Dyskusje nie pasujące do innych działów. Aktualności i ciekawostki akwarystyczne.
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
Z akwarystycznym pozdrowieniem;-) Kilka dni temu byłem z moim Przedszkolakiem na Dniu Otwartym pewnej podstawówki w Gdyni. Zajrzałem do sali od biologii i mało nie zemdlałem: obok biurka nauczycielki stoi sobie akwarium jakieś 70 litrów, a w nim zypa rybna. Około dwadzieścia molinezji (czarnych, złotych i mieszańców), ze dwa mieczyki, samotny neon czarny, gupik i - uwaga, uwaga - nieodzowny glonojad długości około 15cm. O przepraszam, napisałem, że jeden? Już poprawiam: dwa zbrojniki lamparcie po około 15cm. Do tego solidna porcja glona wszędzie, praktycznie nieistniejące podłoże, ogólnie syf i malaria. Przez tydzień nie mogłem o tym zapomnieć. Spytałem panią dyrektor, czy pozwoli mi wyprowadzić zbiornik na prostą. Była uszczęśliwiona, że ktoś ma ochotę zająć się baniakiem i dała mi wolną rękę. Przygotuję wymagające jak najmniej uwagi akwarium ze stadkiem jakichś spokojnych rybek tolerujących gdyńską kranówę (nie będę latał co tydzień z RO na podmianę), paroma Amano i otoskami, wolno rosnącymi roślinami, zmienię oświetlenie, przyjrzę się filtrowi, zainstaluję wyłącznik światła, itd. Zrobiłem na szybko kilka zdjęć moją kiepską komórką i teraz je Wam prezentuję. W miarę postępu prac będę wklejał kolejne; mam nadzieję, że lepszej jakości. Póki co, muszę się pozbyć całej obsady. Na ogłoszenie odpowiedziało już dwóch zainteresowanych, zobaczymy co dalej. Na koniec prośba. Jeśli dostrzeżecie kiedyś w szkole podobnie zapuszczone akwarium - pomóżcie. Pomóżcie albo w likwidacji go, jeśli naprawdę nie ma się komu nim zająć, albo w stworzeniu żywym istotom przynajmniej akceptowalnych warunków. Pomyślcie, przecież to jak zobaczyć psa na łańcuchu metrowej długości... Nie można pozwalać na takie rzeczy, prawda?
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 334·Na forum od: 17 kwi 2012, 12:07
Brawo za inicjatywę sąsiedzie  Pochwalam taką postawę!
-

fleelf
●
- Ranga: Stały bywalec
- Posty: 334
- Dołączył: 17 kwi 2012, 12:07
- Miasto: Rumia
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
Fantastycznie, właśnie mi wcięło cały wpis. Oczywiście, mogłem przed kliknięciem na "Zapisz kopię roboczą" skopiować tekst do schowka, ale skoro jest coś takiego jak tworzenie kopii roboczej... No i dobra godzina pisania poszła do piachu. Strzałka wstecz nic nie daje, tekst po prostu zniknął. Wkleję więc tylko zdjęcia i pochwalę się, że usunąłem z baniaka jakieś 80 procent obsady. W zamian za rybki dostałem większe akwarium z kaskadą i innym sprzętem, do tego szafkę i podkładkę pod akwa. Teraz muszę to doprowadzić do stanu używalności, bo przepięknie nie wygląda, i zamienić stare akwa na nowe. Będzie dobrze. Nie będę już się kajał za jakość zdjęć... Nie chce mi się przetrząsać domu w poszukiwaniu od dawna nie używanej cyfrówki, więc pozostanę przy aparaciku w telefonie... Trudno i darmo:-) Następny post będzie dłuższy, teraz mam chwilowo dość.
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Polecamy zakupy w sklepie forumowym
Posty: 1190·Na forum od: 19 gru 2014, 20:47
Witam Postawa jak najbardziej godna pochwały  . Jak chcesz znaleźć dość szybko nowy dom rybkom możesz zapytać w sklepie zoologicznym lub umieścić ogłoszenie w serwisie ogłoszeń lokalnych OLX . Niestety takie przypadki nie są odosobnione , ostatnio robiłem podobną akcję u kolegi który w akwarium 100l zgromadził obsadę jak do akwarium 300l a obsługiwała akwa malutka kaskada . Na tym samym serwisie OLX w dziale sprzedam akwarium można zobaczyć jak dużo niestety jest takich przypadków jak przedstawiłeś. Pozdrawiam serdecznie Bent
-

Bent423
●
- Ranga: Znający temat
- Posty: 1190
- Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
- Miasto: Wałbrzych
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
Dzięki, fleelf i Bent, za dobre słowo:-)
W zaprzyjaźnionym akwarystycznym nie wzięli. Ale wtedy próbowałem im wcisnąćdwa duże zbrojniki i wielkie stado molinezji. Dziś, kiedy oddałem większość ryb, pojechałem tam jeszcze raz z lepszą ofertą;-) Niestety, nie zastałem szefa. Może uda się jutro.
