Jakiś czas temu walczyłem z pyłem w wodzie i błoną na powierzchni. Problem bardzo skutecznie rozwiązał prefiltr narurowy z wkładem 20 mikronów i ograniczenie kamienia rybek. Pozostało trochę zanieczyszczeń między roślinami w substracie i pojedyncze drobinki zanieczyszczeń w wodzie. Postanowiłem sprawdzić czy może być jeszcze lepiej
Zachęcony dobrymi opiniami odmulacza firmy Microbe Lif postanowiłem go przetestować. Cztery dni temu wlałem dawkę zalecaną przez producenta. Woda zrobiła się brązowa, bardzo mętna coś jak czarne wody, nie widać tylnej szybki. To ponoć normalny objaw więc się nie przejąłem i postanowiłem cierpliwie czekać aż się wyklaruje a zanieczyszczenia widoczne na substracie choć częściowo znikną:-) Nie oczekiwałem cudów po pierwszej dawce ale liczyłem na choć niewielką poprawę.
Tymczasem woda jest mętna do dziś, na roślinach zaczęły pojawiać się okrzemki, po substracie nie widać poprawy, w miarę jak odparowuje woda pozostawia na szybce jakiś brązowy osad...
Wczoraj wlałem jeszcze Microbe Lift Special Blend dla przyśpieszenia efektu. Nigdy wcześniej nie używałem chemii poza paroma dawkami Ada Phyton Git. Mam nadzieję, że się nie rozczaruje na środkach Microbe.
Czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia? Zaczynam się niepokoić, że czeka mnie kilka tygodni czekania aż woda się wyklaruje poprzez podmiany wody. Jeśli do połowy przyszłego tygodnia woda się nie wyklaruje zacznę rozważać możliwość użycia Purigenu ale to kolejna chemia....
