Poważnie, mam je dwa lata. Cryptokoryny Wendtii i Echinodorus. Zwartki musiałem ostro karczować bo rozrastały się na potęgę. Winowajcą jest prawdopodobnie lampka biurkowa, którą używałem od 3 miesięcy do czytania, pracy itp. Stała na biurku ok 40-50cm od akwarium. Świetlówka energooszczędna 18W 6500K Phillips, czyli 83W zwykłej żarówki. Lampka w żadnym razie nie miała służyć celom akwarystycznym. Po wyliczeniu wyszło ok 2,15W na litr wody i to jeszcze boczny strumień.
Anubias Barteri jako "wybitnie odporny" i
Bacopa C. dawały radę przy dużej dawce bocznego światła, ale Cryptokoryny i Echinodorus jako rośliny wymagające mniej światła zaczęły padać. Stąd również przez boczne światło cudaczne kształty liści Echinodorusa.
Lampka poszła w inne miejsce, oczyściłem rośliny z padłych liści, rozpocząłem nawożenie Fe, K i Co2. Micro nie daję, po prostu nie odmulam po karmieniu ryb. Poza tym Crypotokoryny Wendtii lubią zamulone
podłoże. Glony z szyby zniknęły po tygodniu nawożenia Co2 i czyszczeniu szyb starą kartą bankomatową.
Ciekawy przypadek prawda?