Na początek kilka informacji technicznych
Pojemność: 42l brutto
Wymiary: 35x35x35 cm
Oświetlenie: Lampka LERSTA (z IKEA) + Philips Tornado 23W 6500K
Ogrzewanie: Grzałka 25W
Filtracja: Filtr kubełkowy, AQUAEL Multikani
Podłoże: Substrat Tropica + węgiel aktywowany + keramzyt + ADA Amazonia NEW
CO2: butla + spiek ceramiczny
Nawożenie: w trakcie planowania
Parametry: niemierzone
Dekoracje: Korzenie Red Moor Wood + kamienie
Flora: Rotala rotundifolia RED, Christmass Moss, Hydrocotyle sp. Japan,
Eleocharis Parvula,
Anubias petite mini, Staurygone
Fauna: 20x Bystrzyk Amandae, Raczek CPO
28 wrzesień 2012 - start!
Wyciągnięta zawartość starej aranżacji. Zostało tylko podłoże i brudne szyby
Pierwsze dwa korzenie.
I kolejne dwa.
[URL=http://podforak.rzeszow.pl/upload/IMG_1415.jpg]
Do tego kamienie.
I czas na podsypkę, która podniesie dno z tyłu zbiornika. Na Amazonię NEW poszło około 1l Amazonii II (jednorocznej) - wysuszonej i magazynowanej na strychu. Tak pięknie pyli to cudo

A sypałem je z 250ml miarek, żeby móc nasypać granulat dokładnie tam, gdzie chcę:)
No to sadzimy. Pierwsza część Eleocharisa Parvuli
Druga część Parvuli + Staurygone
Staurygone posadzone zostało w dwóch zupełnie innych częściach zbiornika i w każdej z nich prowadzone będzie inaczej.
Jedziemy dalej. Czas na umocowanie "wabikusek".
Czas na Rotalę Rotundifolię. Porcja 30 sadzonek, w świetnej kondycji i rewelacyjnie wybarwionych, od sprawdzonego użytkownika z RA.
Posadzone. Zaraz przed zalaniem.
Zaczynamy zalewanie. Cały baniak zalany został w sprawdzony sposób - 10l bańka z wodą (ro + kranovit 50/50), a w nich dwa wężyki do CO2. Dzięki temu nie ruszyłem podłoża, choć woda i tak zrobiła się bardzo mętna. Jest to zasługa Amazonii II.
Zalane pod sam brzeg

Woda mętna z wyżej podanych powodów
Szerszy kąt, z widokiem na oświetlenie.
Na koniec małe podsumowanie. Całość wyszła dokładnie tak, jak to sobie zaplanowałem. Owszem brakuje mi jeszcze jednej rośliny, która dopełniłaby całość, a dokładnie chodzi mi tu o Hygrophila pinnatifida. Zdobędę i dosadzę. Jestem zadowolony, ponieważ korzenie zmieściły mi się tak, jak planowałem, choć docelowy hardscape nieco różni się od pokazywanego w pierwszym wątku planu. Wszystko przez to, że skróciłem najgrubszy z korzeni.
Przy starcie wszystko poszło, jak chciałem, oby w dalszym prowadzeniu zbiornika było podobnie. Módlcie się, trzymajcie kciuki razem ze mną, by nie było glonów! Wiem, co robię i wiem, jaki efekt chcę osiągnąć, więc jeśli nie przypelętają się jakieś paskudztwa, będzie wszystko po mojej myśli. Wiem, że czeka mnie sporo prac pielęgnacyjnych i formowania całości, ale sam się wpakowałem i byłem tego świadomy
Przepraszam za jakość zdjęć z zakładania, ale miałem mało czasu na wszystko, dlatego zdjęcia robione "z marszu".
28 wrzesień 2012 - dzień 2.
Wpuszczeni zostali mieszkańcy. Wcześnie - wiem, niestety nie mam możliwości przetrzymać ich w innym zbiorniku, choć mam ich aż 3. Dla ich dobra, nie chcę mieszać im parametrów co chwilkę i tak te ostatnie dni były dla nich wystarczająco stresujące. Do ogólnego nie wpuszczę, ponieważ PH jest niższe i raczkowi mogłoby zaszkodzić. Dodatkowo gęsta roślinność utrudniłaby wyłapanie ich później. Po każdym restarcie mieszkańców wpuszczałem dnia następnego - nigdy nic się nie działo. Mam nadzieję, że i tym razem będzie podobnie. Czas na kilka zdjęć.
Aklimatyzację raczka CPO przeprowadziłem w misce, bo w niej przebywał przez całą noc. Żeby oszczędzić mu kontaktu z siatką i ewentualnego uszkodzenia ciała po prostu włożyłem powoli miskę do środka i czekałem aż wyjdzie. Chwilę mu to zajęło, bo wahał się i wahał
W końcu zszedł i radośnie przechadzał się przed przednią szybą
Bystrzyki w momencie robienia zdjęcia wystraszone, ale teraz pływają już ładnie i nie uciekają, przy próbie podejścia do akwarium - co mnie bardzo cieszy
Jeśli chodzi o akwarium - woda się wyklarowała, jest 100% kryształ - zasługa Amazonii New. Mogę więc pokazać kilka detali. Kropki na zdjęciach, to bąbelki CO2, a nie paćki na szybach

Choć te na pewno też się znajdą, ale nie aż w takiej ilości
Czekam na Wasze opinie