A w serwisie ogłoszeń lokalnych ogłoszenie wisi sobie od kilku dni. To właśnie stamtąd przyszli chętni do zaopiekowania się rybami. Co ciekawe, pan, który przyjechał tylko po glonojady, wziął też parę sztuk innych ryb. Żal mu się ich zwyczajnie zrobiło.
Pozdrawiam!
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
Wczoraj wieczorem zadzwoniła jeszcze raz dziewczyna, która już wcześniej wzięła sporo ryb. Okazało się, że tata zrobił jej wcześniejszy prezent urodzinowy i kupił potężne akwarium, według niej gigantyczne. A już miała 150. Litrażu nowego zbiornika nie znała, ale skoro taka różnica była między nimi, to cóż to mogło być... 300? 500? Podejrzewam, że tato zapalony akwarysta nie tylko córce zrobił prezent;-) W każdym razie umówiliśmy się na rano w szkole. Wydawało mi się, że zostało jakieś dziesięć molinezji. Srodze się myliłem, a była to tylko jedna z wielu dzisiejszych niespodzianek. Zaczęło się o 6:30 rano. Dzwonek telefonu. Krótka rozmowa: -Hhhaalo? -Dzień dobry, rybki jeszcze są? -Wcześnie jeszcze, wie pan... Hmm... Kilka jest, około dziesięciu. Trochę weźmie jedna sympatyczna pani, resztę chciałem oddać do sklepu. Ale oczywiście wolę przekazać je paanuuu. [ziew] -A to nie, trochę dla mnie za daleko. Do widzenia. No kurczę, to nie było normalne. Ale nic. Wczoraj wieczorem wyczyściłem okropnie brudne nowe akwa. Pokrywę, grzałkę, kaskadę. Wszystko sprawdziłem, działa. Rano prawie kompletny zestaw wyglądał tak: Zabrałem wszystko co potrzebne i pojechałem do szkoły. Kiedy przyjechali Ola i Kuba (mam nadzieję, że dobrze zapamiętałem imiona), zabraliśmy się za wyławianie resztek obsady z akwarium 38,5 litra. Trzydzieści osiem i pół! Ponieważ wcześniej już poszło ze dwadzieścia molinezji i dwa duże zbrojniki, byłem przekonany, że wiele nie zostało. A tu niespodzianka: do worków trafiło prawie 20 molinezji i jeszcze jeden - trzeci w takim zbiorniku! - duży zbrojnik lamparci. Skubaniec, wcześniej zabunkrował się za filtrem. Ale to jeszcze nie koniec... Skoczyłem z naprawdę już ostateczną resztą ryb do sklepu. Dostali siedem sztuk. Oby szybko znalazły nabywców. Mogę nieśmiało zareklamować ten akwarystyczny? Aquapet w Gdyni. Są w porządku. Po powrocie do szkoły zabrałem się za opróżnianie starego akwarium. Wyciągnąłem jakieś totalnie przypadkowe kamienie (w tym coś, co wyglądało i ważyło jak ruda żelaza oraz kawałek wypolerowanego marmuru), i zdumiałem się po raz kolejny: pod nędzną, 0,5-1 cm grubości warstwą żwiru odkryłem jakiś dziwny nalot. Najbliżej pasował do wyglądu rozmiękłego gipsu, i tak też się zachowywał, kiedy go konkretniej dziabnąłem odmulaczem. Ale zlitijcie się, skąd tam gips??? A może to pozostałości jakiegoś kleju mocującego kamienie do dna (wiem, idiotyzm)? Albo rozpuszczona po iluś tam latach wapienna skałka? Ma ktoś pomysł? Nie wyglądało to na osad organiczny. Zresztą, diabli wiedzą. Jeszcze inna możliwość: starte na proch resztki szkieletów rybich? Brr. Po usunięciu starocia miejsce po nim wyglądało tak: Nie