"O katuszach ryb w zoologicznym..."
Ryby w akwarium roślinnym - dobór obsady, metody karmnienia, profilaktyka i leczenie.
Posty: 405·Na forum od: 29 gru 2015, 22:56
Witam. Postanowiłem napisać ten post z jednej przyczyny...Byłem dzisiaj w zoologu kupując małe skalareczki, by móc je sobie wychować. Nie będe podawał żadnych info o tym sklepie i osobie która mi to sprzedała,dlatego będzie to "Anonim" Więc tak. Szedłem po te skalarki. Wchodzę do sklepu i mówie że chce X skalarków. "Anonim" otwiera pokrywę i moim oczom ukazały się bojowniki,a właściwieto 10. Nie miały one swoich własnych akwariów,o niee. Miały tylko takie klity, o ile to można nazwać klitą. Były to plastikowe kubeczki o pojemności nie przekraczającej 200ml wody. Siedziały tam zwinięte w kształt litery "U", nawet nie wyobrażam sobie jak one w ogóle tam jedzą. Miałem ochotę powiedzieć temu "Anonim", że w takich warunkach nie wolno trzymać ryb, nawet ślimaków, ale w końcu się powstrzymałem i wyszedłem ze skalarami, które były trzymane w miarę normalnych warunkach. Według mnie powinna wejść ustawa zakazująca trzymania zwierząt w takich warunkach, ale oczywiście nikt się tym nie przejmuje, jednym słowem szkoda mi było tych bojowników, ale jeszcze bardziej tych sprzedawców, którzy się na niczym nie znają i wciskają ludziom "bojowniki z kubeczka" Co wy o tym myślicie?? Spotkaliście się kiedyś z takim naginaniem praw zwierząt?P 
-

Albinn88
●
- Ranga: Stały bywalec
- Posty: 405
- Dołączył: 29 gru 2015, 22:56
Posty: 40·Na forum od: 24 sty 2012, 23:10
Z bojownikami to praktycznie w każdym sklepie zoologicznym(zwłaszcza sieciowym) widziałem takie akcje jak opisujesz.
-
mlun
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 40
- Dołączył: 24 sty 2012, 23:10
Posty: 278·Na forum od: 02 lis 2015, 22:56
Bojowniki w kubeczkach to u nas "norma"
-

Oman
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 278
- Dołączył: 02 lis 2015, 22:56
- Miasto: Radzionków
Polecamy zakupy w sklepie forumowym
Posty: 3539·Na forum od: 13 paź 2012, 23:17
Bojownik w kubeczku to standard niestety.
-

matu
●
- Ranga: Z dużym doświadczeniem
- Posty: 3539
- Dołączył: 13 paź 2012, 23:17
- Miasto: Gdańsk
Posty: 2241·Na forum od: 17 lut 2014, 17:45
Nigdy nie miałem bojowników bo zwyczajnie mi sie nie podobają (podobnie jak skalary zresztą) ale widząc je w każdym praktycznie sklepie akwarystycznym w kubeczkach, myślałem że to jakaś choroba bojowników i dlatego tak są odkładane, że to jakis rodzaj metody leczenia..... 
-

marlowe
●
- Ranga: Z dużym doświadczeniem
- Posty: 2241
- Dołączył: 17 lut 2014, 17:45
Posty: 1190·Na forum od: 19 gru 2014, 20:47
Witam Te kubeczki z bojownikami są praktycznie w każdym sklepie zoologicznym. Dobrze jest też wiedzieć, że obecnie większość rybek sprzedawanych w sklepach pochodzi z importu z hodowli w których są szprycowane hormonami i antybiotykami , a te gatunki które można są kastrowane chemicznie . Żyjemy w dobie krwiożerczego kapitalizmu i polityka jest taka , że rybka ma krótko żyć aby był cały czas popyt. Raz kupiłem parę worków takich rybek ze źródła z którego kupuje część sklepów albo może i większość i po tej przygodzie nigdy nie kupię żadnej ryby w sklepie zoologicznym choćby była za 20gr . Wolę poszukać i rybki kupować od hodowców pasjonatów , których jest niestety coraz mniej , bo część przerzuciła się właśnie na import zaprogramowanych na krótki żywot rybo robotów a część kombinuje jak wyhodować rybo roboty naśladując chinczyków. pozdrawiam Bent
-

Bent423
●
- Ranga: Znający temat
- Posty: 1190
- Dołączył: 19 gru 2014, 20:47
- Miasto: Wałbrzych
Posty: 33·Na forum od: 22 paź 2015, 02:19
No niestety zyjemy w mikromatrixie
-

crabe
●
- Ranga: Początkujący
- Posty: 33
- Dołączył: 22 paź 2015, 02:19
Posty: 405·Na forum od: 29 gru 2015, 22:56
Nie to nie rodzaj metody leczenia.Mogliby zrobić przynajmniej małe akwaria dla tych rybek 
-

