Witam, do tej pory belka led zbudowana na diodach epistar 1w (20szt) świeciła z pomocą sterownika stało-prądowego. Okazuje się jednak że jest to dla mnie i mojej żonki za jasno więc wpadłem na pomysł ograniczenia mocy świetlnej o jakieś 25%. Posiadam w domu przetwornicę step down widoczną na obrazku (2 szt.) i zasilacz 12V 5A.
Dane techniczne przetwornicy:
zastosowany układ : XL4015
napięcie wejściowe 4 - 36V
napięcie wyjściowe 1,25 - 32V
prąd 4,5A (max 5A)
moc max 75W
temperatura pracy -40 +85 stopni
sprawność 96% (max)
częstotliwość 180 kHz
zabezpieczenie zwarciowe ( limit 8A )
zabezpieczenie termiczne
brak zabezpieczenia przed odwrotnym podłączeniem,
płynna regulacja potencjometrami napięcia wyjściowego i prądu
Do sedna Mając za zasilanie 12V 2A chcę podpiąć 15 szt. 1W diody o prądzie pracy 350mAh i napięciu 3,2V. Więc łącze ze sobą 5 diód równolegle i 3 tak przygotowane komplety łącze ze sobą szeregowo. Z obliczeń wynika że na przetwornicy muszę ustawić napięcie 9,6V i natężenie na 1750mAh. Czy moje obliczenia są dobre? Czy jeśli potencjometrem zmniejszę natężenie do 875mAh to diody będą świeciły o połowę słabiej? Wydaje mi się to najtańszym płynnym sposobem na wyregulowanie jasności i barwy zbiornika. Planuję w taki sposób zrobić jedną belkę 15 diód w stosunku 8x8500k 5x6500k 2xfull spectrum, oraz druga belka odpowiedzialna za barwę zbiornika 2xczerwona 2xzielona 1xniebieska.