Witajcie po dłuższej przerwie.
Mam kłopot i proszę Was o pomoc, sugestie, poradę.
Aby opisać swój problem niezbędny będzie chyba dłuższy monolog z mojej strony.
Opis akwarium:Szkło: 150x50x50 Opti
Światło: 2x SL Hyperbar FL.60
Podłoże: Master Soil, 56 litrów (7x8l), bez żadnej podsypki
CO2: Jeszcze nie podłączone
Filtracja: 2x Ultramax 2000, zasypane ceramiką z QualDrop (Prome i Hyper), gąbki w prefilrach zmniejszyłem o połowe i dodałem watę filtracyjną Sery, całość działa 24h
Lampa UV: brak
Nawożenie: brak
Woda RO, mineralizator QualDrop GH+ One Plant
Podmiana wody 1 w tygodniu ok. 30%
Aranżacja:
korzenie Red Moor Wood (ok. 6kg), kamienie Dragon Stone (ok. 20kg)
Brak chemii, brak obsady, brak
pokarmuLampa UV: brak
Parametry wody:NH4: 1 ppm
No2: 0 ppm
NO3: 0 ppm
PO4: 0 ppm
PH: ok 6,2
KH: 2
GH: 7
K: 8
TDS: 180
Teraz opis sytuacji, problemu:Baniak zamówiłem pod koniec listopada 2024. Miałem czekać ok. miesiąca, niestety przez okres świąteczno-noworoczny czas oczekiwania wydłużył się do ok. 1,5m-ca. Przez cały ten okres uruchomiłem oba filtry zaszczepione bakteriami BioBacter z QualDrop. Do czasu zalania akwarium Filtry działały łącznie przez ok. 2m-ce na czystej wodzie RO (40-litrowa beczka), możliwe że to był pierwszy błąd – brak mineralizacji tej wody.
Pierwotnie za podłoże w akwarium odpowiadało ok. 32kg Master Soil, resztę stanowił piasek WIO.
Ze względu na dużą ilość korzeni zdecydowałem się na tzw. ciemny start, czyli bez roślin, bez światła, ale z włączonym napowietrzaniem. Ponieważ na starcie nie ma roślin ani żadnej obsady to pomyślałem, że i mineralizacja jest zbędna, możliwe że był to drugi błąd.
Start odbył 30 stycznia 2025.
Od zalania woda nie była klarowna. Początkowo pomyślałem, że to kwestia piasku i filtry sobie z tym poradzą.
Niestety z czasem woda stała się jeszcze bardziej mętna. Stawiałem na pierwotniaki, więc spokojnie czekałem. W między czasie pojawiły się śluzowce. Raz w tygodniu 30% podmiany, wciąż czyste RO. Z filtrów wymieniałem jedynie watę. Po 2 tygodniach niezmiennego stanu rzeczy postanowiłem wyjąć z szopy stare małe akwarium i sprawdzić jak na klarowność wody wpływają zastosowane przeze mnie podłoża, ale osobno. Okazało się, że woda na Master Soil była klarowna, a na piasku niezmiennie mętna od samego początku mimo działającego filtra mechanicznego. Dodam jeszcze, że piasek nie był w żadnym przypadku płukany. Tzn miałem zamiar to zrobić, ale próba wypłukania 0,5kg piasku nie przynosiła żadnych efektów. Uznałem więc, że tego piasku nie da się wypłukać

. Postanowiłem zatem dokupić Master Soil i wymienić w akwarium piasek na podłoże aktywne.
Po nazwijmy to restarcie woda była klarowna przez ok. 3 dni.
Po tym czasie znowu pojawiło się mleko. Znowu postawiłem na pierwotniaki. W między czasie szukałem informacji w Internecie. Pomyślałem, że za stan rzeczy odpowiadają niedojrzałe kubły, ale po takim czasie? Przecież pracują niemal 3 m-ce. No i wpadłem na myśl, że może bakterie nie były wstanie wystarczająco się rozwinąć ze względu na brak mineralizacji wody RO. Zatem dodałem mineralizator. Trzymając się zaleceń producenta co do dawki, to na cały baniak poszło go dość sporo. Po tym zabiegu wypełniła mnie nowa nadzieja, że jest światełko w tunelu. Od tego czasu minęło już 1,5 tygodnia a
woda jak była tak nadal jest mętna. Przed ostatnią podmianą po raz pierwszy wykonałem
testy wody, których wyniki opisałem na początku. Po tyk okresie jakieś plusy? Tak, Śluzowiec odpuszcza. Sporo go było przez cały ten czas.
Pytanie do Was drogie koleżanki i koledzy.
Czy wciąż mętna woda to cały czas efekt niedojrzałego akwarium, czy może za ten stan rzeczy odpowiada coś innego? Może robię coś źle? W mojej historii niejednokrotnie startowałem zbiorniki (nieco mniejsze) i nigdy nie miałem takich problemów już na starcie. Aha, dodam jeszcze, że przechodząc obok akwarium czuć dziwny zapach wody, taki jakby „ziemisty” – może to od podłoża… Akwarium nie posiada pokrywy, pierwszy raz mam styczność z otwartym akwarium, nie wiem czy to naturalny efekt. W wody wystają mi też 4 łodygi, na 2 z nich długi czas nad powierzchnią wody osiadł się chyba grzyb. Też nie wiem czy to normalne czy nie. Po jego mechanicznych usunięciu, widzę, że znowu zaczął się pojawiać. Korzenie po zakupie nie były przeze mnie w żaden sposób preparowane.
Generalnie chciałbym już posadzić rośliny, ale zastanawiam się czy nie pozbyć się w pierwszej kolejności problemu z mętną wodą?Załączone zdjęcia w kolejności wg daty.
Nie wiem czy coś jeszcze powinienem dodać. Post wyszedł dość długi. Liczę się z tym, że nie będzie się chciało nikomu tego czytać i nie uzyskam odpowiedzi

Mimo wszystko pozdrawiam tych co dotrwali do końca!
Miłego!