Witam,
z racji przeprowadzki do nowego mieszkania będę zmuszona zrestartować akwarium. Akwarium funkcjonuje od stycznia tego roku i ostatnio mam niewielki choć niezwykle denerwujący problem z sinicami

Z jednej strony ich ilości są niewielkie - przy odsysaniu raz w tygodniu sinice są niemal niewidoczne, z drugiej już od ponad miesiąca nie mogę się ich w 100% pozbyć mimo lania Femangi Algen Spezial + Algen Stopp glony z różnym natężeniem atakują to
podłoże to nowowyrośnięte części roślin.
Akwarium jest to cube OW 35x35x35 4 mm, z racji tego, że szkoło jest cienki wolę nie ryzykować przenoszenia go razem z podłożem stąd decyzja o restarcie.
Problem jest taki, że posiadam w tym akwa parkę ramirezek, których nie mam gdzie tymczasowo wpuścić.
Żeby przyspieszyć dojrzewanie akwa mogę oczywiście zlać większość wody ze starego i przełożyć filtr pytanie czy nie spowoduje to przeniesienia cyjanobakteri do nowego akwarium (bo tego zdecydowanie chciałbym uniknąć).
Podaję parametry wody może się komuś przyda:
PH 7,4
TWO 12
NO3 5
PO4 - niemierzalne testem zooleka
Nawożenie:
0,6 ml dziennie -
http://allegro.pl/nawoz-dla-roslin-akwa ... 94844.html
ok 1 ml dziennie - Easy Carbo
CO2 w aerozolu podłączone bezpośrednio do filtra - kilka razy dziennie jak mi się przypomni.
Oświetlenie:
4 x 8 W T5
Filtracja:
Hagen Elite Crystal Flo 20 - w środku gąbka, wata, ceramika
+ lampa UV
Obsada:
2 x razmirezka
1 x ślimak Tylomelania Yellow
Co radzicie, jak się zabrać za taką przeprowadzkę, z drugiej strony może pomożecie zupełnie pozbyć się złośliwych cyjanobakterii - wtedy problem sam się rozwiąże

?