Czy istnieje naprawdę taki
filtr zewnętrzny, przy którym może spać twoja
żona i nie marudzić

?
Takie postawiłem sobie pytanie na początek przygody z filtrami zewnętrznymi.
Ten post został napisany dla wszystkich akwarystów, którzy mają zamiar kupić
jakiś kubełek lub nie są do końca usatysfakcjonowani cichą pracą swojego
filtra. Albowiem miałem taki sam problem, nie mogłem spać nocami z myślą, że
niektórzy mają takie ciche filtry, a dla mnie przytrafiają same wadliwe
filtry!!!
Analiza wyników badań została przeprowadzona na podstawie obserwacji
akustycznej następujących filtrów:
1.. eheim 2213 - zakupiony używany na allegro
2.. eheim 2213 - zakupiony nowy
3.. JBl 250 - zakupiony nowy
4.. fluval 105 - nowy
Problem z akustyką filtra jest bardzo złożony a przede wszystkim relatywny.
UWAGA - RELATYWIZM to pojęcie mówiące że coś jest względne. Są akwaryści,
którzy uważają, że są takie kubełki, których wcale nie słychać. Inni są
zdania, że każdy filtr w jakimś stopniu jest słyszalny. Proszę pamiętać, że
wszystko zależy od otoczenia pomieszczenia, w którym pracuje filtr. Może to
być centrum Warszawy - gdzie każdy filtr będzie niesłyszalny J, a może być
to domek na kolonii koło wsi Plutycze, gdzie w nocy nawet pies nie szczeka -
i wtedy problem z cichą pracą filtra staje się bardziej złożony.
GENEZA: Mam 2 akwaria 200 litrowe i wcześniej miałem tylko kaskady aqua,
które były bardzo ciche. Ale czas przyszedł na jakiś kubełek. Cel jaki sobie
postawiłem było bardzo ambitny, a mianowicie w pokoju w którym stoi akwa,
śpi moja żona. Mieszkamy poza miastem, a więc w nocy jest idealna cisza,
żadnego szmeru, żadnego samochodu. Żona jest totalnie wrażliwa na wszelkie
wibracje, terkotanie, szumy itd. Razem z żoną śpimy w odległości 3 metrów od
akwarium. A więc wyzwanie wielkie J.
Oczywiście przed zakupem człowiek najpierw wszedł na fora a tam najczęstsze
posty typu: eheim to mercedes wśród innych filtrów, jest najcichszy,
niezawodny itd. Oczywiście pokierowałem się tą myślą i kupiłem na allegro
używanego eheima 2213. Po 4 dniach otrzymałem paczkę - filtr jak filtr.
Podłączyłem i słucham. Słucham i nie wierzę własnym uszom. Pracuje jak
traktor. To był mój pierwszy taki filtr, więc nie miałem doświadczenia z
ośkami i wirnikami itp. Próbowałem go wsadzić do szafki, obłożyć go
koszulami, potem do plecaka, gąbki, skarpety, majtki, wszystko co szło.
Efekt, jeszcze gorszy. Po 5 godzinach pracy wpadał w takie wibracje, że żona
nocami nie spała. Słyszała go w dzień, w nocy. Był niesamowicie głośny.
Zacząłem akwarystów dopytywać się o przyczynę. Może to ośka, podpowiadają,
wiec rozebrałem głowice. Ośka okazała się pęknięta. Pomyślałem sobie, to nic
trzeba kupić ośkę i może będzie cicho chodzić. Zamówiłem na allegro ośkę.
Włożyłem do filtra i słucham. Głośny, terkocze, wibruje itd. Jak zacząłem go
wyciszać znowu szmatami, do plecaka, do szafki, efekt był jeszcze gorszy.
Filtr wpadał jeszcze w gorsze wibracje. Załamałem się. Zostałem sam ze swoim
problemem, żona nie odzywa się, bo nie może się wyspać. A ja nie wiem co
robić. Zapakowałem filtr do pudełka i spisałem go na straty. Pomyślałem
sobie że jednak co używane to jest najczęściej do niczego. Chociaż akwaryści mówią że mają
eheimy które pracują po 20 lat i jest wszystko ok. Pomyślałem sobie że może
nie dane jest mi posiadanie cichego filra. Na urodziny u siostry zamówiłem
sobie nowego eheima 2213. Przyszedł nowy filtr, z wężami, z zaworami, full
wypas. Podłączam i myśle sobie - ku ---wa, już takiego pecha nie mogę mieć,
żeby i ten był głośny. W końcu jest nowy. Po załączeniu znowu wielkie
zdziwienie, pracuje tak samo jak tamten stary. Terkotanie, wibracje, głośna
praca, spać się nie da. Smutek, depresja, dzwonienie po serwisach błaganie o
pomoc serwisantów. Rozebrałem nowy filtr i patrzę - znowu ośka pęknięta.
Myślę sobie ku.wa, co jest z tymi ośkami, wszystkie popękane ???? Ale z
allegro miałem nową ośkę, założyłem to samo - terkotanie, wibracje. Wtedy
zaczęła się jazda - czytanie postów i próba wyciszenia filtra -a więc -
skracanie przewodów gumowych, poziomowanie filtra, wsadzanie różnych
podkładek pod nóżki, odpowietrzanie na 100 sposobów - trząsanie, rzucanie,
kopanie i nic.
To nic nie pomogło - filtr nówka, nowa ośka, a pracuje jak traktor. Zacząłem
kontaktować się z posiadaczami filtra eheim, wszyscy mi radzili - skróć
przewody, odpowietrz go itd. Nic nie pomagało. Wszyscy również byli zdania,
że filtr góra 4-5 godzin po załączeniu powinien pracować bezszelestnie -
niestety nie u mnie. Przyszedł czas na załamanie nerwowe. Dwa filtry eheim i
każdy z nich pracuje jak traktor. Zacząłem głębiej analizować posty i
okazało się że nie jestem z tym problemem sam. Wielu spotkałem na forum
ludzi, którzy nie mogą spać przy eheimach, - róże teorie wypowiadali np.
taki już trafił się model, starsze modele były lepsze, wywal gąbkę bo ona
trzyma powietrze, może kiedyś za rok się wyciszy sam itd. Pomyślałem sobie
tak, wstawię nowego eheima do drugiego pokoju tam gdzie nikt nie śpi, niech
się dzieje z nim co chce. To był prezent i tak się przyda, a kupie sobie JBL
250 . Ludzie chwalą sobie te filtry, są ciche, więc już nigdy nie eheim.
Kupiłem JBL, sprawdziłem ośkę (cała). Podłączyłem i słucham, słucham - i nie
wierzę własnym uszom, WYJE, nie terkocze, tym razem gwiżdże i wyje. Żona od
razu w nocy go namierzyła i mówi - co tak wyje. Załamałem się tym razem na
poważnie. Myślę sobie że jakieś fatum wisi nade mną. Ucieczka w alkohol,
narkotyki, itd J bo już nie miałem sił z tymi filtrami. Zracjonalizowałem to
sobie tak, że nie ma idealnie cichych filtrów, każdy na swój sposób gwiżdże
albo terkocze. A ci co mówią, że mają idealnie cichy filtr, to muszą mieć
pewnie na zewnątrz głośno (np., samochody, ulica itd.). Zapoznałem
akwarystę, który mieszka od mojej miejscowości 10 km., i posiada eheima 2213
i fluvala 105. Ten kolega mówi do mnie tak.
- Słuchaj mój eheim pracuje bezszelestnie, bynajmniej tak rok temu było, bo
teraz go na razie nie używam, a fluval trochę terkocze ale się
przyzwyczaiłem.
Zajechałem do kolegi, aby posłuchać jak pracuje jego eheim i fluval. Kolega
wyjął z pudełka eheima (rok go nie odpalał), sprawdził ośkę i podłączył.
Słuchamy, Słuchamy i co - pracuje jak traktor. Kolega mówi, słuchaj, on
naprawdę pracował bezszelestnie, nie wiem co z nim się stało. Pracował
głośno, identycznie jak mój (nawet może jeszcze głośniej). Już byłem
przekonany że to nie jest wada moich filtrów. Ale nie wiedziałem jeszcze
dlaczego idea filtra bezszelestnego nie jest jak dotąd prawdziwa i
doświadczona przeze mnie. Wiedziałem że coś robię nie tak, że naprawdę są
tacy ludzie, którzy śpią metr od filtra i go nie słyszą ( może lepiej -
prawie go nie słyszą). A więc wróciłem do domu i nie poddałem się.
Podłączyłem jeszcze raz używany filtr eheim zakupiony na allegro i mówię do
żony. Kochanie nie możemy się poddawać, musimy jakiś czas poczekać - może
stanie się cud i zacznie cicho pracować. Na początek w nocy go odłączałem,
aby żona mogła spać. Chodziła jeszcze kaskada, więc o bakterie się nie
obawiałem. Tydzień pracy filtra - terkotanie, wibracje, już go nie
wygłuszałem żadnymi szmatami ani plecakami, wyjąłem go z szafki - bo szafka
wzmagała rezonans. Pomyślałem sobie, moim marzeniem jest mieć bezszelestny
filtr, jak uda mi się to, to opiszę tę nowinę na forum. Po tygodniu pracy
filtra jakby ciszej !!!! Pracuje, ale już tak nie terkocze, w dzień czasami
już go nawet nie słychać jak jest telewizor włączony. Po 3 tygodniach
idealna cisza w dzień, naprawdę go nie słychać, w nocy na granicy
słyszalności -szum. Po miesiącu nie słychać nawet szumu, chyba że ucho się
przyłoży około 20 cm od filtra, wtedy słychać idealny cichy szumek. Z metra
już nie słychać szumu. Byłem wtedy najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Stary używany aheim za 50 zł., a jest niesłyszalny.
A więc to nie prawda, co mówią na forach, że filtr już po 8
godzinach pracy musi być cichy J. Mój potrzebował na to kilka tygodni.
Pewnie ośka i wirnik pokrywają się śluzem, glonami itd. Odłączyłem go,
schowałem na czarną godzinę i podłączyłem eheima nowego. Po miesiącu wyniki
badań: Jest cichy, bardzo cichy, ale nie tak cichy jak używany eheim.
Prawdopodobnie dlatego, że w starym eheimie wirnik był już wyrobiony, a w
tym jeszcze nowy, może to dlatego. W dzień był niesłyszalny, ale w nocy było
go słychać. Szum i terkotanie na granicy słyszalności (ale jednak było).
JBL250 do miesiąca czasu gwizdał nie terkotał, teraz po roku używania jak
koledzy zachodzą do mnie to mówią tak - masz naprawdę idealnie cichy filtr w
porównaniu do mojego. A JBL mój pracuje tak:
W dzień nie słychać go wcale. W nocy moja żona nawet nie wie, że filtr
pracuje, nie istnieje w jej świadomości. Pracuje ciszej od wewnętrznego
FAN-3. Tylko w nocy z 2 metrów słyszę na granicy słyszalności szum, w dzień
słyszę szum z 50cm.
Pomimo też idealnej cichej pracy JBL uważam, że najcichszy jest stary
używany kupiony na allegro eheim 2213, na drugim miejscu jest JBL ( może
przy nim spokojnie spać moja żona - nie słyszy go wcale, ja w nocy bardziej
słyszę FAN-3 aniżeli JBL. Na trzecim miejscu jest Eheim 2213 - zakupiony
jako nowy. W dzień go nie słychać, ale w nocy jest słyszalny (żona już go
rejestruje w nocy).
W moim przypadku wszelkie wygłuszanie filtrów lub wstawianie do szafki tylko
wywoływało rezonans a w związku z tym drgania i wibracje.
Moi drodzy widzicie ile trzeba mieć szczęścia, aby mieć idealnie cichy
filtr.
W świetle powyższych faktów postanowiłem ułożyć kwestionariusz
ankiety na temat pracy waszego filtra. Chciałbym, aby jak najwięcej ludzi
wypełniło tę ankietę co może być pożyteczne dla innych akwarystów
zamierzających zakupić "idealnie" cichy filtr.
Ankieta:
1. Model i typ filtra:......
2. Ile ma lat kubełek ..........
3. Czy stoi w szafce czy poza szafką?: TAK NIE
4. Czy kubełek jest wygłuszony, jeżeli tak to w jaki sposób (np. styropian,
ubrania,
plecak, gąbka itd. ) Opisz to ........................
5. Ile na ile metrów ma pokój, w którym stoi kubełek.?
...............................
6. Czy na zewnątrz poza pokojem jest głośno np. centrum miasta,
samochody itp. Opisz otoczenie domu lub mieszkania .
..................................
7. Czy w dzień przebywając w pokoju słyszysz swój filtr?
.....................................
- Jeżeli tak z jakiej odległości (metry lub centymetry) słyszysz , a
może w każdej części pokoju filtr jest słyszalny.
.....................................
8. Czy w nocy przebywając w pokoju, kiedy na zewnątrz jest
cicho, słyszysz swój filtr?
...................................................................................................................................
- jeżeli tak to z jakiej odległości (metry lub centymetry) słyszysz, a
może w każdej części pokoju filtr jest słyszalny w nocy.
.....................................
9. Jeżeli słyszysz w dzień lub w nocy filtr to jaki wydaje
dźwięk:
W dzień: terkotanie, huczenie, gwizd, szum, brak jakiegokolwiek
dźwięku, inne ?
W nocy: terkotanie, huczenie, gwizd, szum, brak jakiegokolwiek
dźwięku, inne?
10. Jak ogólnie oceniasz głośność swojego filtra.
- Nie słyszę go wcale jest idealnie cichy
- jak się skupie to go słyszę, ale i tak jest bardzo cichy,
można przy nim spać
- w nocy słyszę go
- ciężko jest przy nim spać, trzeba się przyzwyczaić
- ogólnie jest głośny
- jest bardzo głośny
- inne ?