Czas zacząć
Co chciałbym uzyskać: 63l akwarium roślinne w miarę stylistycznie skomponowane wyglądające naturalnie
Co posiadam: zbiornik 63l, filtr kubełkowy, pokrywe DIY Lącznie 52 W
grzałkę,
zestaw co2 1,5kg/dyfuzor ze spiekiem, 2
korzenie najzwyklejsze, dużo mchu taiwan, z 8 sadzonek hygrophili polispermy, 30 sadzonek L. repens
Zbiornik obecnie wygląda jak chaszczowisko ale stwierdziłem że zaaranżuje go osiągnę jaką taką efektywność w rozwoju roślin i ograniczeniu glonów co mi się narazie udaje (po wielu plagach egipskich-glony, nitki,itp)
Ludwigia i Nawódka okazały się najberdziej idiotoodporne i chętne do wspólpracy-przycinki co 6 dni.
Jakie plany: na usypanych w prawym i lewym tylnym rogu wzniesieniach posadzić ludwigie i nawódkę, przed nimi drugi plan i tu nie wiem co "wsadzić" bardzo podoba mi się E. triandra tylko nie wiem czy nie będzie dużej różnicy wielkości w porównaniu z 3cim planem- jeśli macie jakieś sugestie to chętnie wysłucham. Przed drugim planem leżeć będą 2 korzenie obrośnięte Taiwanem- dlatego chciałbym w 2gim planie roślinkę jasnozieloną. Natomiast przed korzeniami chciałbym mieć plażę lub trawnik (osiołkowi w żłoby dano) jeżeli trawnik to interesowała by mnie "trawka" która nie byłaby heńkiem ani glosostigmą i przypominała zwykłą trawę ale była jak najniższa (E. parvula)- tu też prosiłbym o jakieś podpowiedzi. Aha mam to szczęście że wodę mam w kranie miękką 5 z minimalną zawartością azotanów 8 ppm.
Poniżej szkic: radźcie, doradzajcie, gańcie, pomagajcie...