Godween napisał(a):Ale ja wogóle przy holendrze nie biorę już mieszanin makro pod uwagę. Teraz wiem o czym pisałaś. Tylko osobne nawozy wchodzą w grę. No może kieeedyś spróbuje Tropici. Tak więc na chwilę obecną linia Seachema. Co do Licht AR to nawóz fosforowy z dodatkiem niewielkiej ilości azotu. Dobry był przy świeżej Amazonii, gdy oddawała jeszcze azot do słupa wody.
Moim zdaniem z tropicą tez jak podłoże siada trzeba kombinować
No właśnie. Miałem to już wcześniej pisać. Wiele zbiorników robi się albo pod zdjęcie, pod konkurs i ślad ginie, wątki na Forum się urywają. Sam widzę jak łatwo prowadzi się akwarium na gotowcach przez pół roku. Kiedyś gdzieś Piotr pisał o prawdziwym sukcesie prowadzenia zbiornika na tym samym podłożu wiele lat. Dla mnie jest to też prawdziwy sukces.
Tropica - jak każdy nawóz ogólny, podobno z tej kategorii najlepszy. Jedni odnoszą sukces lejąc jak w ei, inni zaś limitują. Nie mam zdania, bo nie widziałem na forum zbiornika tak czy inaczej prowadzonego dłużej niż dwa lata, a to byłby pewien wyznacznik. Istnieje jednak możliwość, że nie dość dokładnie szukałem.
Słuchaj bo to prawda, ja już kiedyś pisałam że jeśli np prowadzisz baniak na adzie i jak nic nie schrzanisz po drodze (przyjmnijmy Adę bo uważam, że to było i pewnie jeszcze długo będzie najlepsze podłoże, mimo iż teraz też niby szybko siada), Zepsuciem ....mam na myśli tu dążenie do jakiś określonych parametrów jak np. stosunek Redfielda, o którym pisałam, że były to badania na glonach morskich 10-1-20, I prowadząc taki baniak na tej Adzie trzymasz się schematu, naprawdę ciężko jest coś zepsuć. Podłoże to koryguje małe potknięcia i błędy, natomiast niestety po wyczerpaniu zasobności wychodzą zaniedbania od razu. Stara Ada 1 lub 2 już nie pamiętam, potrafiła ciągnać baniak 2 lata. Teraz jest gorzej i tak jak piszesz większość akwarii jest na chwile, też odnoszę takie wrażenia. Dobre zdjęcie konkurs i koniec. Tam nie ma zabawy w eksperymenty, nie ma zabawy w zmiany, ale nie ma też nauki niestety. Troche szkoda, bo liczy się ułożenie skał i czy równo obcięto heńka, nie liczy się ilość pracy włożona np w cotygodniowe formowanie, kondycja, której zdeszta na swieżym podłożu rzadko kiedy można coś zarzucić, ale czasem przyczepić się można. Dobra daje na luz, bo zaraz mnie zlinczują
Lali75 napisał(a):Dobra daje na luz, bo zaraz mnie zlinczują
Może nie, to w końcu wątek z tematem o akwa holenderskim, które rządzi się swoimi zasadami, do których wydaje mi się należy też długi żywot he he to taki żart, wszystkie można długo prowadzić i oby tak było, tego życzę każdemu
Dlaczego mają zlinczować? Dla mnie bardzo ciekawa dyskusja. Moje akwarium ma własnie pół roku, na Dark Soil co prawda, ale już coś zaczyna sie dziać. Idąc parę kroków za Wami chciałabym się uczyć i nie powtarzać błędow. Myślę, że dużo jest tutaj osób, które nie myślą o konkursach, ale zbiornikach prowadzonych w ramach hobby i traktuje je jak psa, kota czy innego stwora Ja teraz wróciłam do Tropici, zobaczymy jak sobie poradzi, czy nadal tak dobrze jak na początku.
