Wracając jeszcze do glosi rosnącej w górę zamiast na płask...
Jestem święcie przekonany że nie jest to kwestia przycinania - bardziej stawiam na żyzność
podłoża/nieaktywne biologicznie podłoże/nawożenie kolumny (ewentualnie ilość składników odżywczych w wodzie)
Dlaczego tak sądzę? Ano z obserwacji swojego zbiornika
W tym samym zbioniku, z taką samą
filtracją, oświetleniem, stężeniem oraz dystrybucją CO2, porównywalnymi twardościami, nawożeniem ten sam szczep glosi zachowywał się różnie - raz rosła płasko a raz w górę.
Różnica polegała na tym, że w zbiorniku gdzie rosła na płasko podłoże miało 3lata, a tam gdzie do góry było świeże.
Obecnie gdy warunki się ustabilizowały a podłoże pozbyło się sporej części swoich zasobów glosia się unormowała stąd moje wnioski na temat związku parametrów wody lub/i aktywności podłoża ze sposobem wzrostu.
Zbaczamy z tematu....
Na
zwartkach się nie znam
Odnośnie sinic to kiedyś (baaardzo dawno temu - chyba 2004) stosowałem raz erytromecynę. Obecnie staram się trzymać odpowiedni poziom NO3 i PO4 tzn. staram się aby nigdy ich nie zabrakło (nie mylić z wysokim poziomem !!!). Sinice występują zazwyczaj wtedy gdy mamy bardzo niski poziom NO3 przy wykrywalnym PO4 w miejscach o słabej cyrkulacji. Gdy pojawiają mi się śladowe ilości sinic staram się je odessać weżykiem i podaję dodatkowe 3-5ppm NO3. Zazwyczaj po paru dniach znikają
