Być może wyraziłem się w pytaniu niezbyt ściśle. Pisząc dyfuzor z bimbrowni miałem na myśli tzw. "dzwon", a nie dyfuzor rozpraszający bąbelki.
Na razie mam taki wynalazek, ale przymierzam się do produkcji dyfuzora (pojemniczek do kroplówki) z zatyczką z lipowego drewna...
A zatem jakgłąboko winien być dzwon, bo wczoraj uruchomiłem bimbrownię (pracuje dziersko), ale szalonej radości u roślin nie zauważyłem.