Ensa, nikt nie wyklucza startu w konkursach również ze zbiornikiem, który wcześniej przeszedł pewne doświadczenia, albo był eksperymentalnym akwarium Jedni wolą tak, drudzy inaczej prowadzić zwój zbiornik. Są np. style jak ten Nature, gdzie już w samym Scape daje się część siebie, w stworzeniu swoiście własnego klimatu, ułożenia krajobrazu w zbiorniku odwzorowującego jakiś kawałem przyrody, w którym autor się odnajduje, te zbiorniki maja swój klimat, duszę, głębię osoby, która to tworzy. Inni wolą iść drogą tradycyjnych zbiorników roślinnych, holenderskich, ale i te nie są łatwą sztuką, też rządzą się swoimi prawami, mają swoje zasady itd. Nie wiem czy są łatwiejsze, bo doświadczenie uczy, że wcale nie. Nasze Forum jest o tyle dobre, że każdy znajdzie tu swoje miejsce i osoby do dyskusji, nikt nikogo nie wyklucza, i to jest dobre
Oczywista, nie wyklucza, ale jak się popatrzy, to jednak czołowe miejsca zajmują, te nówki sztuki:-) jak spod igły. Pózniej te rośliny rosną jak dzikie, takie podłe monte carlo np unosi się jak poducha nad ziemią i ma nagle ze 30 cm. Gdzie ta urocza roślinka, nieśmiało pokrywająca podłoże, toż to potwór. Anubiasy stare zaczynają mieć zielenice itd. Tak sobie rozważam na głos, bo zaczynam mieć niejasne wrażenie, że samo założenie i start, to pikuś w porównaniu w pózniejszym etapem. A te wszystkie piekne akwaria na forum przechodzą restart i znowu są ładne i młode. Ech, pogadałam sobie...
Jeśli chodzi o małe baniaki jak mój np. ze zdjęcia 60-tka to chyba bardziej o nudę chodzi i o to ile w nas cierpliwości. Takie szkło od momentu uruchomienia miałem po 6 miesiącach powiedzmy, że trzymałem je do roku. Paręnaście przycinek rośliny na sprzedaż i w zasadzie zmiana bo co w nim dalej prowadzić? owszem w tak małym baniaku można rotacyjne wymieniać całe kępy na jakieś inne gatunki.
Co innego szkła większe takie jak ma Godween > 200 L tutaj restarty to już koszta. Można oczywiście testować podłoże do granic jego możliwości ale to już i wiedza i nerwy są potrzebne. To moje było na solach także kombinowania też było
Ale ten bardzo ładny jest:-) Rozumiem za to nudę. Ja już jestem znudzona swoim, ale fakt, że ja dopiero teraz zaczynam ogarniać, co chcę, a co nie. Gdybym umiała połaćzyć rośliny, kamienie, z moim industrialnym salonem, to chyba zyskałabym pełnie. Ale jak zauwazyłes przy 300l to koszty:-)wysiłek itd. A, deklarowałam osobistemu M, że akwarium kosztowne jest tylko na początku:D
Powiem Wam tak. Czasem jest taniej zrobić restart, niż wyprowadzać baniak na prosta po jakieś klęsce. I na pewno taki restart jest mniej meczący. W tym co pisałam chodziło mi o co innego, bardziej o to, że dużo baniaków kończy żywot jak podłoże siada, a wynika to tylko i wyłącznie z niewiedzy, pomimo iż są to naprawdę ładne bańki, osobiście znam kilku takich specjalistów, a to konkurs a to tamto, a jak przychodzi czas na prawdziwe zajęcie się zbiornikiem to lipa, bo się nie da bo zawsze cos przeszkadza
Ja na szczęście nie jestem na etapie myślenia o restarcie, bo nie ma takich powodów. Inwazji glonów nie mam i nie miałem.
