Jeśli chodzi o emersyjne rośliny, to staram się wybierać in-vitro, ponieważ są wolne od zanieczyszczeń(jakiś ślimaków itp.), no i nie miałem nigdy problemu żeby któreś się nie przekształciły w formę podwodną. Poza tym kolejnym i chyba największym plusem jest to, iż po kupnie nie muszę ich od razu sadzić i nie muszę ich trzymać w jakimś baniaczku, tylko stawiam w pobliżu akwarium, żeby trochę światła im się dostało i mogę bez problemu zabrać się za sadzenie nawet za tydzień.
