Witam!
Czy ktoś mi może wyjaśnić skąd powstają takie rozbieżności w cenach produktów ADA. Weźmy (chyba) najbardziej popularny Amazonia Soil i mamy w USA 26$, a w Europie 35€
"Nie ważne ile masz, ważne ile Ci brakuje..."
Pozdrawiam
Artur
www.akwapasja.pl
Możliwości może być kilka, a najpewniej po trochu z każdej:
1. Koszt importu produktów ADA do USA może być niższy niż do Europy. Do tego niższe cło, vat, etc.
2. Na rynku USA może być większa liczba importerów niż w Europie. Konkurencja wymusza obniżki cen.
3. W USA działa wiele firm, które produkują wysokiej jakości produkty wzorowane na stylu ADA. Aby z nimi konkurować, importer musi obniżyć ceny. My, w Europie mamy chyba tylko Elos (z prestiżowych marek), który i tak zdaje się, że nie ma przedstawicielstwa w Polsce. Reszta producentów (nawet Aquamedic, Juwel i Eheim) tkwią w epoce plastiku odlewanego.
4. Nasycenie rynku amerykańskiego produktami ADA może być wyższe niż europejskiego - mniejszy popyt zmusza do obniżki cen.
Tak na marginesie, to produkty ADA w Japonii kosztują (jak czytałem) tyle, co każde inne. To przez koszt transportu ceny w Europie osiągają horrendalne poziomy (dyfuzor szklany ze spiekiem - ponad 500zł!). Najlepiej by było, gdyby pan Amano otworzył fabryki w USA i Europie, ale póki co popyt jest tak duży, że zapewne nie ma sensu się wysilać, bo i tak ludzie kupią wszystko. Czyli producent jest w komfortowej sytuacji.
Chętnie poznam opinie innych na ten temat.
EDIT:
Inna ciekawostka: filtr AquaEl Unimax 250 kosztuje w USA 150$. Tymczasem Eheim Classic 2213 kosztuje 60$ i nawet jak doliczymy koszt lampy UV 9W, którą Unimax posiada (70$), to wychodzi, że produkt polski jest droższy! Dane ze sklepu internetowego:
http://www.drsfostersmith.com/
Swoją drogą, gdyby Eheimy były u nas w takich cenach... ech...
Z tego co mi wiadomo produkty w Europie są droższe od tych w USA z dwóch powodów. Po pierwsze koszt transportu. Z Japonii jest o wiele bliżej do USA niż Europy. A to niestety wpływa na cenę. Poza tym ADA USA, czyli bracia Senske płacą za produkty w dolarach. U nas przelewy zagraniczne najpierw są zamieniane na euro, a dopiero później na jeny. I podczas wirtualnej wymiany podobno traci się sporo pieniędzy. Pewnie popularność produktów ADA w USA też ma coś do tego. Ale bardziej chyba chodzi o upusty przy zamawianiu w Japonii, bo nie ma czegoś takiego jak wojna importerów. Jest tylko jeden - bracia Senske.
- Koszt transportu ma małe znaczenie. Różnica w cenie do Europy i do USA nie jest przeogromna - to kwestia ok 1000 euro za kontener różnicy. Dzieląc to na 1000 artykułów (w kontenerze jest dużo więcej) daje to 1 euro / szt...
- Spore znaczenie mają podatki. Jeśli chodzi o cło to USA wcale nie przoduje, mają stawiki nawet w okolicach 30%, choć nie jestem pewien czy aby Japonia nie ma preferencji i obniżonych stawek. Nie ma natomiast w kraju kowbojów podatku VAT. Jednym słowem - 22% odpada co najmniej.
- Inna kwestia to marża i ceny zakupu w Japonii. Mogą mieć upusty to raz. Dwa - handel w USA jest bardziej opłacalny ze względu na specyfikę opodatkowania - koszty funkcjonowania firmy są tam sporo niższe niż na starym kontynencie. Więc i ceny są niższe. I to ogólnie wielu dórb - samochody, elektronika, itd.
To chyba nie do końca jest tak, w stanach są przynajmniej dwa sklepy/importerzy produktów ADA:
- www.aquariumdesigngroup.com czyli bracia Seske
- www.adana-usa.com czyli bracia Lo
Jak wynika z informacji na stronie tych drugich to oni są autoryzowanym dystrybutorem produktów ADA na Północną Amerykę.
Jednego można być pewnym ceny w ADG i AFA nie różnią się.
