Tak mnie ponaglacie, że aż się zestresowałem

Obawiam się czy za wiele nie oczekujecie po tych fotkach

i po postępach mojego lotosa.
Przede wszystkim starałem się odszukać zdjęcie z okresu kiedy to właśnie zwróciłem się z prośbą o rady co do prowadzenia (początek tego wątku).
I znalazłem tylko takie z kwietnia ale widać na nim to "ciągnięcie" łodyg do tafli a potem mały liść na powierzchni wody który szybko marniał.

Po waszych wskazówkach podczas przesadzania wyciąłem w zasadzie wszystkie liście na "zerowej" wysokości oraz rozsadziłem bulwę od korzonków itd (początek wątku i wasze rady).
Po tych zabiegach na początku znowu próbował ruszać z liśćmi do powierzchni ale konsekwentnie, tak jak radziliście wycinałem je "do zera".
I oto po około 2 miesiącach wygląda tak (daleko mu jeszcze do ideału ale progresja jest znaczna i mnie bardzo zadowala).
Na pierwszej fotce ten który rośnie sobie oddzielnie. Widać na nim jakby dwa piętra. Te duże liście wyżej i na dole widać kilka małych listków które jakby "kryją się w cieniu" dużych.
Trochę niefortunne miejsca dla niego wybrałem, bo od góry przeszkadza mu korzeń z mchami - będę musiał coś z tym zrobić.

Na drugiej fotce widok na dwa które rosną blisko siebie a wyrosły: jeden z tej bulwy którą pokazuję na początku a drugi z tego oderwanego od niej korzonka (opisane na początku wątku). Widać, ze kolejny liśc próbuje się wysforowac do powierzchni ale zaraz go ciachnę.


Na tej ostatniej chciałem pokazać jak samej bulwy i oderwanego od niej małego korzonka po około 2 miesiącach zrobiła się roślinka mająca po kilka łodyg (zaznaczyłem kółeczkami)