Teraz kilka słów o zbiorniku, przechodzi bowiem przemianę nawożenia. Odkrycia ostatnich tygodni doprowadziły mnie do przekonania, że potas w wielkich dawkach to mit, który dawno powinien odejść w zapomnienie. Rośliny do życia potrzebują go w znacznie mniejszych ilościach niż przez lata się utarło i jest przez niemal wszystkich powtarzane, a niektóre gatunki sprawiają wrażenie jakby im do życia wogóle nie był potrzebny (ammania - teraz rozumiem nawozy Tropici). Przedawkowanie potasem w moim zbiorniku spowodowało blokady w przyjmowaniu innych pierwiastków jak magnez, czy wapń. Karłowacenie stożków roślin wrażliwszych to był pierwszy etap, a drugi to zatrzymanie wzrostu lub przynajmniej widoczne spowolnienie. Wyzerowałem więc podmianami skumulowany wysoki potas (ponad 35 ppm) i gdy podłoże już przestało go oddawać teraz za pomocą testu Zooleka utrzymuję go na poziomie 8...10ppm. Stożki i młode listki wyraźnie się poprawiły. Amazonia może jest już jałowa po roku, ale jak gąbka wchłaniała azot i przy mizernym dozowaniu CO2 (1...2 bąble na sek do reaktora narurowego) zaczął się etap nieśmiertelnego pyłu - różne kombinacje z fosforem nie pomagały. Trzykrotnie zwiększyłem podaż CO2, mam nadzieję, że skutecznie, bo jak narazie widze poprawę i wycofanie wroga. Wraz z podmianami RO/Kran w stosunku 2:1, dostarczam Ca (25ppm) i azotany (9...10ppm) - mam wyjątkowo bogatą kranówę , dozuję więc jedynie 6ppm magnezu do wody podmienianej i codziennie 1 ppm NO3, by na końcu tygodnia przed podmianą było 10 ppm. Wraz z zagęszczaniem się zbiornika wartość codziennego azotu pewnie będzie zwiększana, by zawsze na końcu tygodnia było te bezpieczne 10 ppm NO3. Fosfor codziennie 0,1...0,15ppm. Nie patrzę na tygodniową dawkę, bo Amazonia, która wchłania fosfor jak gąbka przekłamuje, ale dążę by codziennie fosfor był dostępny dla roślin w kolumnie wody, zanim pochłonie je czeluść podłoża
Wnioski po roku nawożenia: - akwarium holenderskie prędzej czy później (w wypadku podłoży jonowymiennych - to po wyjałowieniu się podłoża, czyli tak ok. po kilku miesiącach) z nawozów typu all in one, by nie lać hektolitrów nawozu i tym nie przejść w metodę EI, musi przejść na nawożenie kontrolowane, chyba, że po pół roku kończy żywot, restart i przygoda od nowa. Ale zakładamy długoterminową przygodę; - światło jest ważne, by było mocne, istotne jest jednak dostosowanie do niego ilości nawożenia łącznie z CO2, więc nawozić należy tyle, by pod koniec tygodnia przed podmianą było na teście ok. 10ppm NO3 - od razu napiszę, że metoda EI w moim odczuciu odpada i po próbach sprzed lat nie bawię się w to; - fosfor podaję w dawkach dziennych, ok 0,1...0,15ppm dziennie, maksymalnie 0,2ppm; - CO2 najlepiej na dyfuzor zewnętrzny/reaktor i nie oszczędnie, ale tak, by dobrym testem, a uważam że kropelkowy Zooleka należy do dość dobrych, było przynajmniej 30ppm CO2. Niektórzy doprowadzają do lekkiej przyduchy jako znak i od razu nieco zmniejszają, by nie zagrażało to zwierzętom i na takim poziomie pozostawiają, ja sprawdzam testem - 30...35 ppm CO2.
Gdy rozpoczynałem start tego akwarium nie spodziewałem się tego jak będzie się zachowywał zbiornik. Niektórzy jednak przestrzegali przed problemami w nawożeniu ok. czwartego, piątego miesiąca (wystarczy poczytać początek wątku), lecz nikt nie napisał konkretów jia sobie radził, stąd mój wniosek, że następowały kolejne restarty zbiorników holenderskich na naszym forum, czy tak musi być? Postaram się kontynuować i jak będzie okazja, to jak wcześniej, będę wrzucał fotki.
