Szanowni,
jakoś tak wyszło, że mój Juwel RIO 240l zaczął robić się niezłym "rośliniakiem"

3 duże
echinodorusy, 2 duże
korzenie + vallisnerie, cabomby, cryptokoryny, CO2/24h etc. spowodowały, że IMO cyrkulacja wody wymuszana przez wewnętrzny (skądinąd dobry filtr Biolfow 3.0), a co za tym idzie
filtracja stała się niewystarczająca.
Obserwuję strefy, gdzie chętnie wyłażą krasnale, w wodzie pływa trochę irytujących drobin mimo cotygodniowych podmian ok. 40-42l
Obsada w granicach wydolności zbiornika.
Parametry z grubsza OK..
Nie mam warunków na postawienie dodatkowego kubła. Postanowiłem więc dorzucić w kącik wewnętrzny eheim 2006 pickup, który ma spełniać zadanie filtra czysto mechanicznego i wspomagającego ruch wody.
Nocą jednak, chciałbym dać rybom i roślinom więcej spokoju i go wyłączać.
(Oczywiście podstawowy Bioflow chodzi 24h)
Jednak na gąbce po pewnym czasie odłoży się na pewno trochę nieczystości, powstaną kolonie bakterii....
Czy jego wyłączanie na noc może w jakiś znaczący sposób pogorszyć parametry wody? (Przy podmianach zamierzam go oczywiście dobrze płukać - celowo w kranówie)
Co sądzicie o takim rozwiązaniu?
A może ktoś przećwiczył inny paten ze zwiększeniem cyrkulacji, filtracji w tym konkretnym modelu RIO?
Docelowo myślę o zamontowaniu reaktora CO2 (zamiast dyfuzora) i umieszczeniu jego dyszy w przeciwległym do wylotu filtra kącie akwarium aby:
a) pozbyć się mgiełki bąbelkowej, która tez wpływa na przejrzystość wody
b) wspomóc ruch rotacyjny a co za tym idzie i transport drobin do komory filtracyjnej...
Z góry dzięki za sugestie, koncepcje, pomysły

Pozdr
S.