wydawało mi się bezpieczne, więc ostatecznie postawiłem 60l na szafeczce, którą przekazał szkole pan od zbrojników. Hmm, trochę się boję o jej stabilność. Podłoga też nie jest idealnie równa... Dobrze zrobiłem zamieniając jedno ryzyko - zarwania się blatu - na inne? Dygresja - zapasów pokarmu dla rybek szkoła miała "dość" sporo. Wszystko ważne do 2018 roku. Szkoda tylko, że jednego rodzaju:-/ I to właściwie koniec. Po czterech godzinach roboty nowe akwarium wyglądało tak oto: Wpadnę w przyszłym tygodniu sprawdzić, ile roślinek się utrzymało. Prawdopodobnie będę miał ze sobą korzeń albo dwa mniejsze, może też programator czasowy (ale chcę elektroniczny, jak u mnie. Ma ktoś do oddania?). W kwietniu do siebie zamawiał będę niską Vallisnerię, nada się idealnie także do szkoły. Chlupnę węgla w płynie, trochę nawozu - i się zobaczy co dalej. Pewnie trzeba będzie przeszkolić jakiegoś ucznia albo i dwóch z podstawowej obsługi baniaka. Całkiem zresztą możliwe, że któryś z bachorków ma akwarium w domu. Wesołych Świąt! 
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
Pojechałem wczoraj znów do szkoły. Przenieśliśmy (ja + pan konserwator) akwa na tę drugą szafkę, tyle że, z braku stalowych płaskowników, pod blat podłożyliśmy jeszcze przycięty kawał panelu podłogowego. Podłączyłem oświetlenie przez programator czasowy, wrzuciłem i obciążyłem korzeń. Dziś kopnę się tam kolejny raz. Posadzę niską vallisnerię, porządnie przymocuję anubiasa do korzenia, dodam mu za sąsiadkę microsorium, a mech będzie sobie dalej rósł na kamieniu. Pozostałe rośliny też umieszczę w docelowych(?) miejscach. Podłożę kulki pod korzenie i można będzie baniak zostawić w spokoju na parę dni. Wszystko póki co działa ładnie, a dyrekcja zadowolona. Ja też się cieszę z akcji, bo nie tylko zrobiłem coś obiektywnie dobrego dla rybek i dzieciaków, to jeszcze mogłem się pobawić w zakładanie akwarium. Sami wiecie, że zawsze chciałoby się mieć ich o kilka więcej niż się ma. Ja już w mieszkaniu nie dołożę żadnego (brak miejsca wyklucza kwestię), a tak przynajmniej miałem dużą frajdę niskim kosztem. Trochę się tylko boję o to akwarium (wieczorem dołożę zdjęcia): opiekunka gabinetu przyrodniczego zareagowała popłochem na wieść, że trzeba podmieniać wodę. No ja przepraszam, ale mam rozumieć, że dotąd tego nikt nie robił?! Ranybossskie, przecież to jakiś absurd. Jeśli nie przyuczę albo jej albo uczniów, skończy się na tym, że nauczycielka biologii(!) zapuści i zniszczy ładny i sensownie założony - mam nadzieję - baniak. Na wszelki wypadek napisałem dla niej listę tego co należy i nie należy robić z akwarium i jego mieszkańcami. Głupio mi było trochę w trakcie pisania, że niektóre punkty są dość... hmm, oczywiste, ale z drugiej strony mówię o pani, która "trochę żałuje tamtego akwarium, bo od czasu do czasu dawała molinezje chętnym uczniom". Przypominam, że tam tych molinezji było prawdopodobnie około 40 (i trzy duże zbrojniki), w 38 litrach. Może w takim razie lepiej dmuchać na zimne.
