Szybkie pytanie. Jak sobie radzicie z czyszczeniem dragonów ? Robicie to na 100% że z kamienia 2 kg macie dziesiątki mniejszych ? Czy z grubsza szczotą ? Ja nie wiem miałem dragony od kilku dostawców i zawsze czyszczę na maxa ale jakoś nie mogę sobie z tym do końca właściwie poradzić …
Ja już nie zamawiam kamieni przez sieć, między innymi przez wpadkę z "dragonami", które po odpakowaniu zamówienia okazały się po prostu mocno zbitą, brązowo-żółtą gliną, która wyglądała jak... No, domyślcie się, co to mogło przypominać... XD I mimo bardzo długiego mycia nie chciało być inaczej. Ostatecznie wątpliwej jakości "dekoracja" skończyła na śmietniku, a ja skończyłem ze szczuplejszym portfelem i zmarnowanymi kilkoma dniami na próbie oczyszczeniu tego "czegoś"... Nigdy więcej. Za to kilka razy w sklepach widziałem coś, co było sprzedawane jako "dragon stones" i w ogóle nie przypominało mojego niezbyt trafnego nabytku. Było po prostu ładne. Sądzę, że chodzi o stopień skamienienia tej gliny. Są różne egzemplarze, jak z wszystkim pochodzącym z natury. Niektóre to ładny kawał niemalże kamienia, a niektóre to w skrajnych przypadkach polepiona glina z jakimiś nieco twardszymi fragmentami. Zależy jak trafisz. Moja przygoda z "dragonami" skończyła się tak, że zostało mi z 1/3 początkowej wagi i rozpuszczało się dalej, więc dałem sobie spokój.
Ja pierwsze co robię po wyjściu ze sklepu z Dragonami, to jadę na myjnię samoobsługową i lancą pod ciśnieniem dokładnie staram się wypłukać glinę z tych kanalików. Od kiedy polecił mi ten sposób sam sprzedawca, po powrocie do domu mam o wiele mniej roboty z doczyszczaniem tych skałek. Polecam serdecznie ten patent
BATERIA napisał(a):Ja pierwsze co robię po wyjściu ze sklepu z Dragonami, to jadę na myjnię samoobsługową i lancą pod ciśnieniem dokładnie staram się wypłukać glinę z tych kanalików. Od kiedy polecił mi ten sposób sam sprzedawca, po powrocie do domu mam o wiele mniej roboty z doczyszczaniem tych skałek. Polecam serdecznie ten patent
Podobnie, tylko pamiętać trzeba że trzeba użyć trochę niższego ciśnienia, bo można rozłupać skałę na drobne. No i ubrać się odpowiednio, bo po całej operacji skała jest wyczyszczona a myjący nie koniecznie
Ja biorę takie skrzynki plastikowe z otworami jak na owoce, układam w nie skałę, bo inaczej to trzeba by było za nią biegać po całej myjni. Układam dość luźno skały i z pewnej odległości atakuje, bo na tych myjniach samoobsługowych nie można ustawić ciśnienia. Oczywiście przed takim czyszczeniem łupię wstępnie skałę na kawałki które mniej więcej chce użyć. Bo jak umyjesz duży kawał, a potem w domu go połupiesz to znów jest do mycia i szkoda pracy.
Ciekawy pomysł z tą myjnią, tylko się zastanawiam czy nie trzeba tego później w domu dodatkowo dobrze wypłukać? Woda na myjni chyba jest mieszana z płynami takimi jak szampon czy wosk?
Wybieram program spłukiwania, gdzie jest sama woda i oczywiście że w domu dodatkowo płuczę skałę, ale wtedy mam o wiele mniej pracy, bo to co zrobię na myjni w 15min pod ciśnieniem, to w domu by mi zajęło ponad 3godziny, wiem, bo za pierwszym razem jak zakładałem akwarium to nie znałem patentu z myjnią i męczyłem się z myciem skał z 4godziny, a jak za drugim razem zabrałem na myjnię to potem zostało praktycznie opłukanie z osadów, a nie wygrzebywanie miękkiej glinki z zakamarków. Ciśnienie to podstawa, prysznic w domu nie załatwi sprawy i potem śrubokrętem musiałem się bawić żeby wydłubać miękką glinkę, na tyle że zabarwiała wodę, ale jednocześnie zbyt zbita żeby prysznic to wymył. Tak więc z grubsza kanaliki myjka i potem płukanie w domu i będzie git.
WujStaszek napisał(a):Opłukuje delikatnie pod kranem/prysznicem i tyle. Nic się nie dzieje, więc nie widzę sensu odprawiać nad tym gusła typu "myjnia".
Może trafiłeś na wyjątkowo czyste skały, ja swego czasu trafiłem na takie które wszystkie pory miały wypełnione gliną, jak zanurzałem skałę w wiadrze i zostawiałem na godzinę to woda brązowa, prysznic nie mógł tego wypłukać bo za słabe ciśnienie, więc siedziałem ze śrubokrętem i z tych szczelin taką miękką glinę wydłubywałem ładnych paręgodzin. Ja wolę poświęcić trochę pracy przed, niż potem się martwić że woda nie jest kryształ. Jak kto woli co kto potrzebuje. Nie każdy lubi się napracować jeden uzna to za zbyteczną pracę, ale zapewniam że jak byś kiedyś trafił na takiego dragona co ja to też byś chciał go dobrze wymyć.
Pewnie coś w tym jest, mi się raz takie trafiły, ale od tamtego czasu i tak wolę pojechać na myjnię niż potem w razie czego dłubać. Moje szczęście jednak nie tak wielkie jak wasze
Moim zdaniem najlepszy wybór kamieni jest w Aquaszop na os.Przyjaźni albo w Łosoś na ul. Małopolskiej (w Poznaniu oczywiście) - jeśli chodzi o ceny się nie wypowiadam - bo trochę mnie ceny za kamienie osłabiają
amplexus w Podłoże· Odpowiedzi: 2 · Wyświetlenia: 1538
Witam wszystkich.Nie wiedziałem zbytnio gdzie umieścic ten temat to umieściłem go w dziale podłoży.
Jestem nowy na forum i mam mały problem. Planuję założenie kostki i najpierw zbieram wszelkie potrz...
Statystyki
Ten temat przegląda 156 użytkowników w tym 0 zalogowanych
Najwięcej użytkowników online (52433) było 12 sie 2026
• Liczba postów: 571008
• Liczba wątków: 48808
• Użytkownicy: 36936
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 156 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej