Wszyscy znamy sposoby na spreparowanie korzeni takie jak gotowanie w soli itp. Ale chodzi mi o inne sposoby zapobiegania gniciu korzeni w akwarium.
Na przykład nadmanganian potasu. Jakie stężenie ma mieć roztwór Jak długo moczyć w nim korzenie Gdzie wogule go kupić Czy dałoby się odkazić jakoś korzeń wodą utlenioną W książce "Moje akwarium" pan Hans J. Mayland pisze o odkażaniu roślin poprzez przepłukanie ich w roztworze wody utlenionej. Czy jakby zostawić w nim korzeń na długo byłoby to równie skuteczne jak gotowanie w soli Może macie inne pomysły na odkażanie korzeni Za wszystki pomysły z góry dziękuję
Ja wyjołem korzen z rzeki, moczyłem przez jakiś czas aby opadł na dno w skrzynce, potem gotowałem i włożyłem do akwarium. Zaczął mi gnić więc wyłowiłekm go i dobrze wyszorowałem i włożyłem znowu do akwarium. powtarzałem tę czynność kilka razy, aż w końcu przestał gnić
mam do czynienia z kilkoma korzeniami już ze 2 lata i żaden nie gnije. przed wlożeniem do akwa zawsze gotuje korzeń w wodzie kilka godzin żeby puścil wszystkie soki i nie barwil wody i to wszystko. nie zauważylem jeszcze żeby korzeń gnil. Może dlatego, ze kupilem je w sklepie akwarystycznym. A wy skad macie swoje "galązki"? pozdrawiam
Korzenie ze sklepu przynajmniej powinny być już spreparowane. A mi chodzi o korzenie, które znajdujemy nad rzeką czy w lesie. Mam właśnie piękny ale dosyć duży korzeń i chciałbym go spreparować, a nie mam tak dużego garnka, żeby go wygotować bez przecinania go.
I pomyślałem też, czy nie można by go dać do piekarnika 200*C powinno być ok Czy ktoś tak już robił Czy korzeń dlugo musi się potem moczyć, aby tonął Czy jest to równie skuteczne jak gotowanie w soli A może macie inne propozycje jak go przygotować Wszystkie pomysły mile widziane
Jako że lada dzień będę miał młode zbrojniki niebieskie to mam zamiar przenieść je z akwa ogólnego do malego gdzie podrosną, Zdałem sobie sprawę że nie mam żadnego małego korzenia który się zmieści w tym akwarium a korzeń dla zbrojniczków byłby wskazany. Mam mały korzeń który już prawieże tonie, moczy się w piwnicy. I teraz pytanie : jak go spreparować aby nie zaszkodził świeżo wylęgniętym zbrojniczkom ? Teraz go gotuję w garnku z dużym dodatkiem soli (0,5 kg na 4 litry wody). Czy to zabije wszelkie bakterie, zarazki i zniszczy wszelkie zagrożenia dla rybek ? Jak długo go gotować ? Ile razy ?
Proszę o pomoc w tej sprawie bo nie chciałbym uśmiercić rybek.
Chcę dodać że korzeń ten wyciągnołem z zanieczyszczonej rzeki i do dziś moczył się w wodzie kranowej.
PS.
Sąsiad wycina starą wierzbę płaczącą i jest sporo ciekawych korzonków. Czy takie ze świeżo wyciętego dzrewa można od razu wymoczyć, wygotować w soli i do akwa wkładać czy zostawić je najpierw do wyschnięcia ?
sonic01 napisał(a):Chcę dodać że korzeń ten wyciągnołem z zanieczyszczonej rzeki i do dziś moczył się w wodzie kranowej.
IMO to dyskwalifikuje ten korzeń do użytku akwariowego.
sonic01 napisał(a):Sąsiad wycina starą wierzbę płaczącą i jest sporo ciekawych korzonków. Czy takie ze świeżo wyciętego dzrewa można od razu wymoczyć, wygotować w soli i do akwa wkładać czy zostawić je najpierw do wyschnięcia ?
Nigdy nie używałem "świerzych" korzeni, ale wydaje mi się, że nie będą się nadawać. Poszukaj na tym forum, kwestie korzeni były już kilka razy poruszane i w tych tematach znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.
Zapomniałem dodać że gotuję go już parę godzin w mocno solonej wodzie, dwa razy zmieniłem wodę i nadal gotowałem, potem będe go moczył w często zmienianej zimnej nieosolonej wodzie i dopiero poszedłby do akwarium.
Czy po takich zabiegach dalej byś nie ryzykował ?
Trochę szkoda by mi było go wyrzucić bo sporo się przy nim napracowałem, nawet wiertarką wywierciłem kilka otworów wzdłuż i wyszlifowalem że powstala z jednej części taka jakby drewniana rurka (w sam raz dla zbrojników).
Dodam jeszcze że ta rzeka z której go mam jest zanieczyszczona ale rosną w niej jakieś rośliny oraz rureczniki.
Nie wiem co ci doradzić. Ja bym nie ryzykował, ale jeśli tak się napracowałeś.... Mimo wszystko nie próbowałbym, ale zaczekajmy co inni mają na ten temat do powiedzenia.
Poczekam jeszcze ale za dwa dni musiałbym już go wsadzić do akwa gdzie będzie narybek zbrojników.
Korzeń nadal gotuję i tak sobie myślę że tyle soli i tak długie gotowanie powinno zabić wszelkie ewentualne zagrożenia dla rybek.
witam!
to pierwsz post mój ja swoje korzenie wyciągnołem, a właściwie wykopałem z torfowiska, są na tyle duże że nie mieszczą mi się do żadnego naczynia by je wygotować. Moczyłem je w starym akwarium w solance przez miesiąc, potem w czystej wodzie i niemam problemu z nimi Torfowoisko z którego je brałem to mieszany ols [olcha + troche dębów] wydaje mi sie ze są to korzonki z olchy na 99%. nigdy nie radze używać korzeni świerzych zawierają one dużo garbników[zadużo] i terpenoidów, tak samo z lasu, lepiej ich nie brać. Korzenie jakie mam były już martwe i można poweidzieć już wyprepperowane w torfie, odrazu toneły
Czy dałoby się odkazić jakoś korzeń wodą utlenioną
Z tego co wiem, woda utleniona jest super skuteczna po kontakcie z hemoglobiną, która powoduje jej gwałtowny rozpad. Wtedy właśnie H2O2 -> H2O + O, gdzie O to tlen atomowy, cholernie aktywny, przez co mocno odkażający. Obawiam się więc, że moczenie korzenia w H2O2 nie ma wiekszego sensu.
Chcę dodać że korzeń ten wyciągnołem z zanieczyszczonej rzeki i do dziś moczył się w wodzie kranowej.
A nie lepiej w wodzie z filtra RO? Szybciej i więcej świństwa się rozpuści...
Myślę, ze odkarzanie w H2O2 i KMnO4 nie byłoby efektywne, ponieważ te związki działałyby tylko na zewnętrzną część korzenia... może część wniknęłaby do środka.... ale sądzę, że to bez sensu, lepiej wygotować...
gotuje go w duzej beczce nad ogniskiem beczka po jkimc koncetracie spozywczym gotuje go po 8 godz dziennie w 4 kg soli ale tez go obracam bo sie calutki ie miesci drobne galazki wystja korzen zdobylem od drogowcow jak uwowali stare powalone drzewa obok drogi
A ja np. w ogóle ich nie gotuje. Zwykle moczę je w starej wannie, w tym czasie je obserwuje. Zanim wrzucę do wanny twardą szczotką czyszcze je z zewnętrznej , często już zmurszałej górnej części, a bywa także że z " życia". Moczony przez pewien czas w zwykłej wodzie pozwala mi na stwierdzenie jego właściwości.
Jeśli ma tylko naturalny zapach i tonie, to nadaje się do akwarium. Nigdy mi nie pleśnieją, nie barwią wody, nie wypływają.
A szukam wyłącznie korzeni, gałęzi już zatopionych, i spreparowanych przez naturę (np. z torfowisk, albo z wody płynącej). Żadnych cud niespodzianek nie zabieram z lasu, a przez to nie mam problemów z korzeniami.
Jakby to powiedział klasyk - powodzenia dla wytrwałych.
Ale jeśli ktoś dysponuje wolnym czasem, narzędziami, umiejętnościami i chęcią to czemu nie :)
Zapraszam do obejrzenia.
Film instruktażowy przedstawiający sposoby używania kleju Seachem Flourish Glue .
Na filmie pokazane jest obsadzanie korzenia w akwarium różnymi gatunkami roślin oraz sposób na radzenie sobie z wypły...
preparowanie2.jpg
Zapraszam do zapoznania się z moim opisem procesu preparowania korzeni i gałęzi w celu wydobycia faktur, usłojenia oraz zwiększenia trwałości i dezynfekcji przed umieszczeniem mate...
https://roslinyakwariowe.pl/images/minaturki/thumb-fp-korzenie-news-ddd0e397eb0460c3f4d2ab525f9f2909.jpg
Często narzekacie na problem z dostępem do materiałów aquascapingowych, konieczność dojaz...
https://roslinyakwariowe.pl/images/minaturki/thumb-cat2230-bonsai-wood-news2-ba868db9dbf3801f26cfd3a57558ccd1.jpg
Zapraszamy do skorzystania z bogatej oferty korzeni do akwarium. Nowością są kor...
Statystyki
Ten temat przegląda 760 użytkowników w tym 0 zalogowanych
Najwięcej użytkowników online (52433) było 12 sie 2026
• Liczba postów: 571270
• Liczba wątków: 48881
• Użytkownicy: 34990
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 760 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej