Różnica jest taka, że produkując wodę RODI dodana jest żywica dejonizująca, która usuwa "resztki" po RO gdzie sama produkcja wody RO oczyszcza Ci wodę z około 95% z pierwiastków. Na potrzeby akwarium słodkowodnego spokojnie wystarczy same RO. RODI zazwyczaj używa się w akwarystyce słonowodnej. Można oczywiście używać RODI do słodkiego ale znaczącej różnicy w prowadzeniu akwarium nie zobaczysz.
Mineralizowanie wody głównie skupia się na utrzymaniu wapnia i magnezu w odpowiednich proporcjach co jest kluczowe w prowadzeniu akwarium roślinnego. Są różne mineralizatory i niektóre posiadają w sobie dodatkowo potas i żelazo (np. VIMI) + śladowe minerały i jak to określają producenci "niezbędne do prawidłowego funkcjonowania ryb i roślin" - ułatwia to znacząco sprawę bo już nie musisz się martwić o te pierwiastki o ile nie planujesz roślin bardzo wymagających gdzie zaspokojenie ich zapotrzebowania na żelazo może okazać się znacznie większe niż to co masz z mineralizatora. Dzięki mineralizatorowi uzyskasz stałe wg tego co poda producent np 4GH i 2KH (zależy jaki mineralizator).
Dodatkowo musisz/możesz (wszystko zależy od obsady ryb) kupić azot/fosfor - polecam osobno stosować ponieważ masz dużo lepszą kontrolę nad wszystkim. Nie jest to regułą aczkolwiek na pewno któryś z nich będziesz musiał prędzej czy później kupić aby wszystko dobrze w akwarium funkcjonowało. Dla przykładu ja podaję tylko fosfor ponieważ moje ryby produkują nadwyżkę, około 6-7mg/l azotu tygodniowo więc już nie mam potrzeby dozowania go do akwarium (uwzględniając konsumpcję przez rośliny). Gdybym używał nawozu, w którym jest już azot + fosfor to wprowadzałbym do akwarium azot, którego nie chce mieć, więc w efekcie końcowym musiałbym robić większe podmiany wody aby go z akwarium usunąć więc w moim przypadku jest to bezsensowne.
Ostatniego pytania nie rozumiem bo uzdatniacz ma za zadanie usunąć z wody metale ciężkie, chlor itp a w trakcie produkcji wody RO właśnie to robisz.
"Podążaj jedną ścieżką i nigdy z niej nie zbaczaj a osiągniesz wymarzony sukces"