Doczekałem się odwiecznego problemu każdego akwarium czyli glonów.
Chciałbym zareagować jak najszybciej żeby powstrzymać plagę. Łażąc po forach i czytając co się da mam mętlik w głowie. Porad jest tak dużo że nie wiem co zrobić. Często jedna przeczy drugiej. Na początek podam jak najwięcej danych.
Akwarium 70 litrów
Filtr Juwel bioflow super
Oświetlenie 50 watt (3 świetłówki 2x6500 k i 1x9000 k)
Podłoże ADA aqua soil amazonia , drobny żwirek oraz żwirek bazaltowy
Podmiany wody co tydzień 30 procent
no2 - 0
no3 - 18
GH 6d
kh - 11 d
ph 6,7
cl2 mg/l 0
Nawożenie:
Micro 1 ml (zaprzestałem od dwóch dni)
Macro 2 ml (zaprzestałem od dwóch dni)
Potas 2 ml (podaję nadal)
Żelazo (Ferro aqua art) - 1 ml na noc (od czasu zauważenia glonów zaprzestałem podawania)
Carbo - do tej pory podawałem 2 ml teraz podniosłem do 4 ml
Carbo podaję w strzykawce kierując je na skupisko glonów. Widziałem to na stronie Huntera.
Nawoże też Co2
Obsada:
2 Pielęgniczka Ramireza
9 Neon czerwony
5 Otosków
10 Krewetek red cherry
Najbardziej zaatakowało mech
Na tym zdjęciu widać to najlepiej:
Widzę że zaatakowało tez Parvulę co bardzo mnie niepokoi:(
Zaobserwowałem też że glony zaczęły atakować inne roślinki

Zwracam się z prośba o pomoc bo nie ukrywam że chciałbym zapobiec inwazji jak najszybciej żeby nie rozszerzyła się na inne rośliny.
Jakich preparatów użyć. Które z nich tak naprawdę walczą z glonami?
W roslinachakwariowych doradzają Femanga AlgenStop! General .
Czy ktoś miał doświadczenie z tym preparatem?
Jeśli nie on to co?
Będę wdzięczny za fachową pomoc w temacie.