Często czytam że koty zagrażają "życiu" w akwarium otwartym. Mam dwa koty w domu i od roku akwarium otwarte. Praktycznie zero zainteresowania. Zero strat z tego powodu.(A jest i młody ciekawski i starszy)
W stosunku do zamkniętego widzę same plusy:
- łatwa regulacja wysokości/mocy świecenia(do swojej dokupiłem linki z Leroy za grosze).
- łatwość "serwisowania" tego co się dzieje w akwarium (chyba najważniejszy dla mnie punkt, każdorazowe zdejmowanie pokrywy nawet dla najmniejszej pierdoły mnie cholernie drażniło).
- akwarium wydaje się wyższe optycznie (przy moich 36cm).
- szklane rurki wtedy mają sens, pocięta pokrywa średnio ładnie wygląda,można wręcz dowolnie eksperymentować z rozmieszczeniem sprzętu w środku.
- chłodniej latem.
Wady:
- W moich 64L, tak z 2-3L na tydzień muszę dolewać, wilgoci w pokoju nie mam z tego powodu jednak.
- Czasem może coś wyskoczyć, mi wyskoczyło parę amano, ale tylko dlatego że przekombinowałem z parametrami wody. Od połowy roku nic nie wyskoczyło.
Tak więc proponuję belkę
