"witajcie.
Właśnie skończyłem rozmawiać z Irkiem. Część forumowiczów zna już sytuację w jakiej się znalazł wraz z rodziną. Sytuacja jest na tyle dramatyczna, że postanowiłem założyć kolejny temat. dot. tej sprawy.
Irek stracił dorobek swojego życia. Budynek, w którym mieszkała jego rodzina uległ zawaleniu. Jego mieszkanie oberwało się i runęło do wody. Irek z rodziną uciekł w ostatnim momencie. Na domiar wszystkiego zalaniu uległo jego miejsce pracy. Sytuacja jest dramatyczna - w jednej chwili stracił wszystko i został z tym co miał na sobie.
Paradoksalnie przy całej tej tragedii, budynek zawalił się do miejsca gdzie stał zbiornik z rybami. Kiedy Irek poszedł oglądać ogrom zniszczeń okazało się że mimo braku prądu, ogrzewania i napowietrzania ryby żyją. Brodząc po kolana w szlamie i w mule, wyłapał wszystkie ryby i dostarczył do najbliższego ocalałego sklepu zoo w Czechach. Myślę, że taki gest świadczy tylko o jego prawdziwej pasji. Fakt ten łapie za serce tak mocno, że nie można zostawić tego obojętnie. Szczególnie czujemy to MY - Akwaryści !
Obecnie jego rodzina jest bezpieczna i w miarę zorganizowana. Mają dach nad głową i zapewnione jedzenie.
Irek stracił praktycznie wszystko.Tak wygląda to co zostało z budynku:
Wobec tych dramatycznych wydarzeń apeluję o każdą pomoc, dla Naszego kolegi.
Liczy się każda złotówka, która pozwoli mu wrócić do normalności.
Przyłączmy się do akcji, które organizują "społeczności akwarystyczne" a szczególnie pasjonaci Dyskowców, aby wesprzeć w tej trudnej sytuacji Naszego Kolegę.
Zachęcam także do Tworzenia nowych form pomocy.
pomóc można na:
http://www.discusforum.pl/viewtopic.php?t=2878
i tu:
http://www.pkmd.pl/pl/forum/viewtopic.php?f=38&t=5697
http://www.pkmd.pl/pl/forum/viewtopic.php?f=38&t=5695
apeluję o solidarność
Jacek"
tak pisze jacaban z discusforum - dołączam się do tej prośby.