to tuż za rogiem kolejny problem - glony.
Z CO2 nie przesadzaj, rośliny aklimatyzują się w tej chwili i tak nie wykorzystają nadmiaru wolnego CO2 w wodzie a szkoda organizować "holocaust" rybom.
Usuwaj na bieżąco brzydkie liście a łodygowce przytnij i umieść szczyty obok ukorzeniających się teraz sadzonek, które zasadziłeś po przeprowadzce. To pobudzi je do rozrostu.
Jeśli chodzi o kryptokorynę becketti - nagła zmiana warunków zawsze tak wpływa na rośliny z
rodzaju Cryptocoryne. Poszukaj na forum pod hasłem "choroba kryptokoryn" lub "choroba zwartek".
Może ona stracić nawet wszystkie liście, ale kłącze pozostaje zdrowie i wkrótce wyrosną z niego nowe.
Zbadaj poziom azotanów i fosforanów i twardość ogólną i daj nam znać
I bądź cierpliwy, rośliny to żywe stworzenia i muszą się oswoić, jeśli nie masz granulatu to adaptacja jest troszkę dłuższa na podłożu żwirowym. Nie zniechęcaj się!
Napisz nam jeszcze ile godzin świecisz.
p.s. dodatkowa rada: zwiększ w miarę możliwości obsadę roślinną, przycinka i namnożenie własnych sadzonek to pierwszy dobry krok ku temu..