Witam
Tydzień temu zauważyłem białe kropkii na moich zwinnikach czerwonoustych, ryby zaczęły także ocierać się o rośliny. Objawy bardziej pasowały mi do ospy niż do pleśniawki nie mniej pewności nie miałem, gdyż wcześniej nie miałem problemu z żadnymi chorobami. Podniosłem temperaturę do 30 *C i silnie napowietrzam, zastosowałem także FMC w ilości 6 ml (akwarium 63 litry), i przez dwa kolejne dni po połowie dawki. Wyczytałem, że cześć chemii pochłaniają rośliny i
podłoże więc stąd zastosowanie w drugim i trzecim dniu kolejnych dawek. Jednakże kropek u ryb przybyło, w dodatku przebywają one większość czasu w kącie akwarium, a u kliku sztuk zauważyłem ubytki w płetwach. Właśnie te ubytki nie pasują mi do ospy, przynajmniej w tych opisach co czytałem nie było o tym mowy. Pocieszające jest to, że ryby nie straciły apetytu oraz fakt, że na otoskach nie ma jeszcze żadnych objawów. Temeratury nie podnosze więcej niż 30 stopni ze względu na
krewetki, a także ze względu na ryby. Nie wiem czy by to wytrzymały.
Czy możecie mi napisać czy to na pewno ospa? A także jak długo walczy się z taką ospą gdy temperatura ma około 30 stopni ?