Na zadarnianie
podłoża akwarium uważam Małego Hemia

(
Hemianthus Callitrithoides) - jako wybór rozsądniejszy od ricci ponieważ:
nie musisz go mocować siatką, linkami, żyłakami, pinezkami, klipsami lub na inny superglue
nie luzuje się i nie wylatuje - nie jest zatem kłopotliwy w utrzymaniu
nie potrzebuje mega światła - a na pewno nie tyle co riccia pod wodą a więc może być uprawiany w różych zakątkach akwarium nawet w cieniu innych roślin
nie trzeba ustrojstwa kosić
pnie się i jednocześnie zadarnia zostając nisko trochę jak barwinek lub hedera w ogrodach a więc wygląda bardziej naturalnie niż riccia
Ale każdy lubi to co lubi.
Co do znikającej PŁYWAJĄCEJ ricci w moim zbiorniku to raczej brak światła to to nie jest. Wydaje mi się, raczej, że jest to brak jakiegoś mikroelementu. Być może jest to fosfor byc może coś chemicznie innego a riccia jest na tyle wrażliwa, że pokazuje się to szybciej u niej niż u innych roślin - oczywiście są to moje domysły. Na wszelki wypadek przy ostaniej podmianie dodałem wyjątkowo nawóz.
Co do parametrów wody to
gh 18
kh 9
ph 7,6
no2 i no3 0
brak CO2
brak
filtracji
podmiana odstaną warszawską kranówą ok 1/3 tygodniowo
Także jest to zbiornik tzw: el natural, dla pikanteri dodam, że nie mam typowego substratu tylko w specjalny sposób ułożone kafle przysypane otoczakami. Jak na razie rośliny rosną bardzo dobrze w swoim naturalnym tępie a wcześniej żadne z nowo zakupionych nie traciło liści. Woda jest krystalicznie czysta. Fakt - jest to doświadczenie ale jak na razie potwierdzające moje wcześniejsze przypuszczenia co do rozwoju roślin.
Jest taka możliwość, bo zbiornik w tym układzie ma ponad pół roku i coraz większe zagęszczenie, że zaczynają się kończyć zapasy chemii tworzonej w zbiorniku i dostarczanej z kranówą co by oznaczało,że muszę niestety dodatkowo nawozić. Właśnie dlatego nie wiem czy ta riccia to nie jest ten pierwszy pojawiający się znak, że czas zadzwonić do Instytutu Nawożenia

.