A próbowałeś może metody MCI - ktoś niedawno wrzucił linka. Rzuciłem okiem i na samym początku autor pisze, że potasu zwykle wystarczy z samego KNO3 i jak dodajemy z innymi nawozami, pewnie z czasem się skumuluje. Pisze też o stosunku Ca:MG i sugeruje że, odwrotnie niż jest przyjęte, lepiej działają wartości Ca:Mg 1:4. Stosunek Ca do Mg wiąże też z występowaniem pyłu. Wiele rzeczy, o których pisze jest zbieżna z obserwacjami/spostrzeżeniami jakie ostatnio są dyskutowane na forum (tyle, że artykuł ma już parę lat). Metoda jest pomyślana właśnie na rozpędzone HT i podobno sprawdza się przez wiele lat. link do wątku: http://www.aquaticplantcentral.com/foru ... mmary.html
Boguś brawo a mg i ca nie tykaj jest idealne i po wyprostowaniu reszty bedzie roslo. Zresztą. Marcin przećwiczył rożne stosunki i sam przyznał ze to pomyłka. Swoja droga przewalony mg na niektorym zielsku blokuje właśnie wapń, przećwiczyłam to nawet na pomidorach w ogródku:) Jak czytam o takich cudownych metodach to szlak mnie zalewa, to tak jak z ei, bylo najlepsze, teraz już nie jest:) praktycznie 100% wod lądowych stojących lub płynących na ziemi ma mg mniejsze od ca, o czymś to świadczy, pisze o wodach słodkich, są wyjątki ale to przede wszytkim w wodach gruntowych
Ja to tylko skojarzyłem z "eksperymentami" bodajże Marlowe, który pisał, że doprowadził do 1:1 i nic nie było (jeśli źle skojarzyłem to przepraszam). Osoba opisująca MCI dosyć elastycznie podchodzi do wszelkich stosunków i zawsze sugeruje sprawdzić co w danym akwarium działa. Zresztą pisze też, że na Mg trzeba uważać, bo nadmiar jest toksyczny (zresztą co nie jest). Stąd raczej sugeruje obniżania Ca niż podnoszenie Mg. Sam stosunek Ca do MG jest tylko wątkiem pobocznym w opisywanej metodzie i nie jego bezpośrednio ona dotyczy. A sama metoda jest podawana jako sposób na wieloletnie prowadzenie akwarium z mocnym światłem, dużą ilością CO2 i najlepiej dużą ilością roślin - a właśnie tego dotyczą niektóre z obecnie prowadzonych wątków. Stąd moje pytanie czy może Godween już coś z tego testował. Może ktoś inny ma jakieś doświadczenia. Wiem, że metod jest wiele i większość działa zwykle przez kilka miesięcy - sam ma akwa zalane ok. 8 lat temu, na aktywnym podłożu (tym samym + 2 "dosypki"), pełne roślin ("łatwych") i zwykle co pół roku coś się zaczyna dziać i trzeba coś zmienić, skorygować. PS. Na wspomnianą metodę zwróciłem uwagę tylko dlatego, że już we wstępie (zresztą napisanym dosyć odpychająco, jak reklama środka na wszystko - przynajmniej dla mnie) bardzo wiele z tego, co opisuje autor tematu, jest zbieżne z tym, co pisze w swoich wątkach Lali75, Marlowe i inni... i tyle. Autor wyjaśnia też wiele rzeczy, np. znikanie Fe (brak w testach mimo podawania) itd. Zresztą z tego co pamiętam, Lali będzie testować azotan wapnia, więc będzie można sprawdzić, czy stosunek Ca do Mg ma coś wspólnego z pyleniem, a może zwiększenie Ca wpłynie w jakiś sposób na krasnorosty... U mnie jak tylko zwiększam udział kranowitu w podmianach, pojawiają się krasnorosty, nie po grzebaniu w dnie, nie od filtrów czyszczonych co kilka lat. Oczywiście może to coś innego, ale akurat Ca w kranie to mam coś ok. 80 mg/l.
Poszukiwałem raczej jakiegoś świętego grala w odwróconych stosunkach ca vs mg celem wybarwienia doskonałego. Niestety nic takiego nie nastąpiło. Uważam (chociaz nie byłem dostatecznie cierpliwy) po swoich kilku miesięcznych eksperymentach że stosunek ca vs mg jest drugorzędny, ziele rośnie zarówno w ca>mg 4:1 jak i odwrotnie. Jeśli ktoś miałby w tych sprawach jakieś doświadczenie, najlepiej odmienne od mojego, chętnie podyskutuje i powrócę do eksperymentowania.
