Dopadlem bardzo fajne drewienko i chcialbym poprosic o rade bardziej doswiadczonych uczestnikow forum. Otoz niecaly miesiac temu smigalem po winnicach w mojej okolicy i natrafilem na sterte starych wycietych konarow winorosli (czesc nadziemna). Nie znam sie na temacie, ale sadzac po ich grubosci i strukturze maja kilkanascie (lub moze nawet kilkadziesiat lat). W tym sensie mialem ogromne szczescie, ze akurat jeden z lokalnych farmerow akurat wymienial czesc krzewow i stare wyciete podostawil w widocznym miejscu. Akurat calkiem przypadkiem tamtedy przechodzilem i akurat przypadkiem mialem przy sobie plecak, a w nim duza materialowa torbe Drewno bylo juz calkiem wysuszone, wiec musialo tam lezec przynajmniej 2-3 tygodnie.
Nie wiem jeszcze czy je wykorzystam, poniewaz pedy sa dosyc grube i swoja masa moga bardzo pomniejszac optycznie zbiornik (jestem w fazie plnowania 60x30x36). Tak czy inaczej pomyslalem, ze napisze co z nimi zrobilem, poczytam komentarze i moze dowiem sie czegos wiecej. I tu wazne: nigdy nie mialem w akwarium drewna = zero doswiadczenia z konarami / korzeniami.
Drewno okorowalem, tak dokladnie jak sie dalo (jest wiele zakamarkow, do ktorych nie udalo mi sie dotrzec), poobcinalem mniej wiekowe fragmenty, moczylem w samej wodzie przez tydzien, potem zalewalem i moczylem we wrzatku z sola (nie mam odpowiedniego garnka na gotowanie), a teraz dalej mocze (kolejne 2 tyg) wymieniajac wode w zbiornikach co 2-3 dni). Konary nie barwia wody, nie wydzielaja przykrego zapachu, miejscami jeszcze utrzymuje sie na nich zycie (delikatny mech), ale to powinno zniknac po kolejnym moczeniu w goracym roztworze soli). Drewno jeszcze nie tonie (juz blisko).
Co jeszcze powinienem wiedziec ? Co jeszcze powinienem zrobic ? Na co zwrocic uwage ? Czy ktos ma jakies doswiadczenia z takimi pędami ? Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Załączam zdjęcia kilku gałęzi wrzuconych do akwarium (to oczywiscie jeszcze nie aranz - chcialem po prostu sprawdzic ich wielkosc w odniesieniu do akwarium i sprobowac sobie wyobrazic czy cos bede w stanie z nich stworzyc).
Koniec koncow (jeśli nie poczuje, ze to jest to) moze sie skonczyc na iwagumi, ale drewno dalej dzielnie mocze
Nigdy nie stosowałem takiego drewna w zbiornikach ale myślę że nie ma przeszkód.
Nie spieszyłbym się jednak z wkładaniem ich do akwarium- myślę że powolne moczenie w często zmienianej wodzie gotowanie w solance, szorowanie w kilka tygodni/miesięcy doprowadzą je do stanu, w którym będzie można je włożyć do akwarium.
Czytałem gdzieś że pan Marian Wojtaszek pracował nad jednym ze swoich korzeni półtorej roku...
jak zaczynałem przygodę z akwarium to było chyba 10 lat temu. To przygotowywałem korzeń bardziej tata niż ja... Drewno musi pochodzić z drzewa liściastego, martwe od co najmniej 6 miesięcy, należy gotować taki korzeń prze 3 godziny od momentu zagotowania w wodzie z dodatkiem soli niejodowanej. Następnie moczymy korzeń aż przestanie barwić wodę.
Moje pędy leżały ścięte przed moczeniem z 2 lata (ale tylko dlatego ,że czekały na swój moment). Tak czy inaczej raczej wysuszyłbym je przed moczeniem.
Moczyłem w soli a czasem w nadmanganianie potasu .
Przy rearanżu , po mniej więcej 3/4 roku istnienia akwarium części zakopane w amazonii śmierdziały. Umyłem je myjką ciśnieniową i znów trafiły do akwarium.
Spróbuj. Nie żałuj węgla w filtrze na początku takiej aranżacji i chyba tyle.
W US, korzenie winorośli są dość popularne ale do terrarium.
Skoro więc, firmy zajmujące się sprzedażą różnych typów korzeni, na te właśnie, zakładają etykietkę do terrarium a nie do akwarium, to coś to musi oznaczać.
A tu cytat:
Drzewa takie jak jabłonie (Malus), grusze (Pyrus) i śliwy (Prunus, w tym są także wiśnie, brzoskwinie, morele i in.) należą do rodziny różowatych (Rosacea), znanej z powszechnego występowania w niej glikozydów cyjanogennych. Glikozydy te, podobnie jak inne, występują głównie w liściach, korze i pestkach, ale w drewnie też mogą występować w ilościach znaczących z punktu widzenia toksyczności. Za trujące uchodzą te części roślin, w których potencjał cyjanogenny przekracza 20 mg HCN/100g świeżej masy. Potencjał dlatego, że HCN nie występuje w roślinach bezpośrednio, lecz jest związany w aglikonie, którym jest cyjanohydryna (grupa -OH i -CN przy jednym węglu). Glikozydy cyjanogenne hydrolizują w wodzie (szybciej w obecności enzymów roślinnych), a powstałe cyjanohydryny hydrolizują dalej do aldehydów lub ketonów i cyjanowodoru (HCN właśnie). Cały ten proces zabezpiecza w pewnym stopniu rośliny przed agresją roślinożerców, a z punktu widzenia akwarystyki jest... praktycznie bez znaczenia. Oczywiście większość ludzi wie, że HCN jest niebezpieczny, ale dla nas nic to nie zmienia. Jeśli zastosujemy standardowe procedury preparowania drewna związane z gotowaniem w wodzie, całkowicie usuniemy omawiane glikozydy. Jeśli drewno leży w bagnie lub jeziorze (hmmm... to raczej rzadki przypadek dla drzew owocowych) lub jeśli było sezonowane (to już bardziej prawdopodobne), tych związków już nie ma. Jeśli drewno jest świeże, najlepiej go w ogóle nie suszyć, by gorąca woda (lub lepiej roztwór NaOH) mogła swobodnie penetrować całe drewno. O tym, czy woda jest wystarczająco skutecznym środkiem do usuwania glikozydów cyjanogennych niech świadczy fakt, że występują od w znacznych ilościach w bulwach manioku. Po ugotowaniu lub upieczeniu bulwy te stanowią podstawę diety co najmniej kilkuset tysięcy ludzi. Jako ciekawostkę dodam, że jedną z najbogatszych w owe glikozydy roślin jest... bambus, którego młode pędy mają potencjał rzędu 300mg HCN/100g św. m., a wierzchołki siewek nawet 800mg HCN. Skoro obaliłem, jak sądzę jeden z mitów dotyczących stosowania (czy raczej niestosowania) drewna pozyskanego z drzew owocowych w akwarystyce, pora obalić drugi, chyba jeszcze bardziej powszechny. Otóż wieść gminna niesie, że drzewa owocowe zawierają żywicę. Ponieważ niezaprzeczalnym faktem jest obecność żywicy w drewnie iglastym oraz toksyczność tej żywicy, stąd płynie prosty wniosek: "drzewa owocowe też są trujące". Nic bardziej mylnego! W niektórych gatunkach ze wspomnianej rodziny różowatych (i nie tylko) występuje coś, co z angielska zwane jest "gum". Być może nieszczęśliwe tłumaczenie zarówno "gum", jaki "resin" jako "żywica" jest przyczyną tego nieporozumienia. Tłumaczenie jako "guma" również prowadzi do konfuzji, bo "gum" nie ma nic wspólnego z "rubber", czyli kauczukiem naturalnym - sokiem mlecznym zawierającym głównie poliizopren. Trzeba tu zaznaczyć, że w środowisku specjalistów funkcjonuje nazwa "gumożywica", jednak nie przedostał się ona chyba do języka potocznego. Tymczasem substancje, które występują w soku drzew owocowych to głównie... polisacharydy, które w ponad 90% można zhydrolizować do cukrów prostych. Kilka brakujących procentów to glikoproteiny oraz substancje fenolowe, powiązane z cukrami wiązaniami glikozydowymi. Ta "żywica" nie ma absolutnie nic wspólnego z toksycznymi kwasami żywicznymi z drewna iglastego. Mało tego, wykorzystywana jest w przemyśle spożywczym. Substancja o wdzięcznej nazwie E414 to lekko obrobiony sok akacji, zwany potocznie... gumą (sic!) arabską. Z kolei gumożywica zwana asafetydą jest podstawową przyprawą kuchni indyjskiej, a przy okazji podobno znakomitym środkiem na wzdęcia. Podsumowując, nie traćmy pochopnie wdzięcznego bardzo i często łatwo dostępnego materiału, jakim są nasze drzewa owocowe.
Siema, ja swoje korzenie (dąb i jarzębina) suszyłem jakies 2 tyg i gotowałem w solance 3-4 godz. Następnie moczyłem dzrewo przez 10 dni co 2 dni zmieniając wode...Korzenie są idealnie spreparowane i toną jak kamienie:) myślę, ze klucz do preparacji to suszenie i długie gotowanie i będzie ok:)
Chcialbym wszystki sie poradzi czy zdrewnialem korzenie winoroslin nadaja sie do akwarium!kiedys gdzies na tym forum jak mnie apmiec niemyli ktos chyba cos dzialal z nimi!bedeac w sklepie troche mnie ...
Witam,
Posiadam od 2 lat akwarium profilowane 60*30*30 którym zajmuje się mój syn (10lat). Po 2 latach ciągłej walki z glonami i często padającymi rybkami postanowił je zlikwidować. Żal mi chłopaka w...
Gdzieś czytałem kiedyś że do akwa nadają się zdrewniałe pędy winorośli. Przygotwanie ich do akwa takie same jak w przypadku korzeni.
Prawda to czy ściema?
Pytam bo potrzbuję drobnych gałęzi do akwa ...
Statystyki
Ten temat przegląda 215 użytkowników w tym 0 zalogowanych
Najwięcej użytkowników online (52433) było 12 sie 2026
• Liczba postów: 571010
• Liczba wątków: 48808
• Użytkownicy: 36936
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 215 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej