Witam wszystkich to mój pierwszy post na tym forum. Nie wiem czy to coś odkrywczego i być może na nowo odkrywam ameryke ale chciałbym się podzielić moją koncepcją na aranżacje
korzenia.
Zazwyczaj albo w akwariach widuje się wolno stojące „gołe” pieńki albo gałęzie porośnięte mchem naśladujące puszczę. Tymczasem mój „patent” na korzeń wydaje się dość unikatowy - korzeń wygląda mniej więcej jak drzewo z zieloną koroną.
Właściwie to trudno mówić o pomyśle po prostu dostałem sporą kępę mchu, który tymczasowo bez żadnych żyłek luźno zakręciłem wokół górnej partii korzenia, żeby mi nie pływał po całym akwarium do czasu, gdy będę miał czas odpowiednio się nim zająć. Mój korzeń to cos pośredniego miedzy pieńkiem a grubą gałęzią z kilkoma małymi konarkami „rosnącymi” w górę, co początkowo bardzo mnie irytowało, bo kto widział korzenie rosnące w górę. (Niestety inaczej nie można było go ustawić – miał szeroki kawałek służący za podstawkę.) Wbrew pozorom po dodaniu kępy luźnego mchu wyglądało to dość ciekawie jak ciemnozielona korona drzewa. A dodatkowo konary przestały wyglądać nienaturalnie
Kolejnym już zamierzonym krokiem było poutykanie w tej plątaninie mchu najzwyklejszej gąbki – efekt był niesamowity. Za sprawą jasno zielonej gąbki korona się rozświetliła jest poprzerastana ciemnozielonymi gałązkami mchu idealnie kontrastuje z ciemna barwą korzenia.
Dodatkową zaletą łączenia gąbki z mchem jest to, że gąbka nie pływa po całej powierzchni wody a mech nie gubi tylu nitek pod wpływem prądu wody ani nie opada na dno. A same rośliny też nie są wymagające i ogólnie dostępne więc nadają się nawet dla bardzo niedoświadczonego akwarysty.
Pozdrawiam i mam i nadzieję, że nikt nie poczuł sie urażony kompozycją z tak "banalnych" gatunków roślin

A jeśli ktoś jednak zdecyduje się wykorzystać ten pomysł to niech pochwali się zdjęciami.