Z tego co zdążyłem przeczytać z wątku o MCI wynika dokładnie to samo - stosunek Ca do Mg może być w różnym zakresie (zresztą jak wszystko) i raczej nie ma większego wpływu na kondycję roślin, a bardziej może powodować różne "niestabilności" w zbiorniku i w ten sposób wpływać na występowanie różnych glonów (i to też różnie jest w zależności od roślin i warunków w akwarium -np. twardości). Jeżeli chodzi o Ca, to wspomniane jest, że niektóre rośliny bardziej "lubią" Ca, nie zapamiętałem jaki konkretnie przykład był podany, chyba była mowa o Rotala macrandra. Mnie nie chodziło o zaśmiecanie wątku takimi szczegółami jak przykładowy stosunek Ca do Mg, ale bardziej o ogólne uwagi do metody. Zapytałem Godweena (czy to się odmienia bo prowadzi zbiorniki w sposób, powiedzmy, mocno przemyślany, w oparciu nie tylko swoje obserwacje, ale, jak kilka razy podkreślał, zgłębiając wiedzę na dany temat - więc może i na MCI "patrzył". Od kilku lat przeglądam forum i nie pamiętam, żeby ktoś odniósł się do wspomnianej metody, chociaż to może być bardziej problem z pamięcią... Nie chodzi mi o "promocję" jakiejkolwiek metody - pytałem z ciekawości, chociaż przeczytanie dyskusji na temat MCI polecam, jest wiele "ciekawych" informacji, które można zderzyć z własnymi doświadczeniami. obserwacjami. Przepraszam, jeśli zaśmiecam.
Absolutnie nie mam nic przeciwko fajnym dyskusjom tym bardziej, że są na temat, bo wszystko o akwarium gęsto roślinnym i nawożeniu jest na temat.
Z artykułem zetknąłem się ostatnio, ale po przeczytaniu zauważyłem, że wiele rzeczy jest dość odkrywczych i nie popartych szerszymi badaniami większej grupy osób, więc musiałbym mieć drugi zbiornik, taki, nazwałbym go eksperymentalny.
Zamierzenie obecnego zbiornika jest styl holenderski, stąd zastosowanie łatwego startu na ADA i potem nawozu All in One Vimi, by nie martwić się o kwestę nawożenia, a jedynie o grupowaniu, formowanie kęp, słowem o styl, o którym sporo czytałem.
Jednak po wyjałowieniu podłoża aktywnego Amazonii, która wiele korygowała, jednak tylko do czasu, rozpoczęły się problemy ze wzrostem roślin zwłaszcza wrażliwych i wymagających, stąd ten kolejny etap, etap ustawienia odpowiedniego nawożenia, co nie jest kwestią tygodnia, ale na pewno przynajmniej kilku.
Co do doświadczeń z magnezem i wapniem, to Marcin chyba przeszedł już tę drogę i odnoszę wrażenie, że w jego zbiornikach nie osiągnął zamierzonych celów. Warto jednak eksperymentować i dzielić się na Forum swoimi przemyśleniami.
Mam nadzieję, że wszystko co piszę o swoich doświadczeniach ze swoim zbiornikiem też komuś się przyda, na pewno warto to czytać zanim się założy akwarium holenderskie.
