Z takim zapytaniem... czy macie u siebie w mieszkaniach higrometyry? i jaką wskazują wam wilgotnośc względną?
pytam bo przy obecnych temperaturach na zewnątrz tj. ok -15 C a w mieszkaniu +20 C skrapla mi się wilgoć na oknach (fakt że to świadczy o ich świetnej izolacji ) i wilgotność wynosi ponad 70%, po 5minutowym wietrzeniu spada do 30% i za pół dnia osiąga nadal 70%
Dżemik napisał(a):Z takim zapytaniem... czy macie u siebie w mieszkaniach higrometyry? i jaką wskazują wam wilgotnośc względną? pytam bo przy obecnych temperaturach na zewnątrz tj. ok -15 C a w mieszkaniu +20 C skrapla mi się wilgoć na oknach (fakt że to świadczy o ich świetnej izolacji ) i wilgotność wynosi ponad 70%, po 5minutowym wietrzeniu spada do 30% i za pół dnia osiąga nadal 70%
Nie mam w pomieszczeniu higrometru, ale wilgotnosc mam bardzo duzą bo dzien w dzien przecieram okna z rana recznikiem, bo tak mi się na nich woda skrapla, ogólnie jest tragedia. Kilka dni temu zaupiłem z allegro pewne ustrojstwo, którę wyciąga wilgoć i na oknach 0 kropli.
jeżeli masz możliwość to rozszczelnij okna.
ja mam temp. w pokoju koło 23 stopni i na oknach żadnych kropli nie mam - okno rozszczelnione non-stop a jeszcze kilka razy dziennie otwierane 5min ... w celu "dotlenienia raka"
KubaGsxR napisał(a): Kilka dni temu zaupiłem z allegro pewne ustrojstwo, którę wyciąga wilgoć i na oknach 0 kropli.
mógłbyś podesłać linka do tego ustrojstwa z allegro może być na priv bo mi też się skrapla woda na oknach będę wdzięczny
nie na priva tylko tutaj wlepiaj
odnośnie wieczenia, to tak właśnie robię że 3 razy dziennie otwieram wszystkie okna i drzwi na ok. 5min i szału nie widzę
MikołajW napisał(a):Po co płacić jak wietrzyć można za darmo? Jak wyżej, kilka razy na parę minut i po wilgoci nie ma śladu.
Zauważ że nie każdy jest codziennie w domu;)
To urządzenie nazywa się : HumiStop - Pochłania wilgoć oraz reguluje wilgotność powietrza w pomieszczeniach. Radze do tego kupić odrazu więcej wkładów. Urządzenie to jest bardzo tanie.
Wraz z trendem oszczędności na energii potrzebnej do grzania domów pojawiły się bardzo szczelne okna. Niestety gdy wentylacja jest źle zaprojektowana i wykorzystywana (a niestety jest to pewną normą w naszym budownictwie) zaparowane szyby są prawie w każdym mieszkaniu niezależnie od obecności akwarium. U nas całe osiedle protestowało w Spółdzielni za "źle wykonane prace" i nic to nie dało, bo budynku już się nie da zmienić. Zaproponowano nam bezpłatnie takie wywietrzniki dające mikrowentylację i problem znikł jak ręką odjął. Obecnie mam 500 l w 3 otwartych baniaczkach - mieszkanie nie należy do gigantów, sporo się u nas gotuje a zaparowanych szyb dawno nie widziałem.
U nas w pracy przy wymianie szyb monterzy od razu wycięli kawałem uszczelki gumowej w oknach aby zapewnić mikrowentylację. Okazało się to dużo prostsze i tańsze od innych rozwiązań. A jak ktoś ma okna z mikrowentylacją to powinien stosować to udogodnienie.
KubaGsxR napisał(a):Zauważ że nie każdy jest codziennie w domu;)
U mnie też niema non stop kogoś w domu. Ogrzewanie włącza pierwsza osoba wracająca z pracy i w tym momencie można otworzyć okno i przed ogrzaniem mieszkania je po prostu przewietrzyć. Mamy w tedy świeże powietrze a po chwili jest ono już ogrzane.
Sama wentylacja (kratki wentylacyjne) w mieszkaniu są w kuchni i łazience ... to nie wystarczy.
My mamy takie coś: http://www.nawiewnik.pl/?p=rodzaje_nawiewnikow Na początku wszyscy się burzyli, że trzeba wywiercić dziurę w oknie, że będzie to źle wyglądać itd. a potem ucichły wszelkie spory i dyskusje na temat skraplania się wody. Działa to bardzo dobrze, nie czuć przepływu zimnego powietrza itd.
Na pewno jest to dobra alternatywa wobec wietrzenia mieszkania. I tu i tu się wychładza nieco mieszkanie, ale tu jest to bez naszej ingerencji.
W pracy jak wspomniałem wycięli po kawałku uszczelki i okna się rozszczelniły i problemu też nie ma. Są też specjalne uszczelki już z dziurami, oraz wkładki metalowe powodujące minimalne rozsunięcie konstrukcji. No a część okien fabrycznych już ma taką opcję tylko trzeba wiedzieć jak zamykać okna.
Ja też mam tylko 2 kanały wentylacyjne (kuchnia, łazienka) i to wystarczy, aby zabrać parę wodną z całego mieszkania dzięki mikrowentylacji.
Mam otwarte akwarium , do tego kolekcję storczyków i paproci na wilgotnym keramzycie i nie mam zaparowanych okien, nie mam grzyba. To jest sypialnia, więc noca dochodza oddechy. Okna oczywiście sa rozszczelnione a pokój nie jest nigdy szczelnie zamknięty. Wentylacja w domu grawitacyjna, ale dzięki rozszczelnieniom sprawna. Pokój ogrzewany zimą do 18-19 stopni max, akwarium nie jest ogrzewane.
Moim zdaniem inaczej sprawa wygląda jak ktoś mieszkaw domujednorodzinnym i pali jak chce i inaczej jak się mieszka w bloku i się oszczędza i wszyscy dookoła oszczędzają i stąd się biorą grzyby i zaparowane okna
Tyle, że ja mieszkam w bloku a nie w domku, wiec twoja teoria upada Ale ja, w przeciwieństwie do sasiadów nie zatykam folią i gazetami otworów wentylacyjnych ("żeby nie wiało"), nie mam szczelnych okien i drzwi ("zeby ciepło nie uciekało").
Wentylacja grawitacyjna działa wyłacznie przy stałym, nie zakłóconym przepływie powietrza. Jak zamknie się nawiew, w domu powstaje podciśnienie i kanały wentylacyjne oraz przewody kominowe, zamiast wyciągać wilgotne powietrze, nawiewają je z zewnątrz.
Jeśli ktoś chce oszczedzać ciepło w domu zimą musi mieć wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła (rekuperator).
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 255 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej