Zainteresowało mnie założenie kabla grzejnego pod warstwe biogruntu i żwiru w akwarium roślinnym. Jednak w internecie znalazłem kilka nieścisłości, więc prosiłbym o wyjaśnienia:
1. Czy kabel grzejny w zupełności wystarcza do ogrzania, jako jedyna jednostka grzewcza w akwarium. Czy może jest to tylko uzupełnienie do tradycyjnej
grzałki z termostatem.
2. Czy nie ma jakiś niespodzianek związanych z
podłożem? Wyczytałem gdzieś że należy uruchamiać kable grzejne dopiero po ustabilizowaniu zbiornika, by nie spowodować uwolnieniu się zbyt dużej ilości związków do wody na starcie, więc do tego czasu musiałbym wspomagać się pewnie grzałką, by utrzymać temperaturę 25 st. C.
3. Znalazłem 3 produkty na stronie:
http://www.amekon.pl/x_C_Dz__PND_29510001__PD_29510101__SZPT_N.html
Jednakże każdy z nich zaleca inne moce do litrażu zbiornika. Mój to 205 L, długości 120cm i szerokości 40cm (profilowane), dlatego mam kilka kolejnych pytań:
4. Jakiej długości kabel wystarczy na właściwe jego ułożenie do takiego akwarium. Czyli jaka jest porządana gęstość spirali.
5. Wyczytałem, że należy stosować mniejsze moce, niż zalecane przez producenta. Z czym może mieć to związek?
6. Jaką temperaturę osiąga taki kabel, ponieważ chciałbym na nim umieścić siatkę, aby uniemożliwić
korzeniom roślin wyciągnięcie kabli na wierzch i nie wiem z jakiego materiału siatki mogę użyć, by sie nie topiła. Ale sądze że nie ma tam strasznie wysokich temperatur.
Jeżeli znacie inne kable grzejne, niż w podanej przeze mnie stronie, to prosiłbym o ich namiary. Chciałbym również poznać zdanie tych którzy takie kable stosują, czy są zadowoleni i co by zmienili lub jakich wskazówek by udzielili, gdyby jeszcze raz je montowali na starcie.