Dla mnie sam artykuł był trochę odrzucający - ot kolejna cudowna metoda... ale zacząłem czytać dyskusję na jej temat i byłem w szoku jak wiele zawartych w niej informacji zgadza się z moimi czy waszymi spostrzeżeniami (zresztą wspominam o tym w kółko). Zresztą ja niewiele z niego zrozumiałem - bardziej techniczne metody do stosowania czegoś co podobno działa, dopiero w dalszej dyskusji autor wyjaśnia wiele kwestii, choćby Ca do Mg, że to tylko przy bardzo miękkiej wodzie można próbować i tylko jako próbę pozbycia się pyłu, jak "zabawy" z fosforem nie pomagają (do tego dodaje, że przy czerwonych łodygowcach to może źle działać) - zresztą wszystko jest przedstawiane jako propozycja do spróbowania i ciągle autor podkreśla, w jakich warunkach jego metoda powinna działać, nic na siłę. Sam nigdy nie stosowałem żadnej metody i zawsze było dobrze - ale to chyba więcej szczęścia niż... Postanowiłem spróbować jego metodyki do znalezienia jakiegoś optimum, ale nie dla czystego KNO3 ale dla gotowca makro rabella - zresztą autor też pisze, że można z fosforem czy potasem i co w związku z tym zaobserwował. Ponieważ od ok. 2 tygodni stałem się szczęśliwym posiadaczem testów (tak w końcu po 30 latach) to mogę sobie kontrolować co się będzie kumulować i nieco gotowca korygować, np. zmniejszając udział K. Podobnie jak u wielu po dłuższym czasie następowała u mnie kumulacja K, a jak wiem dzięki testom robi się go ok NO3+20 i trzeba płukać akwa... Obecnie przy niemal zerowym NO3 i PO4 mam ok. 15ppm K - i to jest mój punkt wyjścia: pierwszy tydzień po jednym kliknięciu makro (na koniec niedobory), od wczoraj są 2... i tak zobaczę kiedy nie będzie zerowania NO3 i, jak mam nadzieję, brak glonów. Prędzej spróbowałem "rozrzedzić" K kranówką, bo ma ok 5-10 NO3, jakieś minimalne ilości P (zresztą akurat P można podawać nie wpływając znacząco na K) i K poniżej 5ppm, ale to skończyło się "pięknymi" krasnalami na korzeniach - szczerze, to dopóki jest to w formie malutkich kępek i tylko na korzeniu to naprawdę fajnie to wygląda (wiadomo, dla mnie). Zobaczymy...
Bogusław, jak tam pył? Ja w piątek zrobiłem 70% podmianę i nic nie leje z nawozów. Na razie nie ma pyłu,nie ma nawet zarodnikòw glona, a zawsze już w 3 dzień się pojawiały. Poczekam jeszcze 4 dni jak pyłu nie będzie zaczne nawozic w małych ilościach wszystkim poza N. Myślę że to w azotanach problem, przy czym jego poziom mierzony testami może być mocno odmienny od faktycznego w akwarium, stad te nasze pomylki.
dawid112 w Akwaria· Odpowiedzi: 10 · Wyświetlenia: 5710
Witam chciałem przedstawić wam zbiornik
300l
Podłoże jałowe żwir
Oświetlenie : 2x Chihiros wrgb II
Filtracj: 2x ultramax jeden 2000 drugi 1000
Co2 tak 24h
Zbaku7 w Akwaria· Odpowiedzi: 11 · Wyświetlenia: 7139
120x50x50
Oświetlenie 2x40w LED SINCOR WRB WIFI
Nawozy AuqaArt
Carbo
Ferro
K plus
Marco RED
Micro
Dawkowane codziennie według zaleceń producenta
CO2 z butli z wyłącznikiem nocnym oraz stały te...
Qubass w Akwaria· Odpowiedzi: 15 · Wyświetlenia: 10993
Dwa lata przerwy z roślinami przez malawi. znów powrót :)
Szkło OW wymiary : 120x50x50 - 300 Litrów
#Oświetlenie: Skylight Hyperspot L Słońce włączone 8h dziennie zimny kanał 70%, ciepły na 80%
#...
melvin33 w Akwaria· Odpowiedzi: 13 · Wyświetlenia: 10038
Witam. Jest to moja pierwsza aranżacja w akwarium 300 litrowym.
1. 120x50x50- 300 litrów
2. Lampa LED SKYLIGHT Hyperspot L
3. Na chwilę obecną podaję tylko potas
4. Co2 butla z elektrozaworem
5. Podł...
pablo8412 w Akwaria· Odpowiedzi: 156 · Wyświetlenia: 67378
hh2.jpg
Witam
Chciałbym zaprezentować swój zbiornik,który powstał na początku czerwca i w końcu zaczyna cieszyć moje oczy :)
Dane techniczne
Wymiary:134x45x50 (Brutto:278)
Oświetlenie to zaledw...
arkkab w Akwaria· Odpowiedzi: 13 · Wyświetlenia: 9084
Witajcie,
postanowiłem zaprezentować zbiornik bo chyba czas zrobić restart:)
Akwarium wystartowało 18.01.2019 roku. Moje akwaria to zawsze poligon doświadczalny - stąd nazwa akwa.
Wymiary: 120cm x ...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 407 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej