weder napisał(a):
Miałem kulę na parapecie i fajnie to wyglądało. Jest tylko jedno ale ,zraszanie.
Jest to dobre dla kogoś kto jest codziennie w domu. Problem rodzi się jak chcesz jechać na urlop w lipcu czyli w miesiącu kiedy to zraszanie jest najbardziej konieczne. Zabierasz kulę z sobą na wakacje ?
W moim przypadku to chyba najmiejszy problem , w domu przeważnie ktoś jest . W razie czego pozostaje jeszcze córka i teściowie

. Ale w sumie natchnołeś
mnie , aby pomyśleć o jakimś automacie zraszającym

Np teraz syn zajmuję się moimi akwariami i resztą małego zoo , bo związku z ty że moja pasja ( chyba już choroba) postępuje w tempie błyskawicznym pojechałem sobie zarobić na następne wymarzone akwarium

do Monachium , gdzie w innym przypadku nie byłoby to możliwe.
A co do Wabi-Kusa kulę mam a nawet dwie , część roślin już też. Pozostało zrobi lub kupić lampkę i
podłoże .