Witam,
Musiałem dokonać eutanazji otoska którego znalazłem niespodziewanie w agonii, wił sie biedak a okolice odbytu oraz skrzela były podbiegniete krwią. Rybka nie była opuchnięta ani nie odstawały łuski. Nadmieniam że
pokarmu żywego nie podaję.
Mam w akwarium obsadę: 4 otoski (od 2,5 roku) i 8 neonek inessa (od 1,5 roku), żadnych nowych ryb ani roślin. Nawożenie bardzo oszczędne prawie żadne, rośliny szybko rosną na amazoni i CO2. Parametry wody w normie.
Podmiana wody raz na tydzien ok 20-25%. Parametry wody ok. Jedyne co było nietypowe to wymiana butli CO2 jakies 3 dni temu, wiec byl jakis skok ph. Zasadniczo trzymam ph 6,7 natomiast przez czas gdy nie bylo butli skoczylo do ok 7,8.
Narazie pozostałe rybki wyglądają OK.
Macie jakies pomysły co mogło być przyczyną, ewentualnie co robić gdyby "epidemia" sie rozszerzała ?