Witam
Po długich oczekiwaniach wreszcie spełniło się moje marzenie i 10.04.2020 założyłem nowe, większe szkiełko.
Do tej pory przez naście lat miałem zbiornik roślinny na ziemi o pojemności 240 l z większymi lub mniejszymi sukcesami.
Tym razem chciałem coś zmienić, popróbować nowych rzeczy, poczytałem różne fora i zdecydowałem się założyć zbiornik na
podłożu dla krewetek Benibachi bez nawożenia. Tylko to co wyprodukują rybki i
krewetki.
Dla mnie jest to pewien
rodzaj testu i droga w nieznanym kierunku, stąd mam trochę mieszane uczucia i obawy czy dobrze robię "chwaląc" się moim zbiornikiem, bo może okazać się klapą, a nie sukcesem. Czas pokaże.
Poniżej przedstawiam dane techniczne oraz fotki z pierwszych chwil akwarium:
* Akwarium ze szkła Guardian 12mm
* Wymiary: 160 x 63 x 53
*
Filtracja: Tetra EX 1200 (zabytek) + prefiltr HW302
Atman CF 1200 + prefiltr HW302
* Wkłady: Gąbki, ceramika, matrix
* Skimmer: Eheim 350
* Ogrzewanie: 2 x Atman 200W z termostatem (takie miałem)
* Oświetlenie: Wyrób własny, dwie belki po dwie świetlówki T5 80W, każda na oddzielnym stateczniku.
Od przodu: Philips 865, Grolux, 865, Grolux
* Podłoże: Benibachi 60kg
* Woda: RO + Kran tak aby było Gh = 5, kH = 3
* Nawożenie: Brak
* CO2: Butla wysokociśnieniowa, kontroler PH z sondą Hydromet, reaktor narurowy własnej produkcji.
* Rośliny: Dużo ponad 40 gatunków. 1/3 ze starego akwarium, 1/3 z upraw podwodnych, 1/3 In Vitro.
* Fauna: Otosy, Kiryski, Brzanki Titteja, Neony Czerwone, Zwinniki Blehera, Rasbory Galaxy, Gurami Mozaikowe, Labeo, Krewetki, Slimaki
Zapraszam do dyskusji i ciekawych sugestii.
Zdaję sobie sprawę, że roślin jest za dużo, ale chcę sprawdzić jakie gatunki będą sobie dobrze radzić a jakie nie i wtedy trochę pozmieniam.