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
No dobrze, w baniaczku jest już wszystko, co miało być przed wpuszczeniem (planuję pod koniec przyszłego tygodnia) ryb i krewetek. Teraz czekam na jakąś katastrofę... Oświetlenie - nie mam pojęcia, ale oczu nie wypala. I dobrze, zresztą. Czas świecenia ustawiłem na od 7:50 do 17:00, czyli dziewięć godzin z groszami. Jeśli chodzi o światło od okna, to teoretycznie akwa stoi trochę za blisko, mogą jeszcze być przez to kłopoty, ale tuż za płotem szkoły zaczyna się zalesione wzgórze, więc słońca to tam za dużo nie widać. Parametry wody - jeszcze nie zmierzyłem. Kranówa w każdym razie. Według danych PEWIKU: -średnio twarda (16n) -pH 7,6. Filtracja - kaskada z ceramiką i wewnętrzny filtr z gąbką. Napowietrzanie - poprzez falowanie powierzchni wody. Podłoże - sklepowy żwirek rzeczny. Nawożenie - tani Makro+Mikro rozpuszczony w RO, kulki gliniano-torfowe pod korzenie, tani zamiennik firmowego "węgla w płynie", wszystko z allegro. Rośliny - Hygrophila corymbosa, mech Java, Anubias sp., Najas guadalupensis, Cryptocoryne wendtii brown, Vallisneria asiatica (lub torta). Później dojdzie jeszcze Microsorium mini. Dekoracja - korzeń dębu i kamienie (granit). Planowana obsada - 12 zwinników jarzeńców; to stadko z mojego akwarium, 5 otosków przyujściowych, 5 krewetek Amano, 0 ślimaków. Czy taka obsada (ala i cała reszta też) ma sens? Akwarium to tylko 60l, nie chciałbym przerybić. Tyle że i otoski i krewetki lubią towarzystwo. Poradzicie mi coś?
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 423·Na forum od: 16 gru 2011, 15:03
Lepiej tam roślin dosadź kilka razy tyle co tam jest , bo ta katastrofa nastąpi.
-
wrona56
●
- Ranga: Stały bywalec
- Posty: 423
- Dołączył: 16 gru 2011, 15:03
- Miasto: Raszyn
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
Co racja to racja. Aż tak szybko to one się nie rozrastają... Dosadziłem:-)
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
Ależ mnie wkurzyła dziewczyna od krewetek... Przyjeżdżała dwa razy ze swoim chłopakiem po molinezje ze starego akwa. Byłem i jestem jej za to wdzięczny, bo bardzo szybko pozbyłem się kłopotu. Tyle że, kurka wodna, obiecała w zamian krewetki. Poprosiłem o Amano, żeby się nie rozmnażały. Byliśmy umówieni na czas, kiedy akwarium osiągnie jaką-taką stabilizację, czyli na zeszły tydzień. W czwartek chciałem zakończyć sprawę. Ola zadzwoniła jednak w ostatniej chwili, prosząc o przełożenie wpuszczenia krewetek na sobotę. Twierdziła jednocześnie, że nie trzeba ich kupować w sklepie, bo ma znajomego chętnego odsprzedać jej małe stadko po 1,20 sztuka. Hmm, dziwne, ale skoro ktoś chce się prędko pozbyć Amano (po 8,50 w gdyńskiem sklepie), to nie będę się kłócił. Tyle że do piątku wieczorem wciąż się nie odezwała. Mojego telefonu nie odebrała, odpisała tylko "kto dzwonił?". Na wyjaśnienie, kto i w jakiej sprawie dzwonił, obiecała smsem, że zadzwoni następnego dnia, czyli w sobotę rano. Do wieczora znów cisza. I ostatecznie wiadomość "Przepraszam, miałam zepsuty telefon. A poza tym to wszystkie rybki mi zdechły, i u mojego wujka też." No jasne, zepsuty telefon i wszystkie zdechły w tydzień. Interesujące, że parka, którą wpuściłem do siebie ma się doskonale. Oczywiście, zwierzaki mogły paść w nowych akwariach - choćby ze stresu dostać agresywnego pierwotniaka czy jakiegoś innego świństwa. Ale to nie znaczy, że przyszły tam chore. Cokolwiek by mówić o okropnych, nieludzkich warunkach przetrzymywania rybek w 38 litrach, przeżyły w nim molinezje najsilniejsze i do końca w dobrej kondycji. Twarde z nich zimnokrwiste skurczybyki. Skończyło się na tym, że machnąłem ręką. Po co mam się awanturować, prosić o postępowanie zgodnie z danym słowem. Nie mam pojęcia co się stało, choć podejrzewam, że dziewczyna się zorientowała w prawdziwym gatunku krewetek. Pewnie chodziło o jakieś przezroczystawe babaulti. Kupiłem zresztą piętnaście sztuk różnokolorowych po 1,50zł - i już dzisiaj rano rozpoczęły przeszukiwanie zbiornika. Ola pewnie pożałowała kilkudziesięciu złotych na krewetki. Dogadalibyśmy się, mogła kupić choć z pięć otosków. A tak, pozostał duży niesmak. No jak tak można, dostać kilkadziesiąt molinezji i dużego zbrojnika z, motyla noga, transportem pod dom, i wycofać się w taki niehonorowy sposób z obietnicy jakiejś rekompensaty? Eh. Czasem mam wrażenie - od czasu do czasu to się potwierdza - że wielu przedstawicieli pokolenia okołodwudziestolatków uważa, że im się po prostu należy. I co nam zrobicie, zgredy. Dzisiejsze zdjęcia. Co sądzicie?
