el-lo napisał(a):Cześć!
Ostatnio wpadly mi w ręce zaniedbane anubiasy. Liście porośnięte glonami, korzenie zbielałe od umieszczenia w podłożu i liście z dziurami.
Zastanawiam się, jakiego wysiłku wymagałoby ich odświeżenie? Może przechodził ktoś przez podobne misje ratunkowe?
No więc zacznijmy od korzeni. To, że wrosły w podłoże i są białe (nie zbielałe!) to akurat bardzo dobrze. Białe znaczy zdrowe.
Liście, te w najgorszej kondycji, bym usunął, a kłącze podzielił na mniejsze fragmenty, przyczepił do kawałków lawy i umieścił w stabilnym zbiorniku z suplementacją CO2.
Poza tym zaprosiłbym do współpracy ślimaki Clithon Corona. Powinny skutecznie zlizać glony.