Jestem zainsteresowany zakupem uPH-02 i mam kilka pytań. Jestem początkujący w każdej materii związanej z akwa. Czy przy podmianie wody należy uPH-02 wyłączyć z prądu i co z elektrodą -będzie odłonięta. Proszę o odpowiedź.
Umieść ją na takiej głęboości aby podmiana nie powodowała jej odsłonięcia . Jeśli to nie jest możliwe włóż na czas np zmiany aranżacji elektrodę do wody (np szklanka,jakiś pojemnik) Kilka minut na wolnym powietrzu nie zrobi jej krzywdy o ile to będzie KILKA
akwaAmator napisał(a):Imho szkoda kasy na ten gadżet takie moje zdanie .
Jakie masz akwarium ?
Ciekawostka Jestem odmiennego zdania - jedno z podstawowych urządzeń. Ale jeśli byłbyś skłonny uzasadnić dlaczego to sprowadziłeś do roli gadżetu i w dodatku zupełnie zbędnego ...
Tu podzielam zdanie Kolegi akwaAmatora. W większości akwariów absolutnie zbędny gadżet. Odpowiednio wyregulowane podawanie CO2 i zawór elektromagnetyczny sterowany czasowo w zupełności wystarczą.
PS W akwarium można wsadzić każde pieniądze, a i tak znajdzie się jakiś "nice to have", którego jeszcze nie mamy. Tylko, że większość tych gadżetów jest po prostu przerostem formy nad treścią. Vide komputer pH.
No fakt , mozna bez tego gadżetu. Miałem "odpowiednio" wyregulowany zaworek ale jakos pod moją nieobecność gaz sie zaczął kończyć . yle z mojej regulacji że wywaliłem kilka rybek . Kosztowało mnie to jakieś 2000zł a więc krotnośc sterownika . Jak dla mnie to rodzaj polisy ubezpieczeniowej. Obowiązku nie ma - fakt
ps dla mnie przerostem są jakies szklane wloty wyloty , jakieś świty zmierzchy itp
Nie rozumiem tej historii z kończącym się gazem w butli, który powoduje zagazowanie ryb. Wypompowałem już sporo butli do "zera" i nigdy nie przytrafiła mi się historia tego typu. Kończąca się butla powoduje u mnie konieczność większego odkręcenia zaworka precyzyjnego bo inaczej gaz leci niemrawo. Zawsze mam wrażenie, że poprostu zawiodło coś w zestawie CO2, puściło całą butlę do zbiornika (stąd zagazowanie) a akwarysta zrzuca to na kończący się gaz w butli.
Co do przydatności kontrolera pH w zbiorniku to każdy robi wg swojego uznania. Ja zrezygnowałem jak poczytałem sobie o różnicach pH w cyklu dzień/noc w naturalnych zbiornikach - różnice ogromne - nawet grubo ponad 1.0 stopień a my tu staramy się trzymać pH na drugim miejscu po przecinku. W nocy można na czasówce ustawić dodatkowe okresy podawania poza standardowym i fluktuacje nie są już duże . Ale to moje gdybania, nigdy nie miałem drogich ryb/roślin i tu pewnie moje braki w wiedzy i brak parcia na stabilne pH
w zbiornikach prowadzonych na kranowej wodzie twardej zwiększone dozowanie CO2 przy końcu butli nie jest groźne, natomiast przy podmianach wodą osmotyczną, czyli bardziej miękkiej wodzie, powiedzmy KH 4/6, GH 6/8 wrzut gazu na końcu butli bywa zabójczy i również potwierdzam przypadki zagazowania obsady.
sterownik pH ma następujące zalety: - uniemożliwia zagazowanie obsady (zwłaszcza na końcu butli) - zmniejsza zużycie CO2, czyli wydłuża żywotność butli (zwłaszcza w mocno obsadzonych zbiornikach) - nie wymaga regulacji dozowania przy wyraźnym wzroście masy zielonej, czyli zwiększonej konsumpcji CO2 - utrzymanie pH na stałym poziomie znacznie pomaga w utrzymaniu krasnorostów na ich minimach
oczywiście wierzę Wam, że można sobie poradzić bez sterownika pH, nie mniej jest to bardzo przydatne urządzenie, a nie tylko gadżet.