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 3539·Na forum od: 13 paź 2012, 23:17
#1 słońce, za dużo, będą glony #2 otoski lubią miękką wodę, może być ciężko
Jeśli chodzi o temat z Olą, to daj jej trochę czasu, może sobie poukłada w głowie.
Mam mini pelię, ciut rotalki green i mikrosoria, pracuję w Gdyni, możemy się umówić na spotkanko.
-

matu
●
- Ranga: Z dużym doświadczeniem
- Posty: 3539
- Dołączył: 13 paź 2012, 23:17
- Miasto: Gdańsk
Posty: 1190·Na forum od: 19 gru 2014, 20:47
Witam Słuchaj jak byś potrzebował jakiś roślin prostych w uprawie do tego akwarium , to u mnie po dzisiejszych porządkach trochę się nazbierało , a szkoda wyrzucać do wc . Wąkrotka białogłowa , Ludwiga green , jakaś kryptokoryna też by się znalazła , wątrobowiec ,mikrozorium , z pływających mini pistię , parę gatunków mchów też by się znalazło i mogę Ci je wysłać w kopercie bąbelkowej poczta priorytet na swój koszt . Co mogę Ci doradzić w przypadku takiego akwarium to zakup pałeczek nawozowych do roślin zielonych koszt 4zł Łamiesz taką pałeczkę na cztery części i z kulkami GF (razem dobrze się uzupełniają )aplikujesz pęsetą po kawałku pałeczki pod rośliny na dno akwarium najlepiej przed podmianą wody . Rośliny się ukorzenią i zaczną korzystać z nich i rosnąć . Ze słupem wody i jego nawożeniem w przypadku takiego akwarium i nieprzewidywalną obsługą może być różnie . Pozdrawiam Bent
-

Bent423
●
- Ranga: Znający temat
- Posty: 1190
- Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
- Miasto: Wałbrzych
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
matu, dzięki za uwagi. Z otosków muszę się wytłumaczyć. Wziąłem je przez eliminację: zbrojniki odpadają ze względu na rozmiary i ilość produkowanych nieczystości (poza tym ponoć aż tak dużo glonów to one nie jedzą). Kosiarki - rozmiary. Natomiast faktycznie niektóre gatunki ślimaków prawdopodobnie byłyby lepsze od otosków. Na przykład clithony. Może popełniłem błąd. Mam ogromną nadzieję, że dadzą radę na kranówie o twardości niestety grubo powyżej 10 st. niem. Wstyd przyznać, ile powyżej. Trudno, najwyżej będę biegał z RO w kanisterku, jeśli któryś zdechnie albo zacznie wyglądać kiepsko:-) Światło też jest, okazuje się, problemem. Nie pracuję w tej szkole, nie zdawałem sobie sprawy, że słońce tam tak operuje. Rzeczywiście o pół rzutu kamieniem od akwarium jest ściana lasu, ale najwidoczniej nie przez cały dzień baniak jest zacieniony. Będę obserwował uważnie ścianki, i najwyżej zasłonię tę najbardziej nasłonecznioną. I, co nie jest nieistotne, nagrzewaną.
Bent, serdecznie dziękuję! Jak miło przeczytać taki post:-) Wiesz, w zeszłym tygodniu znalazłem ogłoszenie "rośliny z przycinki za 20zł". Odezwałem się, że mnie jest potrzebna tylko jedna, Sagittaria subulata, ale nie mogę za nią tyle zapłacić. Wyjaśniłem też, że to dla szkoły - chcę zamienić na nią kryptokorynę. Na co ten akwarysta stwierdził, że w takim razie odda mi wszystko gratis. I dostałem michę ładnych sadzonek z pięknego akwarium na żyznym podłożu. Do szkoły poszedł rogatek i Pogostemon octopus. Sadzonki Bakopy monnieri, choć właściwie to chyba zielona Ludwigia, są w moim akwarium jako zapas, gdyby w szkole coś padło. A jedyną sadzonkę Sagittarii posadziłem też na razie u siebie i czekam aż podrośnie i/lub puści odrosty. Tak więc mam póki co chyba wszystko, co potrzeba. Wąkrotkę (sp. Japan) mam u siebie, podobnie jak pistię (wziąłem ze szkoły, muszę odnieść choć kilka egzemplarzy, niech zacieniają). Wątrobowca bym wziął, ale na korzeniu już nie mam miejsca po posadzeniu na nim anubiasa i microsorium (fragment ogromnej rośliny kupionej okazyjnie dla siebie). No i liczę, że na korzeń przejdzie naturalnie z kamienia mech. W moim 200l zmieściły się też bodaj trzy sadzonki jakiejś Hygrofili. Jak widzisz, chyba na razie mam nie tylko obsadzone akwa szkolne, ale i solidny zapas u siebie. Zawsze mogę coś z domowego baniaka wyjąć:-) Dziękuję też za sugestię dotyczącą pałeczek. Ciekawe, zawsze myślałem, że kulki wystarczają. "Zawsze" to u mnie "od sierpnia", bo wtedy zacząłem się interesować założeniem akwarium, co nastąpiło we wrześniu. Kompletnie zielony jeszcze jestem, ale się uczę:-) Spróbuję, skoro tak piszesz.
Pozdrawiam Kolegów!
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 1190·Na forum od: 19 gru 2014, 20:47
-

Bent423
●
- Ranga: Znający temat
- Posty: 1190
- Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
- Miasto: Wałbrzych
Polecamy zakupy w sklepie forumowym
Posty: 470·Na forum od: 26 lis 2014, 16:46
Przejrzałem cały wątek i należą Ci się gratulacje  Super sprawa, że ktoś postanowił coś zrobić z tym czymś, bo akwarium tego nie można było nazwać 
-
maniak344
●
- Ranga: Stały bywalec
- Posty: 470
- Dołączył: 26 lis 2014, 16:46
- Miasto: Gorlice
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
W weekend zdechły dwa zwinniki Dopiero dziś po raz pierwszy dokonałem pomiaru kilku podstawowych parametrów wody: NO3 - około 10; pH - około 7,5; GH - 14n; KH - 9n; Temperatura - 25 do 26 stopni. Całkiem nieźle, przynajmniej na moje kaprawe oko. Pojechałem z tym do zaprzyjaźnionego sklepu; twierdzą, że otoski powinny zupełnie dobrze dać sobie radę. Inna sprawa, że pomiar był chwilę po dużej podmianie wody, co ma wpływ na azot. Ale i tak jest go chyba absolutnie akceptowalna ilość. Czyli rybki przekarmiane nie są, a kaskada działa dobrze. Zastanawiam się nad umieszczeniem w niej warstwy szyszek olchowych. Inna sprawa, że trafiłem na kółko przyrodnicze i z prostej sprawy, którą oceniłem na jakieś pół godziny (dosadzenie kilku roślin, podmiana z odmulaniem, obserwacja i liczenie ryb, testy kropelkowe) zrobiło się przeprowadzenie całego kółka przez niżej podpisanego. Prawie półtorej godziny... Bent, dzięki za podpowiedź. Poczytałem i poszedłem do ogrodniczego. Gdzie się dowiedziałem, że pałeczek z Twojego zdjęcia pan nie zamawia, bo takiego szajsu to on nie sprzedaje  Ale nie mam pojęcia, o co mu chodziło, nie znam się na nawożeniu. Może tylko o to, żeby mi sprzedać inne, nieco droższe (po 7zł za opakowanie), a może nie. Zresztą, człowiek nie miał na myśli roślin wodnych, jeśli to jakaś różnica. Nieważne. Tak czy tak, połamałem i poczęstowałem nimi rośliny zarówno u mnie jak w szkole. maniak: cześć! Wiesz, to była (jest) dla mnie przyjemność i nauka. Poznałem kilkoro miłych i chętnych do nieodpłatnej pomocy ludzi, nauczyłem się obsługiwać kaskadę, wyciągnąłem zwinniki z mojego lekko przerybionego akwarium, dowiedziałem się czegoś nowego o pałeczkach nawozowych. No i, co już wcześniej pisałem, mogłem pobawić się w zakładanie akwarium - a sam przecież wiesz jaka to radocha. Ale to, co najważniejsze napisałem już w pierwszym poście: drodzy Koledzy i Koleżanki! Może macie dziecko w szkole z podobnym akwarium? Albo w przedszkolu? Możecie mu oszczędzić wątpliwych wrażeń, a rybkom męczarni. matu, przepraszam, że nie odniosłem się do części Twojego wpisu... Serdecznie dziękuję za rośliny, ale póki co mam wszystko, czego potrzebuję. Jeśli jakieś rośliny w baniaczku szkolnym padną, mam zapas u siebie. Będę jednak pamiętał wszystkie oferty pomocy. Dygresja: gdyby Koledzy byli zainteresowani, mam (chyba dość rzadką) murdannię keisak. Tyle że w ilościach aptekarskich, bo skubana kiepsko u mnie rośnie. Pewnie wszystkie pozostałe moje rośliny znacie i macie u siebie, więc nie będę nawet proponował. Gdyby przypadkiem kogokolwiek interesowało, ile właściwie zapłaci szkoła (trochę zaokrąglam): Akwarium 60l, kaskada, filtr wewnętrzny z gąbką, drugi na zapas, termometr rtęciowy, grzałka, pokrywa z oświetleniem, szafka (ostatecznie nie wykorzystana) - gratis. Rośliny - częściowo ode mnie, częściowo od innego akwarysty - gratis. Zwinniki - ode mnie, gratis. Wkład ceramiczny do kaskady - 5zł. Żwirek - 10zł. Korzeń - 19zł. Kulki glina-torf, nawóz MakroMikro, węgiel w płynie - od jednego dostawcy z allegro - 28zł. Krewetki babaulti - 23zł. Programator czasowy - 37zł. Otoski przyujściowe - 35zł. Mój wkład pracy i benzyny - gratis. Muszę jeszcze dokupić odmulacz (czekam aż przyjdzie do sklepu ten, którego sam używam, czyli doskonała najtańsza chińszczyzna z niebieską pompką) i wiadro. Pewnie poniżej 25zł. W sumie około 182. Mam wrażenie, że wiele taniej by się nie dało. No to teraz muszę z tym podsumowaniem pójść do pani dyrektor. Hmm, przeliczyłem się - wcześniej powiedziałem jej, że powinienem się zmieścić w stu złotych.
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 239·Na forum od: 26 kwi 2005, 20:01
Moim zdaniem dużo za mało tych roślin. Nie unikniesz problemów z glonami, zwłaszcza przy tym pięknym słońcu. Duża masa roślinna stanowi dobry bufor i nie wyobrażam sobie by szkolne akwarium sobie bez nich poradziło. Nie możesz też czekać aż to co masz się rozwinie. Dużo wcześniej rozwiną się glony. Dlatego nie kombinuj i bierz co ci oferują forumowicze. Do tego duże i regularne podmiany, czyszczenie filtra i oszczędne karmienie plus pałeczki. Pozdrawiam
-

rob1979
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 239
- Dołączył: 26 kwi 2005, 20:01
- Miasto: Tychy
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
Dzięki, rob:-) Przeczytałem, ale chciałem poczekać i poobserwować, zanim odpowiem. Ostatecznie nic złego się nie stało, akwarium do wakacji funkcjonowało normalnie. Jedno naciśnięcie pompki z nawozem Macro+Micro, jedno z aldehydem glutarowym i szczypta pokarmu to wszystko, czego potrzebowało.
Przez wakacje wpadałem do szkoły raz na tydzień, tylko żeby podmienić wodę, wyczyścić filtry i takie tam. Zwierzaki były karmione przez wspaniałe panie woźne. We wrześniu oddałem baniak w ręce nauczycielki przyrody i nie zaglądałem tam więcej. Eh, trochę się boję, ale wypadałoby to w końcu zrobić. Obiecałem dyrekcji, że oczywiście w ferie i wakacje, a także w razie jakichkolwiek awarii jestem do dyspozycji. Zamieszczę zdjęcie:-)
Odpuściłem to akwarium, bo zakładam (kończę już) zbiornik w mojej szkole.
I tu pytanie do admina: czy mogę zamieścić tutaj odnośnik do bloga, w którym opisuję cały proces?
Po pierwsze, mógłby się przydać początkującym (inna sekcja? nowy wątek?), po drugie - moglibyście mi trochę podoradzać, jak dotąd. No i skorygować głupoty, których na pewno parę popełniłem:-)
Za wszystkie dotychczasowe głosy bardzo dziękuję!