Kadazan -> Chyba w USA jest większy popyt (na produkty ADA) niż w Europie. Ale jest też ogromna podaż. Dla mnie duża podaż obniża tam cenę. Lub mniejszy popyt u jednostkowego sprzedawcy (zmusza do obniżki) ze względu na dużą konkurencję. Bo to miałeś na myśli pisząc "mniejszy popyt", tak?
To chyba nie do końca jest tak, w stanach są przynajmniej dwa sklepy/importerzy produktów ADA: - www.aquariumdesigngroup.com czyli bracia Seske - www.adana-usa.com czyli bracia Lo Jak wynika z informacji na stronie tych drugich to oni są autoryzowanym dystrybutorem produktów ADA na Północną Amerykę.
No to Marcinie teraz mnie zaskoczyłeś. Zawsze byłem przekonany że tylko ADG zajmuje się importem ADY do USA. Widać, człowiek uczy się całe życie
Chyba w USA jest większy popyt (na produkty ADA) niż w Europie. Ale jest też ogromna podaż. Dla mnie duża podaż obniża tam cenę. Lub mniejszy popyt u jednostkowego sprzedawcy (zmusza do obniżki) ze względu na dużą konkurencję. Bo to miałeś na myśli pisząc "mniejszy popyt", tak?
Miałem na myśli trochę* co innego, ale Twoje wytłumaczenie jest bardzo logiczne i chętnie bym je sobie przywłaszczył
___
* A miałem na myśli, fakt, że w USA mają do wyboru wiele innych firm, zdolnych konkurować jakościowo z ADA. Konkurencja nie śpi i zwęszyła koniunkturę na produkty nie tylko funkcjonalne, ładne i plasujące się w jakościowej czołówce. I tak na przykład można zakupić szklane akcesoria CalAqua Labs, czy podłoża i nawozy Seachem. Co najważniejsze - jest na te produkty popyt, co umożliwia istnienie takich firm. Hmm... to chyba podobne wytłumaczenie do tego, które Ty napisałeś.
A co mamy w Europie. Otóż jest Tropica z jej doskonałymi nawozami i podłożami, ale jakoś tak bez impetu marketingowego. Inwestowanie w Olivera Knotta póki co nie spowodowało boom'u (albo za późno się urodziłem). W każdym razie to nie o Tropice się ciągle mówi w kwestii nawożenia. Inne ważne nazwisko - Karel Rataj - jakoś nie może wypromować się na lidera. Wydaje się, że brak mu otoczki producenta ekskluzywnego.
A luksusowe akcesoria? Mamy lampy ATI i osprzęt ELOS, ale zdaje się, że brakuje im właśnie nazwiska do wypromowania swoich marek w świadomości akwarystów.
Tu widać jaką smykałkę do interesów ma pan Amano. Ze swojego talentu i doświadczenia popartego doskonałymi pracami uczynił markę, której wystarczyło dodać nutkę zen, aby osiągnąć sukces marketingowy. I tak, produkty ADA są najbardziej pożądane w branży. Nic tylko pogratulować.
Jak czytam te posty przypomina mi się skecz kabaretu Ani mru mru pt: Chińska restauracja, gdzie Chińczyk mówi "kłyt matertindowy" chwyt marketingowy. Firma Amano przerabia w Japonii ziemię znad Amazonki i wiezie ją Amerykanom na sprzedaż.
Jak wyczują rynek w Polsce zaczną nam sprzedawać WisłaSoil albo Odra Soil
lancer18d napisał(a):Jak czytam te posty przypomina mi się skecz kabaretu Ani mru mru pt: Chińska restauracja, gdzie Chińczyk mówi "kłyt matertindowy" chwyt marketingowy. Firma Amano przerabia w Japonii ziemię znad Amazonki i wiezie ją Amerykanom na sprzedaż. Jak wyczują rynek w Polsce zaczną nam sprzedawać WisłaSoil albo Odra Soil
Japończycy zawsze mieli zdolność inspirowania i zakorzeniania jakiegoś choćby małego duszka sztuki i poczucia estetyki i tak jest do dziś. Mają do tego dar tak jak polacy do kombinowania
lukaszmut w Oświetlenie· Odpowiedzi: 14 · Wyświetlenia: 7237
Przymierzam się powoli do zmiany oświetlenia 2x ADA SOLAR 1 w moim akwarium z powodu trudnego już dostępu do dobrych( o odpowiedniej barwie)lamp. Zbiornik ma wymiary 120x50x50. Potrzebuje lampy przy k...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 406 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej