Jak w temacie chodzi mi o ten gatunek
korzenii i ich procesem toniecia.
Na swoim przypadku moge tylko napisac ze narazie mam z nimi problem przez prawie tydzien czasu lezaly w wodzie w wannie tzzn. uscislajac wyciagane wieczorem na 3-4 godz.i na nowo wkladane.
Startujac o ostatnich dniach z nowym aranzem ustawilem sobie elegancko korzenie i zalewajac w 1/3 woda nic sie niedzialo,ale po kilku nastepnych wiaderkach cisnienie zrobilo swoje i wywalilo do gory,myslalem,ze mnie szlag trafi

nie pomoglo nawet obciazenie w postaci starych namoknietych korzenii.
Takze jesli ktos z Was mial z tym gatunkiem do czynienia,to prosze o odpowiedz w jakim mniejwiecej czasie w/w proces zaszedl.