Witam,
Szykuję sie do restartu (z różnych względów) i zastanawiam sie nad jedną kwestią.
Baniak zamieszkują różne, niekoniecznie chciane, stworzonka, w tym glony, i - w większej ilości - sinice.
Zastanwiam sie, czy bezpieczniej (pod kątem potencjalnych problemów z glonami) będzie:
1. Wyczyscić wszytko do zera razem z flitrem (i zamieszkującymi go bakteriami).
2. Wyczyścić wszytko, ale zostawić chodzący obecnie filtr (wraz z glonami / sinicami).
Podłoże wymieniam na nowe, pakiet nowych roślinek już idzie (zostawię tylko kilka Vallisneria nana, które porządnie wyczyszczę i wypłuczę w wodzie z dodatkiem wody utlenionej). Baniak od razu będzie obsadzony Bystrzyakmi amandy (16 szt), Krewetkami amano (4 szt) i 3 Neritinami.
Pojamenośc baniaka 140 l. brutto, filtr wewnętrzny Eheim Biopower 200 z biobalami i gąbką, światło 39W.
Innymi słowy, lepiej wprowadzić florę bakteryjną ze starym filtrem wraz z glonami / sinicami, czy też startować zbiornik od zera.
Będę wdzięczny za Wasze sugestie.
Pozdrawiam,
Dominik