Od kilku miesięcy mam filtr RO i wydaje mi się że bardzo duże znaczenie dla wydajności filtra ma temperatura wody. Ja swój kupiłam w czasie mroźnej zimy i w pierwszym odruchu, po sprawdzeniu wydajności - zadzwoniłam do producenta z reklamacją. Fachowiec zwrócił mi uwagę, że w dokumentacji wydajność podawana jest z zastrzeżeniem ciśnienia wody i temperatury wody wyjściowej. No i sprawdza się. Jak były upały, to woda z filtra leciała 2.5 razy szybciej niż w czasie mrozów. Cisnienie natomiast nie zmienia się w sieci tak bardzo.
Natomiast trochę mam wątpliwości co do wkładów pre-filtracyjnych. Ja mam dwie kolumny - w pierwszej jest filtr z białej .... hm... włókniny w przezroczystej osłonie, a w drugiej węglowy. Mieszkam w Warszawie gdzie woda jest okropna

. Po 3 miesiącach biały filtr miał kolor cegły więc go wymieniłam. Ale w lecie zrobił się ceglany w miesiąc. Średnio potrzebuję ok. 100 litrów wody tygodniowo. Trochę mnie dziwi więc jak czytam, że można mieć wkłady przez więcej pół roku...