Prosiłeś o odpowiedź więc proszę. NAPRAWDĘ nigdy nic specjalnego nie robiłem. Pewnego dnia w środku tygodnia (chyba środa, temperatura 25 stopni i nie po podmianie, gdyż podmieniam w weekend RO+kranówa) poprostu zobaczyłem młode. Widać ikra musiała być schowana za
korzeniami. I narazie nie widziałęm ikry chociaż się rozmnażają

. Lubią się chować za korzeniami porośnietymi mchami , pelią i microsorium (fotki narazie nie mam, gdyż akwarium niedługo będzie restartowało). Narybek chętnie jadł larwy solowca i
pokarm sery specjalny dla narybku (dosłownie pył). Sprzedałem już wiele galaxków (razem było ich do teraz ok. 70szt). Rybki są dośc płochliwe jednak narybek o wiele lepiej przyzwyczaja się do widoku mordki za szybą :]. W akwarium działa kaskada HBL bodajże 301 (ta najmniejsza) gąbka +trochę ceramiki. 25L, oświetlenie 18W (2x9W). Co2 jest,
podłoże amazonia II. Ph ~6.3 Kh 3 Gh 6 No3 ~20 mg/l. NIgdy nie odławiałem narybku, rodzice nie mieli na nie nigdy ochoty. Żyją razem z dziesiątkami babaulti i red cherry. Z roślin jest jeszcze Rotala walichi,
hydrocotyle,
hemianthus micranthemoides i
pogostemon helferi.