Hultaj napisał(a):No fakt , mozna bez tego gadżetu. Miałem "odpowiednio" wyregulowany zaworek ale jakos pod moją nieobecność gaz sie zaczął kończyć . yle z mojej regulacji że wywaliłem kilka rybek . Kosztowało mnie to jakieś 2000zł a więc krotnośc sterownika . Jak dla mnie to rodzaj polisy ubezpieczeniowej. Obowiązku nie ma - fakt
ps dla mnie przerostem są jakies szklane wloty wyloty , jakieś świty zmierzchy itp
Podstawowym problemem jest to, że to urządzenie mierzy i utrzymuje w zadanym zakresie pH. Poziom dwutlenku węgla nie jest mierzony, jest przez to cacko wyliczany na podstawie wprowadzonej wcześniej wartości KH oraz zmierzonego pH, co ma niewiele wspólnego z rzeczywistym poziomem CO2.
Nie jestem fachowcem ale jeżeli reduktor dobrze trzyma ustawione ciśnienie to będzie to robił tak długo jak ciśnienie w butli będzie wyższe od ustawionego - nie ważne jakie są w butli proporcje gazu/cieczy ( a te odwracają się w miarę ubywania gazu). Dopiero po osiągnięciu w butli ciśnienia niższego niż ustawione "puści je bezpośrednio" bez redukcji. I tu logicznym wydaje się spowolnienie podawania gazu.
FoCuS_PL naprowadziłeś mnie z tym podwójnie regulowanym reduktorem : https://m.youtube.com/watch?v=UfaucxS5rIc tu jest to fajnie wyjaśnione i też jest mowa o zwiększającym się ciśnieniu przy kończącej się butli.
Ostatnio edytowano 02 sty 2022, 00:56 przez bjoan, łącznie edytowano 1 raz
Nie jestem fachowcem ale jeżeli reduktor dobrze trzyma ustawione ciśnienie to będzie to robił tak długo jak ciśnienie w butli będzie wyższe od ustawionego - nie ważne jakie są w butli proporcje gazu/cieczy ( a te odwracają się w miarę ubywania gazu). Dopiero po osiągnięciu w butli ciśnienia niższego niż ustawione "puści je bezpośrednio" bez redukcji. I tu logicznym wydaje się spowolnienie podawania gazu.
Mój przykład 4 różne zestawy w nich: 2 zestawy z elektrozaworem 3 zestawy z camozzi 4 różne reduktory Efekt ten sam, końcówka gazu wiąże się z większym dawkowaniem... Wspólna część to reaktor z filtra narurowego, który ma 100% rozpualszczalności...
Gazownik@ zmoderowałem mój poprzedni post - zerknij na link z wyjaśnieniem jak działa podwójnie regulowany reduktor. W końcówce filmu Radżesz (: wyjaśnia czemu na pojedynczo regulowanym reduktorze (a takie mamy ) jest zwiększenie ilości gazu na kończącej się butli.
Rozumiem już, że uderzenie gazu jest i skąd się bierze - źle myślałem, że to wina sprzętu.
O ile zjawisko występuje o tyle na zagazowanie obsady lub nie mogą mieć wpływ inne elementy ( to co pisał Marek Marzoch, sposób rozpuszczania CO2 w wodzie itd.). U mnie też jest reaktor z narurowca ale oba wyloty z filtrów falują powierzchnią - pewnie tracę przez to trochę CO2 ale może to jest element, który ratuje mnie przed zagazowaniem.
U mnie równiez powierzchnia faluje ale istotniejsze jest warunek jaki mam w domu postawiony w domu : mogę mieć kilka akwaroiw mogę zrobić nawet na całą scianę póki nic nie zdycha. Jak mi zdechną to wypad bo ie ma zgody na trupiarnię ani na studio eksperymentalne . Tak więc , ten tego...
Hultaj@ tego samym komputerem pH nie zagwarantujesz swoją drogą ciekawa podstawa do wydawania kasy
Wracając do tematu sensu zakupu komputera pH - w odniesieniu do ostatniego wpisu Hultaja można odnieść wrażenie, że to jest sprzęt konieczny przy używaniu butli Co2. Tak nie jest ale każdy decyduje sam o zakupie. Warto przed zakupem poczytać o kosztach wymiany sond i konieczności kalibrowania - to nie jest tak, że raz kupiony sprzęt będzie nam służył do końca przygody z akwarystyką.
Wpływ na zagazowanie ma ilość gazu do jakiej dążymy w akwarium. U mnie woda praktycznie nie faluje a wylot z filtra umieszony jest z 10 cm pod wodą. Drop checker z płynem 30 robi się żółty...no obecnie zielony ale wlałem od nowa i coś jest.nie tak bo nie reaguje...Nie wiem jakie mam Kh bo nie zmierzyłem przez ostatnie 2 lata
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 237 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej