Nie miałem tego podłoża, ale gdybym był na Twoim miejscu, to zrobiłbym tak:
1. dla restartu "z kopa":
- spuścić wodę
- zasadzić nowe rośliny, dużo i submersy
- zalać całkiem świeżą, ale odstaną wodą
Filtr oraz podłoże zostawiasz nieczyszczone, akwarium traktujesz jak dojrzałe, ale ostrożnie z nawożeniem. Monitoruj parametry, zwłaszcza NO2.
2. dla półrestartu:
- spuścić wodę
- wybrać 1cm warstwę podłoża
- przykryć nieużywanym podłożem
- zasadzić rośliny i zalać
Wkładów z filtra nie czyścisz, akwarium traktujesz jak dojrzałe, niestabilne. Monitorowanie związków azotu. Nawożenie objawowe (jak pojawią się niedobory).
3. dla próby ratowania akwarium
- dwie podmiany 50% w ciągu tygodnia
- dosadzenie nowych roślin
- przejście na metodę Estimative Index (znajdziesz co nieco na forum)
Wkłady z filtra płuczesz w wodzie z akwa raz na miesiąc.
Kiedyś czytałem, że podłoże takie trzeba wysuszyć i dopiero po jego wyschnięciu można go ponownie użyć??
Ja bym tego nie robił. Biofilm na ziarnach podłoża obumrze i zacznie się rozkładać w wodzie.
I jeszcze jedno, czy mogę te podłoże opłukać w wodzie, czy jest to raczej nie wskazane
Jeśli zgodzimy się, że podłoże AquaArt to produkt... hmm... inspirowany ADA, to należy z nim postępować tak jak z pierwowzorem. A zatem nie płucz intensywnie, ziarna mogą się rozkruszyć. Można za to zostawić 15cm wody w akwarium i mocno, acz z wyczuciem zamieszać, a następnie odessać zupę