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Posty: 28·Na forum od: 12 gru 2015, 22:02
Przed chwilą wysłałem takiego oto maila do dyrekcji szkoły, gdzie zakładałem to akwarium. Dotąd jeszcze mną trzęsie na samą myśl o dzisiejszej kontroli zbiornika. Szanowna Pani Dyrektor! Odwiedziłem dziś salę przyrodniczą, żeby obejrzeć akwarium, które założyłem i którym opiekowałem się przez prawie pół roku. To, co zobaczyłem zasmuciło mnie bardzo. Na marne poszło wiele godzin mojej społecznej pracy na rzecz Szkoły, przez które rozumiem przede wszystkim dobro jej uczniów. Akwarium, które Szkoła dostała wraz z niemal całym wyposażeniem, fauną, florą i opieką zamienia się w szybkim tempie w śmierdzące, zarośnięte bajoro, czyli w coś bardzo przypominającego poprzedni zbiornik będący pod opieką p. [tu nazwisko pani od przyrody, nauczycielki dyplomowanej]. Szanowna Pani Dyrektor, w mailu z września przecież prosiłem o informowanie mnie o usterkach sprzętu i ogólnie o kłopotach z akwarium. Obiecałem, że będę na bieżąco do dyspozycji, choć już nie będę przyjeżdżał na cotygodniowe podmiany wody. To jest coś, co naprawdę jest w stanie zrobić każdy. Każdy, któremu się choć minimalnie chce. A dziś? Oba filtry ledwo działają, zapchane nieczystościami. Woda stoi, jest mętna, na dnie zalega warstewka szlamu. Rośliny zajęły większość dostępnego miejsca. Udało mi się dostrzec jednego zwinnika, ze stadka bodajże siedmiu, które jeszcze niedawno tam pływały. Może zwyczajnie nie zauważyłem reszty. Oby tak było. Poziom wody obniżony - nie rozumiem, czemu. Czyżby pani [tu nazwisko] naprawdę nie widziała, co się dzieje? Nawet Pani sobie nie wyobraża, jak mi przykro patrzeć na umierający, jeszcze niedawno tak ładny, zdrowy zbiornik. Z pewnością jest to bardzo dobra lekcja również dla uczniów, choć szczerze mówiąc ja jakoś nie dostrzegam korzyści płynących z obserwacji okrutnych tortur, jakim poddawane są żyjące w akwarium stworzenia. Z poważaniem Andrzej Sroka Zdjęcie baniaka:
-
tintin
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 28
- Dołączył: 12 gru 2015, 22:02
- Miasto: Gdynia
-
Powiązane tematy
viv-super-pure-6.jpeg
Zapraszam do zapoznania się z zajawką dystrybutora:
Z ogromną przyjemnością informujemy o poszerzeniu naszej marki ROTALA o AKWARIA SUPER PURE TANK :)
AKWARIA SUPER PURE T...
Hej
Oczywiście po niemiecku 😁. ?si=54kgAaHsIFw6r6SJ
Zapraszam do udziału w temacie, w którym będziemy zbierać fotki akwariów (roślinnych) w ładnych wnętrzach.
Okazuje się, że sporym zainteresowaniem cieszyło się "Akwarium z czasów PRL-u" stoiska Lubuskiego Forum Akwarystycznego na Targach ZOO-BOTANICA. Szczegóły: https://roslinyakwariowe.pl/galeri...
Ten wątek polecam wszystkim, którzy założyli akwaria i po tygodniu, dwóch, trzech są zdziwieni, czy rozczarowani, że akwarium nie wygląda jak z katalogu.
Czterech panów założyło w sklepie ZOOBOX (DE) ...
Zapraszam do obejrzenia, można się wiele nauczyć i podpatrzeć.
Przypominam o możliwości automatycznego tłumaczenia napisów na j.polski.
Zapraszam do obejrzenia.
Przypominam o możliwości automatycznego tłumaczenia napisów na j.polski.
Piotrek z DefiniteAquascape.tv reaktywował kanał i wrzuca zaległe filmiki, które ponagrywał jakiś czas temu.
Wrzucam do pooglądania i zainspirowania się.
Czy uważacie, że akwaria typu low tech również wymagają nawożenia? Niektórzy twierdzą, że odchody ryb i gnicie starych liści wystarczająco zasilają zbiornik w mikro i makroelementy. Zatem - nawozić cz...
|