Witam wszystkich ponownie...Otoz mam pewien maly problem...Od jakiegos tygodnia, moze dwoch na wszystkich roslinach zaczal pojawiac sie wkurzajacy mnie brazowy nalot I cos w
rodzaju ciagnacej sie waty....(Przy wczorajszej podmianie zaczalem to cos zdrapywac z lisci
kryptokoryny I schodzilo bez problemow...Wnioskuje z tego,ze to nie okrzemki,ktore nie sa latwe do usuniecia w ten sposob...Nie dosc,ze owy brazowy nalot szpeci rosliny,to jeszcze na drewnie I roslinach pojawia sie ta ciagnaca sie "wata"...

Czy ma ktos pomysl, co to moze byc?Przypuszczam,ze to brazowe "cus" moze byc z winy
korzenia,ale moge sie mylic...Moze ktos ma lub mial podobny problem?Licze, ze znajdzie sie ktos, kto mi pomoze...Pozdrawiam...