Witam,
(Po)wolnymi krokami przygotowuję sie do startu nowego zbiornika. Po ponad roku przerwy spowodowanej emigracją ściągnąłem z Polski nowe szkło 60x30x36 i cały osprzęt. Kupiłem worek nowej Amazonii, natomiast to, o czym zapomniałem to Power Sand / szczepy bakterii na samo dno.
I tu pojawiają się pytania:
1. Czy ryzykuję coś startując na samej Amazonii ? Innymi słowy ile korzyści, a ile komercji w Power Sandzie i preparatach typu Penac / Green Bacter. Czy ktoś ma zwyczaju (z powodzeniem) ignorować powyższe dodatki i stosować jedynie dobre markowe
podłoże ?
2. Drugie punkt lekko powiązany

Czy filtr, który przeleżał rok na sucho należy w jakiś specjalny sposób (re)aktywować ? Czy bakterie nitryfikacyjne są w stanie przetrwać takę przerwę ?
Z góry dziękuję za podpowiedzi
Pozdrowienia