Albinn88
●
- Ranga: Stały bywalec
- Posty: 405
- Dołączył: 29 gru 2015, 22:56
Posty: 405·Na forum od: 29 gru 2015, 22:56
Crabe-szkoda gadać o tym "czymś"Ślimaka bym tam nie wpuścił a co do tego ten narybek 
-

Albinn88
●
- Ranga: Stały bywalec
- Posty: 405
- Dołączył: 29 gru 2015, 22:56
Posty: 239·Na forum od: 26 kwi 2005, 20:01
Faktem jest, że życie rybki łatwe nie jest. W zoologicznym nierzadko warunki panują fatalne. Nawet nie chce mi się już upominać sprzedawców, że w zbiornikach pływają chore (ospa) lub martwe ryby. Te bezczelno - kpiące spojrzenia mówiące "gó.no mnie to obchodzi - zarabiam tutaj 1200 pln/mc" zabiły we mnie potrzebę bycia obrońcą uciśnionych  Sytuacja jest najgorsza w średnich sieciówkach/pasażach średnich hipermarketów (przynajmniej w Tychach). Stosunkowo najlepiej wygląda to chyba w "osiedlowych sklepach zoologicznych" Z drugiej strony większość tych ryb prawdziwe męki przeżywa dopiero u swojego nowego właściciela... Akwaryści roślinni zdecydowanie nie są bez winy...
-

rob1979
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 239
- Dołączył: 26 kwi 2005, 20:01
- Miasto: Tychy
Posty: 652·Na forum od: 21 kwi 2014, 10:44
Co masz na myśli że ryby przechodzą męki u akwarystów roślinnych? To, że ktoś leje nawozy i dozuje CO2?
Wysłane z Samsung Galaxy S6
-

kazujama
●
- Ranga: Aktywny użytkownik
- Posty: 652
- Dołączył: 21 kwi 2014, 10:44
Posty: 239·Na forum od: 26 kwi 2005, 20:01
kazujama napisał(a):Co masz na myśli że ryby przechodzą męki u akwarystów roślinnych? To, że ktoś leje nawozy i dozuje CO2?
Wysłane z Samsung Galaxy S6
Nie, nie to  Faktem jest, że w wielu nano zbiornikach trzymane są stadka małych kąsaczy, które z racji małych rozmiarów "komponują się" z aranżacją roślinną. Jednak małe rozmiary ryby niekoniecznie usprawiedliwiają fakt trzymania ich przez całe życie w 2 wiadrach wody  W większych zbiornikach też bywa różnie - priorytetem są rośliny i ich kondycja. Potrzeby ryby schodzą na dalszy plan (wyższa twardość wody, obojętne lub lekko zasadowe pH, rodzaj podłoża - w przypadku ryb dennych). Beztroskie zabawy z dozowaniem CO2 też kończą się często wymianą obsady rybnej - podejrzewam, że bez jakiejś głębszej refleksji... Wszystko zależy od podejścia konkretnego człowieka więc bez uogólniania - kto jest krystalicznie czysty i rybki w życiu nie zabił - niech pierwszy rzuci postem... 
-

rob1979
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 239
- Dołączył: 26 kwi 2005, 20:01
- Miasto: Tychy
Posty: 2241·Na forum od: 17 lut 2014, 17:45
Ale po co oni te bojowniki trzymają w tych kubełkach? dlaczego nie mieczyki, razbory czy inne, tylko akurat bojowniki??
-

marlowe
●
- Ranga: Z dużym doświadczeniem
- Posty: 2241
- Dołączył: 17 lut 2014, 17:45
Posty: 652·Na forum od: 21 kwi 2014, 10:44
@up to wynika z ich agresji wobec swojego gatunku, raczej niemożliwym jest trzymanie w 100 L akwarium 30 bojowników, tak jak robią to sklepy z innymi rybami.
Wysłane z Samsung Galaxy S6
-

kazujama
●
- Ranga: Aktywny użytkownik
- Posty: 652
- Dołączył: 21 kwi 2014, 10:44
Posty: 239·Na forum od: 26 kwi 2005, 20:01
marlowe napisał(a):Ale po co oni te bojowniki trzymają w tych kubełkach? dlaczego nie mieczyki, razbory czy inne, tylko akurat bojowniki??
Dobre pytanie. Może są agresywne (stres wywołany faktem, że są trzymane w takich warunkach całe życie) Może jakaś forma sugestii, że skoro pływają w kubku to w szklanej kuli będzie im jak w raju. Może zwyczajna ludzka głupota i brak uczuć wyższych i empatii  W niektórych sklepach widuję bojowniki swobodnie pływające w zbiornikach z innymi rybami - oczywiście pojedynczo... ale to rzadkość - a powinna być norma...
-

rob1979
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 239
- Dołączył: 26 kwi 2005, 20:01
- Miasto: Tychy
Polecamy zakupy w sklepie forumowym
Posty: 2530·Na forum od: 09 cze 2015, 07:11
rob1979 napisał(a):marlowe napisał(a):Ale po co oni te bojowniki trzymają w tych kubełkach? dlaczego nie mieczyki, razbory czy inne, tylko akurat bojowniki??
Dobre pytanie. Może są agresywne (stres wywołany faktem, że są trzymane w takich warunkach całe życie) Może jakaś forma sugestii, że skoro pływają w kubku to w szklanej kuli będzie im jak w raju. Może zwyczajna ludzka głupota i brak uczuć wyższych i empatii  W niektórych sklepach widuję bojowniki swobodnie pływające w zbiornikach z innymi rybami - oczywiście pojedynczo... ale to rzadkość - a powinna być norma...
Bojowniki zwyczajnie by się wybiły.
-

Lali75
●
- Ranga: Z dużym doświadczeniem
- Posty: 2530
- Dołączył: 09 cze 2015, 07:11
Posty: 239·Na forum od: 26 kwi 2005, 20:01
Lali75 napisał(a):rob1979 napisał(a):marlowe napisał(a):Ale po co oni te bojowniki trzymają w tych kubełkach? dlaczego nie mieczyki, razbory czy inne, tylko akurat bojowniki??
Dobre pytanie. Może są agresywne (stres wywołany faktem, że są trzymane w takich warunkach całe życie) Może jakaś forma sugestii, że skoro pływają w kubku to w szklanej kuli będzie im jak w raju. Może zwyczajna ludzka głupota i brak uczuć wyższych i empatii  W niektórych sklepach widuję bojowniki swobodnie pływające w zbiornikach z innymi rybami - oczywiście pojedynczo... ale to rzadkość - a powinna być norma...
Bojowniki zwyczajnie by się wybiły.
To jest oczywista oczywistość  i trochę przykro mi się zrobiło, że mi to tłumaczysz  (zważywszy na mój avatarek forumowy  Mnie po prostu zastanawia dlaczego, nie pływają w zbiornikach z innymi rybami. Zresztą nic nie usprawiedliwia trzymania ryby w plastikowym kubku...
-

rob1979
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 239
- Dołączył: 26 kwi 2005, 20:01
- Miasto: Tychy
Posty: 280·Na forum od: 19 gru 2015, 23:55
marlowe napisał(a):Ale po co oni te bojowniki trzymają w tych kubełkach? dlaczego nie mieczyki, razbory czy inne, tylko akurat bojowniki??
Jakby byly same samce w jednym akwarium to bys widzial 3 wojne swiatowa 
-

michalakwa
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 280
- Dołączył: 19 gru 2015, 23:55
- Miasto: Bournemouth
Posty: 2530·Na forum od: 09 cze 2015, 07:11
rob1979 napisał(a):[To jest oczywista oczywistość  i trochę przykro mi się zrobiło, że mi to tłumaczysz  Mnie po prostu zastanawia dlaczego, nie pływają w zbiornikach z innymi rybami. Zresztą nic nie usprawiedliwia trzymania ryby w plastikowym kubku...
Powiem ci dlaczego było tak u nas, Jak ryba przychodziła z exportu, przychodziła w różnym stanie zwłaszcza bojowniki, a dziwne bo niby takie twarde ryby, ale jak wszyscy wiedzą bojownik potrzebuje wyższego ph niż np. apistogamma i po transporcie w worku taki bojownik miał tak zakwaszona wodę że wiele z nich padało od razu, większość była tak osłabiona że łapała co się da. A wpuszczając taka rybę do zbiornika gdzie pływa powiedzmy 200 neona, narażasz cały zbiornik na wybicie. Ogólnie bojowniki w większości przychodziły w takim stanie że na dzień dobry dostawały leki. W sklepach jest już inaczej, tam ryba jest czasem dłużej i mogliby im przygotować kilka boksów, niestety tego nie robią. A nie robią dla tego, że ta ryba ma się szybko sprzedać. I później taki mój sąsiad co trzyma rybki w kulce, nie dlatego że sklepy są do bani, tylko dlatego że większość ludzi tam pracujących nie są pasjonatami, dla nich to tylko praca. A taki mój sąsiad mimo tlumaczeń i tak się nie posłucha, regularnie raz w mc kupuje ryby bo mu zdychają. A takich klientów sklepów jest nawiecej i taki klient jest najlepszy, bo można mu wcisnąć każdy kit.
-

Lali75
●
- Ranga: Z dużym doświadczeniem
- Posty: 2530
- Dołączył: 09 cze 2015, 07:11
Posty: 239·Na forum od: 26 kwi 2005, 20:01
Rozumiem. Smutne ale prawdziwe... Ludzie siebie nie szanują więc trudno żeby szanowali istoty tak mikre jak ryby... pozdrawiam
-

rob1979
●
- Ranga: Zainteresowany tematem
- Posty: 239
- Dołączył: 26 kwi 2005, 20:01
- Miasto: Tychy
|
|