Ten temat zakładam częściowo ku przestrodze a i żeby zapytać.
Miałem ostatnio taką sytuację. Mam teraz otwarty zbiornik, bo przez dłuższy czas męczyłem się z pokrywą i postanowiłem w końcu wrócić do HQI.
Wszystko było ok, na początku jedna drobnoustka wyskoczyła z radości, ale to był pojedynczy przypadek przez prawie dwa miesiące do tego wczorajszego feralnego dnia.
Poszedłem rano do pokoju gdzie trzymam zbiornik i wszystko było ok, ryby tam gdzie powinny być...czyli w zbiorniku, światło zgaszone i pełen luzik.
Miałem się tam przespać, ale robole z drogówki układający kostkę brukową załączyli zagęszczarkę i nie dało rady usnąć, więc poszedłem na drugą stronę domu i tam zasnąłem.
Po dwóch godzinach znalazłem cztery ryby na podłodze: 1xskalar, 1x kosiarka i 2xdrobnoustka.
Pewnie te cholerne drgania nie pasowały zbytnio moim podopiecznym i wolały opuścić zbiornik z myślą o lepszym życiu.
Ciekawe czy to było tego przyczyną, ale jakoś nic innego nie przychodzi mi na myśl.
Myślę, że każde żyjątko w akwarium może tak zareagować. U mnie sąsiad podkręcił niskie tony w głośnikach na maxa, drgania aż u mnie w pokoju i krewetki zaczęły mi się płoszyć, jedna wsykoczyła- na szczęście to widziałem i szybko ją myk z powrotem do zbiornika
Drgania mogły się przyczynić do paniki, ale powiedzmy sobie szczerze, przy otwartym akwarium ostatecznie winę zawsze ponosi akwarysta, dlatego ja już z przykrycia nie zrezygnuję. Estetyka estetyką, ryby są ważniejsze. Nawet ADA ma w ofercie szyby do nakrycia akwarium. BTW, drobnoustek to rodzaj męski.
Od momentu przejścia na zbiornik otwarty straciłem już sztukę galaxy,8 pstrążenic i kilka amano.Otosy jak i krewecie karłowate nie mają tak "dziwnych" pomysłów jak opuszczanie własnego lokum
Sergiusz Kowalew napisał(a):Od momentu przejścia na zbiornik otwarty straciłem już sztukę galaxy,8 pstrążenic i kilka amano.Otosy jak i krewecie karłowate nie mają tak "dziwnych" pomysłów jak opuszczanie własnego lokum
Sergiusz pewnie Ci sugerują, żebyś wprowadził zmiany w akwarium, czyli nową aranżację, ta im się zapewne znudziła
Fakt, może i to częściowo moja wina, ale inaczej się nie dało. Pokrywa się rozsypała a kolejnej nie chce mi się robić a poza tym, korzenie mocno wystają ze zbiornika i szkoda mi ich ucinać Jutro praca od nowa, droga będzie dalej robiona... ciekawe jak się to zakończy.
A co do krewetek Amano to pamiętam, że miały dawno temu tendęcje do spacerów i to muszę przyznać, że dosyć długich, bo 3 metry po dywanie to spory wyczyn
E tam Tomku, 3 metry po dywanie to żaden wyczyn ;] u mnie ok (nie mierzyłem metrówką ) przeszła po panelach i dywanie jakieś 5 metrów +- 20 cm . Może założymy kronike najdłuższych wędrówek krewetek Amano poza zbiornikiem??
Dołączę się do tematu.
ODkąd mam otwarty zbiornik to systematycznie wyskakiwały mi neonki. z 15 szt zostały dwie :/ Wszystkie robiły "wyskok" w nocy. Co dziwne Amano nie wędrowały. OStatnio za to szkło opuściły dwie Ampularie. Jedną wrzuciłem z powrotem do zbiornika za to druga skończyła tragicznie rozbijając się na panelach. Wcześniej przy pokrywie znajdywałem ślady po nocnych wędrówkach ślimaków, słyszałem pluski skrobanie pod pokrywą ale nie traciłem w taki głupi sposób moich pupili. Po świętach znowu odpalam akwa z pokrywą.
Korzystając z okazji życzę wszystkim spokojnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia oraz szampańskiej zabawy sylwestrowej.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 281 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej