Witam Wszystkich !!!!
Zwracam się z prośbą o pomoc. Czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim : mam dwa kiryśniki dziś rano jeden z nich zauważyłem, że pływa do góry brzuchem. Przyjrzałem mu się dokładnie i zobaczyłem, że jest wyraźnie wzdęty właściwie na całej powierzchni brzucha oraz w okolicy odbytu. Wzdęcie było na tyle duże, że ryba nie mogła się utrzymać pod powierzchnią wody. Odłowiłem go (nie był przymulony - był bardzo żywy) i lekko masowałem jego brzuch i igłą lekko go nakłułem. Gaz z niego zszedł lecz nadal ma problemy z "zanurzeniem". Obserwuję go z pewnością oddycha. O parametrach wody nie ma się co rozpisywać bo wszystko mam w normie, obsada w akwa jest różna tak więc jedzenie to mrożona szklarka, tabletki JBL specjalne dl sumów oraz suche Tetra Min. Oczywiście nie wszystko na raz tylko na zmianę raz dziennie. obawiam się że zdechnie ale może ktoś miał coś podobnego i udało mu się wyleczyć swojego pupila.........Dodam że chodzi o samca