Witam!
Jest to mój pierwszy wątek tutaj, zatem chciałbym się przywitać i pozdrowić wszystkich użytkowników tego forum.
Krótko opiszę mój problem, a w sumie zamieszczę zdjęcia i proszę o odpowiedź: Co to jest? I jak się tego pozbyć?
Historia akwarium: Akwarium 60 l. nowo założone, bez ryb. W tej chwili ma ok 3 tygodnie. Okresowo dodaję bakterie nitrifikacyjne.
1. Pierwsza próba założenia zbiornika zakończyła się niepowodzeniem. Czarny żwir a pod nim, za namową kolegi umieściłem kompost. Mieszkam w Anglii i jako takiej czystej ziemi nie da się kupić w sklepach - wszystko nazywa się tutaj kompost. Kilka roślinek, wydajny filtr wewnętrzny, silne napowietrzanie. Po kilku dniach
podłoże zostało pokryte tą "piękną" watą... Następnie szyby też się czymś pokryły - jakąś śliską powłoką. To samo na roślinach. A z akwarium zaczął wydzielać się smród zgnilizny, leśni.... sam nie wiem jak go opisać. Kilka razy zebrałem to podłoża, podmieniłem trochę wody, ale efekt marny... Smród był tak wielki, że postanowiłem wszystko zacząć od nowa. Przy wyciąganiu żwiru i tego kompostu czułem się jakbym pracował przy szambie...

2. Próba druga. Podłoże: część żwiru z pierwszej próby (dokładnie przepłukany i wyparzony) i część nowego (ten sam
rodzaj)
http://www.petsathome.com/shop/black-aq ... home-33634Pod żwir już zamiast ziemi czy kompostu - podkład JBL florapol.
Mija już 3 tydzień i efekt widać na fotkach. To coś czasami usuwam mechanicznie ale po kilku dniach powraca. Podniesienie temperatury do 35 stopni i dodanie 10 łyżeczek soli akwarystycznej pomogło tylko na kilka dni.
No i co to jest....?
Dziękuję z góry wszystkim za jakiekolwiek sugestie i porady.