Witam, tydzień temu kupiłem 5 skalarów razem z nimi żywy
pokarm (ochotke) i tutaj chyba popełniłem błąd. Ochotki dużo im nie podałem w pierwszym dniu, około 25% małego woreczka za 1zł. Drugiego dnia robaki śmierdziały i wyrzuciłem. Dziś rano jeden skalar siedział w rogu przy dnie i nie reagował na nic, kilka godzin później dołączyły do niego jeszcze dwa i siedzą tak cały czas, jeden z nich miał białe, lekko przezroczyste odchody. Ryby nie są wyblakłe, siedzą w kącie z czego jeden leży brzuchem na dnie. Pozostałe dwa są normalnie aktywne. Parametrów wody poza temperaturą 25 stopni nie znam. Czy to możliwe że mają pasożyta?