Witam. Mam problem z Nadwódka szerokolistna. Gdy byla mala wszystko bylo z nia OK. Teraz znacznie urosla i puscila mnostwo bocznych odrostow. Wszystkie odrosty jak galazki sa blisko glownego "pnia" rosliny, przez co powstalo bardzo duze zageszczenie lisci. W gaszczu tym zbieraja sie wszelkie odpady (odchody ryb i resztki
pokarmu). Odpady te zagniwaja, przez co gnija tez liscie rosliny (od szypolki w strone liscia). Zastanawiam sie co z tym zrobic, bo gdy rusze roslina to odpada od niej 10 - 20 lisci

Moze poodcinac wszystkie galazki i posadzic ja jako pojedyncze sadzonki, ale pewnie za jakis czas, gdy sadzonki podrosna, sytuacja sie powtorzy

czy mieliscie podobne problemy? Co radzicie w takiej sytuacji?