Pociągnę wątek ale od trochę innej strony. Sam jestem dentystą i ostatnio trochę rozmawiałem z szefem o zakładaniu akwarium na poczekalni (na koszt firmy oczywiście ) . Nie wynegocjuję z druga połową kolejnego baniaka w domu, pomyślałem że zawsze to kolejne miejsce na mój rozwój, zwłaszcza, że będę je widział codziennie i... dochodzimy do mojego pytania. Czy jako pacjenci uważalibyście to za duże uatrakcyjnienie gabinetu? Czy raczej wciąż mielibyście w głowie żeby jak najszybciej wyjść z gabinetu i raczej takie akwarium na poczekalni cieszyłoby się wyłącznie moim zainteresowaniem. PS: myślałem nad iwagumi, jakoś mi pasuje do takiego miejsca
Kamenesos napisał(a):Pociągnę wątek ale od trochę innej strony. Sam jestem dentystą i ostatnio trochę rozmawiałem z szefem o zakładaniu akwarium na poczekalni (na koszt firmy oczywiście ) . Nie wynegocjuję z druga połową kolejnego baniaka w domu, pomyślałem że zawsze to kolejne miejsce na mój rozwój, zwłaszcza, że będę je widział codziennie i... dochodzimy do mojego pytania. Czy jako pacjenci uważalibyście to za duże uatrakcyjnienie gabinetu? Czy raczej wciąż mielibyście w głowie żeby jak najszybciej wyjść z gabinetu i raczej takie akwarium na poczekalni cieszyłoby się wyłącznie moim zainteresowaniem. PS: myślałem nad iwagumi, jakoś mi pasuje do takiego miejsca
Na pewno zieleń, szum wody i ruch ryb uspokaja i zajmuje myśli. Jednak osobiście (bez urazy) uważam, że dentyści to sadyści i staram się unikać wizyt (została mi ostatnia 8-ka do usunięcia).
Podzielam opinię Krzysztofa. W poczekalni jak najbardziej. Ale w gabinecie nawet gdyby stał zbiornik zrobiony przez samego Pana Amano to nic by mnie nie wyluzowało.
Jeżeli akwarium byłoby ładnie zrobione, zadbane to i owszem - można się uspokoić, popatrzeć na pływające ryby, zająć myśli czymś innym niż telefonem . Niestety często widywałem tragiczne akwaria w poczekalni - dobrym przykładem będzie akwarium w LECZNICY WETERYNARYJNEJ. Kiedyś byłem tam - puste akwarium ze sztucznymi roślinami, dużym żwirem i pielęgnicą pawiooką. To było dobre 7 lat temu. Niedawno moja dziewczyna była w tej samej lecznicy - akwarium dalej stoi, tym razem przerobione na morskie. 2 błazenki, kawałek skały bez korali. I tyle. Ktoś kto nie zna się na akwarystyce wyrabia sobie opinie, że akwarium to nic ciekawego, ot ryby i brzydkie ozdoby. Najbardziej boli fakt, że mój przykład pochodzi ze środowiska, w którym raczej dba się o zwierzęta i chce się im zapewnić jak najlepsze warunki...
W gabinecie pacjent większość czasu widzi sufit i lampę. Akwarium bardziej dla lekarza. Dla pacjentów tylko poczekalnia. Przynajmniej 150cm i raczej kolorowe. To ma przyciągać uwagę, iwagumi chyba będzie zbyt monotonne. Pielęgnice i pyszczaki też nie za bardzo bo nudne dla "kowalskiego". Można się pokusić o jakąś ciekawą aranżację z wodospadami ale trzeba to dobrze przemyśleć, szczególnie późniejsze serwisowanie. Albo totalna cepelia: szklane kolorowe kulki na dnie, statki, zamki, skrzynie ze skarbami itd Zainteresowanie gwarantowane ale wstyd dla posiadacza. Takie "kompozycje" sprzedają się jak świeże pieczywo w poniedziałek rano.
Chodzi mi o poczekalnię. W gabinecie to raczej nikt nie będzie na nie patrzył. No wiesz... Z tymi kulkami to poleciałeś po bandzie :8 no ale z iwagumi może i racja. Czy naprawdę moja praca kojarzy się tak kiepsko, że nawet brać akwarystów nie jest optymistycznie nastawiona do pomysłu?
Ja nie wiem o co wam chodzi z tymi sadystami ?! Przecież dobrze podane znieczulenie czyni zabieg praktycznie bezbolesnym, widocznie trafialiście na partaczy albo wasz próg bólu jest wyjątkowo niski. Poczeklania to jedyne sensowne miejsce, w gabinecie i tak nie ma jak na nie patrzeć.
hehe Wiosną poszedłem do dentysty a ta pytania znieczulenie Pan chce?? Wcześniej u innych dostawał Pan...itd... Mówię, że dziękuję, spróbujemy bez... Pani tam sobie manipulowała a ja przymknąłem oko...robiła tak delikatnie, że odpłynąłem....I nagle otrząsnąłem się, taki dryg przy zasypianiu...Pani w panice, przepraszam, że zabolało...Co miałem jej powiedzieć, przepraszam zasnąłem i się wzdrygłem.... Na końcu wizyty sama do mnie-Pan to chyba zasnął na co ja no tak dlatego właśnie nie chciałem znieczulenia..
Sprawdź czy Twój doradca posiada zbiornik ,który Ci odpowiada...w innym przypadku uważaj na glony...
Ja mam uraz z dzieciństwa, gdzie jednorazowo poszło 3 zęby i nawet teraz jak słyszę dźwięk wiertła to mnie wszystkie zęby bolą i ciarki przechodzą. Ale tak jak pisałem bez urazy. Zbiornik w poczekalni to tak jak napisałem wcześniej, jak najbardziej miły gest ale dźwięku wiertła ani jęków z zabiegowego nie zagłuszy.
Jestem w temacie, bo 10 minut temu wróciłem od dentysty U mnie to się odbywa wszystko w tempie ekspresowym, nie czekam w kolejce, nie boli przy zabiegu , ale dla ciekawie zrobionego i zadbanego zbiornika zostałbym w tym nielubianym miejscu i chwilę pooglądał na poprawę samopoczucia
Ja też kiedyś przykozaczyłem u dentysty odmawiając znieczulenia i szybko tego pożałowałem Iwagumi jak najbardziej pasuje do takiego miejsca, jest takie jakby to powiedzieć sterylne
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 386 gości
Newsletter
Odbierz 15 zł na zakupy od 200 zł i nie przegap żadnej promocji.
Bądź na bieżąco z poradami i nowościami akwarystycznymi.
Zapisując się, wyrażasz zgodę na otrzymywanie wiadomości
marketingowych na podany adres e-mail. Administratorem danych osobowych jest roslinyakwariowe.pl. Więcej