Kwarantanne 9 dużych palet tato robi w baniaku 54L przez okres około 7 dni. Jest tam podłączona cała aparatura niezbędna do życia + duuużo tlenu. Gdyby musiał robić to dłużej, po prostu trzeba podmieniać wodę i tyle. Nawet przez dwa tygodnie rybom nic złego nie będzie - warunek? trza podmieniać często wodę by likwidować PO4 i NO3.
Jeśli robisz restart na Amazonii to mój pomysł jest taki, że:
1) zanim włożysz Amazonie do baniaka to wcześniej potrzymają ją w wodzie z pracującym starym filtrem żeby uwolnić z niej spore ilość NH4, które przeistaczają się w NO3.
2) tak spreparowana ADA nie powinna być szkodliwa w początkowej fazie jej działania (brak NH4) Duże ilości NO3 niwelujesz częstymi podmiankami
3) jeśli robisz restart czyli zostawiasz część wody + stare filtry to spokojnie po kilku dniach tak działającego zbiornika nic nie powinno się dziać.
4) nie wiem jakie masz doświadczenia z paletami, ale ja obserwując zbiornik taty nie zdecydowałbym się na podłoże tego typu, ze względu na brak możliwości odmulania oraz łatwe przedostawanie sie odchodów w głąb podłoża. Jeśli karmisz paletki mięchem to problem rośnie do potęgi 2, a nawet 3. Poza tym mając palety bardzo ciężko jest stabilizować parametry wody, dokładając do tego aktywne podłoże może wyjśc niezły młynek. U taty w 300L przy 9 paletach NO3 sięga 40-50, PO4 brakuje skali, woda podmieniana 10% co drugi dzień, ryby karmione suchym
pokarmem. Nie jest lekko niestety, a przy takim podłożu będzie chyba gorzej.